MKTG SR - pasek na kartach artykułów

King Szczecin rozpoczyna decydującą serię w obronie mistrzostwa. Rywalem Trefl Sopot

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
Zac Cuthbertson ma kolejne zadanie do wykonania - musi powstrzymać liderów Trefla.
Zac Cuthbertson ma kolejne zadanie do wykonania - musi powstrzymać liderów Trefla. Andrzej Szkocki
Czas na finały Orlen Basket Ligi. Gospodarzem dwóch najbliższych spotkań będzie Trefl Sopot, ale... to atut Kinga Szczecin. W piątek o godz. 20 pierwsze starcie.

O złoty medal zagrają dwa najsilniejsze zespoły w sezonie 2023/24. Trefl i King to drużyny budowane od dłuższego czasu, z trenerami, którzy pracują w klubach dłużej niż jeden sezon, gdzie nie było problemów organizacyjnych czy finansowych. W trakcie sezonu w Treflu i Kingu dochodziło do zmian personalnych, ale były to decyzje przemyślane, a nowi gracze musieli się wkomponować w styl gry zespołów.

Obie ekipy zagrały z sobą już czterokrotnie w tym sezonie. W meczu o Superpuchar Polski wygrała Kinga 92:90. To było jeszcze przed startem ligi. 1 stycznia zespoły zagrały o ligowe punkty w Szczecinie i Trefl wygrał 84:79. Kolejny mecz - w ćwierćfinale Pucharu Polski. W lutym Trefl znokautował Wilki 85:65, ale King wziął rewanż w Sopocie na zakończenie rundy zasadniczej (98:92). Jednym słowem - nie ma mowy, że ktoś ma na kogoś patent, czy mu przeciwnik „leży”. Seria finałowa może być długa.

King może się cieszyć, że finały rozpoczyna od spotkań w Sopocie. W tym sezonie lepiej się prezentował w meczach wyjazdowych. W dodatku Trefl miał o cztery dni krótszy cykl przygotowań, bo jego seria półfinałowa ze Śląskiem Wrocław trwała cztery mecze (King ze Spójnią poradził sobie w trzech).

Finały to będzie starcie ucznia z nauczycielem oraz batalia rozgrywających może o miejsce w reprezentacji Polski. Trener Arkadiusz Miłoszewski przed przyjściem do Kinga pracował w Zielonej Górze, gdzie był asystentem Żana Tabaka. To chorwacki trener zmotywował go, by przyjąć ofertę z Kinga.

Kibice czekają też na rywalizację Andrzeja Mazurczaka z Jakubem Schenkiem. „Andy” od dwóch lat jest liderem Kinga, chciał go Miłoszewski - kosztem Schenka, który grał wcześniej dla szczecińskiego zespołu. Do niedawna taka rywalizacja miałaby faworyta, bo rozgrywający Trefla nie kontrolował emocji, ale w ostatnich miesiącach dojrzał, wygrał mu półfinały ze Śląskiem.

Pierwszy mecz w piątek o godz. 20, w niedzielę o 20.40.

W sobotę o 17.30 pierwszy mecz o brąz. Spójnia Stargard podejmie Śląsk. Rewanż we wtorek, więc musi powalczyć o dobrą zaliczkę.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sensacyjny ruch Łukasza Piszczka

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński