MKTG SR - pasek na kartach artykułów

King Szczecin i PGE Spójnia Stargard powrócą jesienią do europejskich pucharów

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
Ubiegłoroczne zmagania w Lidze Mistrzów King rozpoczął od efektownej wygranej z włoskim Dinamo Sassari, ale później już nie było tak wesoło
Ubiegłoroczne zmagania w Lidze Mistrzów King rozpoczął od efektownej wygranej z włoskim Dinamo Sassari, ale później już nie było tak wesoło Andrzej Szkocki
Trefl Sopot dostał zaproszenie do EuroCup, a dzięki temu King Szczecin znów będzie mógł zagrać w Lidze Mistrzów. Większość potencjalnych przeciwników już zna.

- Zgłoszenie do europejskich pucharów musieliśmy wysłać już dużo wcześniej, ale do końca rozgrywek krajowych nie było pewności, gdzie będziemy grać - mówi Krzysztof Król, prezes Kinga.

W sezonie 2022/23 Wilki wywalczyli mistrzostwo Polski i w nagrodę otrzymali miejsce w fazie grupowej Ligi Mistrzów. To trzeci pod względem ważności europejski puchar. Bardziej znane są rozgrywki Euroligi oraz EuroCup, ale te organizacje są „zamknięte”. Kluby dostają zaproszenia do uczestnictwa.

- Trzeba spełniać określone warunki - m.in. budżet, bliskość lotniska, pojemna hala sportowa - tłumaczy prezes szczecińskiego klubu.

Rok temu zaproszenie do EuroCup otrzymał... wicemistrz Polski Śląsk Wrocław. Zaprocentowało ogranie na międzynarodowej arenie, a co za tym idzie kontakty. Śląsk w Europie przegrywał mecz za meczem, a odżył dopiero w końcówce sezonu w Polsce. Zajął 3. lokatę.

W sezonie 2024/25 w EuroCup zagra mistrz Polski - Trefl Sopot. Po 16 latach klub cieszy się z mistrzostwa Polski, a zaproszenie do prestiżowych rozgrywek w Europie przyjął i już się tym pochwalił.

Trochę pomogło to też Kingowi, bo jako pierwszy klub z Polski został zgłoszony do Ligi Mistrzów. I zagra - bez konieczności gry w eliminacjach (jak rok temu Legia Warszawa) - w fazie grupowej. Grupowych przeciwników powinien poznać w lipcu. Organizatorzy jeszcze nie podjęli decyzji o systemie rozgrywek, choć raczej nie powinien się od znacząco różnić od ostatniego.

Poza Kingiem - w grupie będzie grał też Śląsk, a potencjalnymi przeciwnikami będą mocne zespoły z Grecji, Turcji, Hiszpanii, Litwy czy Włoch. Będzie sporo interesujących spotkań.

W swoim debiucie w LM King wygrał dwa mecze, cztery przegrał i zakończył rywalizację na fazie grupowej. Niewiele jednak brakowało, by awansował do kolejnej fazy. Taki powinien być cel jesienią.

O tym, jak będzie wyglądał zespół Kinga - na razie cisza. Czterech koszykarzy ma ważne kontrakty, podobnie jak trener Arkadiusz Miłoszewski. Część obcokrajowców odejdzie, dwóch może otrzymać nowe oferty umów, przyjdzie też minimum czterech nowych graczy. Budżetowo dużych zmian nie będzie. Miasto i główny sponsor mają zabezpieczyć finansowanie na podobnym poziomie, by budżet znów wynosił ok. 7,5 mln zł.

W Europie chce grać też PGE Spójnia. Jesienią 2023 grała w FIBA Europe Cup (czwarty pod względem prestiżu puchar) i też odpadła po fazie grupowej, mimo bardzo udanego startu.

- Zgłoszenie wysłaliśmy i liczymy na miejsce w grupie, ale na razie skupiamy się na budżecie - mówi Paweł Ksiądz, prezes Spójni.

W Europe Cup Spójnia może trafić na ekipy z krajów bardziej egzotycznych koszykarsko. Rok temu grała np. z Holendrami czy Kosowianami.

Spójnia pracuje już nad składem zespołu na nowy sezon. Trenerem pozostanie Sebastian Machowski, a z zespołu odejdą m.in. Stephen Brown, Devon Daniels, Ben Simons, a Dominik Grudziński związał się z Legią Warszawa.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ślubowanie olimpijczyków - wywiad Przemysław Zamojski

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński