Kolejny stargardzki młody kierowca driftował po mieście BMW. Zatrzymali go miejscy strażnicy [AKTUALIZACJA]

Emila Chanczewska
Emila Chanczewska
Wczoraj, przy ulicy Okrzei w Stargardzie, w ręce patrolu straży miejskiej wpadł młody kierowca, wykonujący na malowanym rondzie niebezpieczne manewry. Ćwiczył tzw. kontrolowany poślizg na rondzie prowadząc czarne bmw.

- We wtorek, około godziny 13, podejmujący interwencję przy ul. Kochanowskiego strażnicy miejscy byli świadkami niebezpiecznego zachowania na drodze - informuje Joanna Kufel, kierowniczka referatu prewencji Straży Miejskiej w Stargardzie. - Od ul. Sportowej na rondo przy ul. Okrzei wjechało czarne bmw, jego kierowca dwukrotnie okrążył z dużą prędkością rondo, wprowadzając pojazd w tzw. kontrolowany poślizg. Manewru nie można nazwać kontrolowanym, ponieważ po drugim okrążeniu pojazd stanął w poprzek do kierunku jazdy. Kierowca pośpiesznie opuścił skrzyżowanie wjeżdżając pod prąd na teren pobliskiej stacji paliw.
Strażnicy miejscy udali się za kierowcą bmw, którym okazał się 23-letni stargardzianin.

- W związku z naruszeniem przez kierującego kilku przepisów ruchu drogowego oraz skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie na miejsce zdarzenia wezwany został patrol ruchu drogowego KPP w Stargardzie w celu podjęcia dalszych czynności - dodaje Joanna Kufel.

Jak relacjonuje rzecznik stargardzkich policjantów, kierujący bmw tłumaczył swoje zachowanie tym, że sprzedawał samochód i chciał pokazać jego możliwości.
- Poniosła go fantazja, co kosztowało go 1000 zł mandatu i 10 punktów karnych - mówi st. asp. Krzysztof Wojsznarowicz, oficer prasowy z Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie. - Ze względu na stan techniczny pojazdu, kierujący musiał także zamawiać na swój koszt lawetę do odholowania.
Jak podkreśla rzecznik stargardzkiej policji, priorytetem jest dla niej bezpieczeństwo na drogach, dlatego takie zachowania będą surowo sankcjonowane.

To niestety nie pierwszy taki przypadek w mieście. W drugiej połowie sierpnia, na rondzie w centrum miasta, driftował bmw 18-letni Damian M. ze Stargardu. Stracił panowanie nad samochodem i wjechał w tłum gapiów. Sześć osób zostało rannych. Młody kierowca został zatrzymany i aresztowany, następnie zwolniony z aresztu. Wciąż trwa dochodzenie w tej sprawie.
Tutaj pisaliśmy o tym wypadku

Zobacz też wideo: drift bmw na rondzie w centrum Stargardu (sierpień 2018 r.)

Wideo (ech)

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Stargard = stan umysłu.

.c.

Jest w Stargardzie z 10 samochodów, które nagminnie rozrabiają na mieście, szczególnie w piątek i sobotę wieczorem. Zero kierunkowskazów, wpadanie na Plac Wolności z dużą prędkością, wyścigi Wyszyńskiego i "wbijanie" się już na Dworcowej pod wiadukt, jazda ok. 80 km/h po Piłsudskiego w nocy. Wszystkie te auta raczej nie spełniają norm hałasu. Jest kwestią czasu by znowu wydarzyło się nieszczęście. Czekam, aż Straż Miejska zajmie się tym tematem... 

G
Grzesiek

Dobrze że mamy w mieście Straż Miejska, bo przecież policja nie potrafi zrobić porządku z małolatami ścigającymi się po mieście, lepiej stać w krzakach na wylocie miasta i tam mierzyć prędkość.

z
zdw

Wjechał na Okrzei od Sportowej? Ot ciekawostka topograficzna.

G
Gość

Auto musi miec szpere inaczej nie da sie kontrolowac wiec bez szpery tylko na śniegu. Szpera w e46,e90 jest tylko w m3, e36 niektore mialy 325, 328.

Dodaj ogłoszenie