Koronawirus w Stargardzie. Klienci uważają, że sklepy sieci Lidl są przepełnione. Mamy odpowiedź

Emilia Chanczewska
Emilia Chanczewska
GS24.pl/archiwum
Stargardzianie uważają, że w sklepach sieci Lidl robi zakupy zbyt wiele osób naraz. Zwiększa to ryzyko rozprzestrzeniania sie koronawirusa. Przedstawiciele sklepu odpowiadają, że "w sytuacjach, gdy jest to konieczne, ograniczamy liczbę klientów przebywających w sklepie w jednym momencie".

- W Lidlu TŁUMY, w sklepie nikt nie kontroluje ile osób wchodzi i wychodzi. Szkoda, że sami pracownicy nie reagują na tę sytuację i narażają swoje zdrowie. Podobno w tych sklepach jest ochrona? Na wejściu ogłoszenie do 50 osób? - napisał w piątek na swoim Facebooku radny miejski Grzegorz Flas ze Stargardu.

Jak opowiada Grzegorz Flas, był na szybkich zakupach w Lidlu i zaskoczyła go sytuacja panująca w sklepie.
- Byłem w sklepie przy ul. 11 Listopada, kolega był przy ul. Popiela w podobnym czasie i było to samo - opowiada Grzegorz Flas.

Podobne uwagi przekazała w piątek do naszej redakcji pani Marzena. Też zaskoczył ją tłok panujący w sklepie tej sieci i nieprzestrzeganie zasad, obowiązujących w dobie epidemii koronawirusa. W sklepie było znacznie więcej niż 50 osób i przy kasach ludzie stali blisko siebie. Sprawa zgłoszona została do kierownictwa sklepu oraz do sanepidu.
- To jest skandal! - mówi pani Marzena. - Tak dalej być nie może.

Uwagi stargardzian przekazaliśmy w piątek do biura prasowego sieci sklepów Lidl. Dziś otrzymaliśmy odpowiedź.

- Chcielibyśmy zapewnić, iż w aktualnej sytuacji ochrona pracowników i klientów jest dla nas najistotniejsza - zapewnia Aleksandra Robaszkiewicz z biura prasowego Lidl Polska. - Obserwujemy rozwój sytuacji oraz podejmujemy działania, mające na celu wspieranie komfortu pracowników oraz klientów.

Jak wymienia rzeczniczka Lidla, do tej pory w sklepach zamontowano specjalne ekrany ochronne wykonane z plexi przy stanowiskach kasowych, a na podłogach wyznaczono bezpieczne odległości między osobami stojącymi w kolejce.

- W sytuacjach, gdy jest to konieczne, ograniczamy również liczbę klientów przebywających w sklepie w jednym momencie - dodaje Aleksandra Robaszkiewicz. - W części obiektów skrócone zostały godziny pracy. Wprowadziliśmy zmiany w modelu działania – zespoły pracowników są dzielone na grupy tak, aby kontakt między nimi był jak najmniejszy. Rozwijamy także system krótkich przerw pomiędzy zmianą poranną i popołudniową tak, aby sklepy były nieprzerwanie otwarte, a punkty styku były maksymalnie ograniczone. W każdym sklepie i biurze Lidl Polska pracownicy mogą korzystać z podajników ze środkami dezynfekcyjnymi oraz płynów antybakteryjnych.

Jak zapewnia przedstawicielka Lidla, seniorzy podczas zakupów w sklepach Lidl Polska są obsługiwani przez kasjerów priorytetowo. Pracownicy w wieku 65+ mają możliwość zwolnienia z obowiązku świadczenia pracy, przy czym wysokość pensji osób, które skorzystają z tego rozwiązania, pozostaje niezmieniona. Udostępnione są kasy pierwszeństwa wolontariuszom wspierającym seniorów w zakupach spożywczych, pracownikom sektora opieki medycznej (lekarzom, pielęgniarkom i pielęgniarzom, ratownikom medycznym) oraz przedstawicielom pozostałych służb (strażakom, policjantom, żołnierzom Wojsk Obrony Terytorialnej czy strażnikom miejskim) niosącym pomoc osobom starszym lub przebywającym na kwarantannie.

- Z kolei w nowej kampanii informacyjnej przypominamy o środkach ostrożności, o których należy teraz pamiętać - informuje Aleksandra Robaszkiewicz. - Przy taśmie w strefie wypakowywania zakupów przy kasach fiskalnych („strefa X”) powinna przebywać wyłącznie jedna osoba, a pozostali klienci stojący w kolejce powinni pamiętać o zachowaniu 1-1,5 metra odległości między sobą. Aktualnie zamieszczamy w sklepach kolejne oznaczenia poziome i pionowe, które pomogą klientom zachować bezpieczną odległość między sobą. Zachęcamy również do płatności bezgotówkowych – przy pomocy kart bankowych czy telefonu komórkowego. We wszystkich sklepach Lidl można skorzystać z możliwości płatności zbliżeniowej do 100 zł bez konieczności wpisywania kodu PIN. Pracujemy także nad funkcjonalnością Lidl Pay w aplikacji Lidl Plus, która umożliwi dokonywanie transakcji mobilnych. Emitujemy również komunikaty przypominające zalecenia Ministerstwa Zdrowia i Głównego Inspektora Sanitarnego dotyczące m.in. prawidłowego mycia rąk czy stosowania zasad ochrony podczas kichania, czy kaszlu.

Otrzymaliśmy także zapewnienie o dalszym obserwowaniu rozwoju sytuacji i wprowadzaniu nowych rozwiązań, mających zapewnić bezpieczeństwo wszystkim pracownikom i klientom.

Kryzys wieku średniego. Skąd się bierze i czy dotyka wszystkich?

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Antypis

Wczoraj byłem w Lidlu i było od h...ja ludzi. Każdy ma gdzieś nasze zdrowie i tylko kasa kasa. Ale ludzie opanujcie się sami... I stoją tacy de ile przy regałach i przebierają oglądają itd... I po h...j ja się pytam? Debile ogarnijcie się i siedźcie w domu.

G
Gość

Flas może sam byś się upomniał o pracowników, którzy w przeciwieństwie do ciebie naprawdę ciężko zapie***łają i cię utrzymują z podatków.

Dla każdego normalnego człowieka jasne jest, że jak pracownik coś piśnie, to wylatuje na zbity pysk.

A co do ludzi, takich jak "pani Marzena", to to jest kompletne DNO. Krzyczą, że to skandal, to niech może zaczną od siebie i nie wchodzą do sklepu. Wyrzucanie pękniętych jogurtów do ciuchów to jest kwintesencja ich zachowania

P
Putin

Teraz to już w ogóle nie będzie można zrobić zakupów w tym Stargardzie..A idź Pan w [wulgaryzm] z ta epidemia

E
Ewa

Zarzad Lidla śmieje się pracownikom w twarz kiedy ci protestują przeciwko nadmiernej ilości osób na sklepie wysyłając kominikat, że zakaz zgromadzeń nie dotyczy sklepów tylko osób zbierających się na otwartej przestrzeni zbierających się w celu obrad itd. Menadżer sklepu może ograniczyć ilość klientów tylko ów wyjątkowych sytuacjach po uzyskaniu zgody KRS czyli tak na prawdę nigdy

E
Ewa

Pracownicy sieci sklepów Lidl dostali NAKAZ wpuszczania każdej ilości osób do sklepu z powodu spadku zysków. Nikt nie kontroluje ilości wchodzących klientów i często jest ich spokojnie ponad 100 osób jednocześnie w sklepie. Pracownicy nie mogą zamknąć drzwi nadmiernej ilości klientów a dyrekcja tego nie źle i ponieważ najważniejszy jest zysk a nie zdrowie klientów i pracowników. Zapewne nie dotyczy to tylko sklepów w Stargardzie ale i w calej Polsce

Dodaj ogłoszenie