MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Kandydaci nie wiedzą, wyborcy zdecydują. Międzyodrzańskie rozgrywki po gryfińsku [KOMENTARZ]

Katarzyna Świerczyńska
Katarzyna Świerczyńska
Dziś, 18 kwietnia, ma się odbyć pierwsze posiedzenie zespołu do spraw opracowania założeń utworzenia parku narodowego w Dolinie Dolnej Odry, w którym są 24 osoby
Dziś, 18 kwietnia, ma się odbyć pierwsze posiedzenie zespołu do spraw opracowania założeń utworzenia parku narodowego w Dolinie Dolnej Odry, w którym są 24 osoby Andrzej Szkocki
Jestem rodowitą gryfinianką i z uwagą śledzę wybory samorządowe w moim rodzinnym mieście. Wybory szczególne, bo kampania toczy się w czasie, kiedy czynione są kolejne kroki przybliżające Międzyodrze do tego, aby stało się pierwszym po 23 latach parkiem narodowym w Polsce.

I to właśnie sprawa powołania Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry od samego początku jest jednym z najbardziej gorących tematów kampanii, która w Gryfinie jeszcze trwa, bo wybory na burmistrza miasta nie rozstrzygnęły się w pierwszej turze. 21 kwietnia wyborcy zdecydują czy chcą po raz kolejny zaufać urzędującemu burmistrzowi, deklarującemu się jako bezpartyjny Mieczysławowi Sawarynowi, czy Magdalenie Pieczyńskiej startującej z list Koalicji Obywatelskiej, która w pierwszej turze uzyskała najlepszy wynik.

Sprawa Międzyodrza potrafi rozgrzać emocje na internetowych forach do czerwoności, parkiem narodowym szczególnie lubi grać Mieczysław Sawaryn, który wśród przeciwników inicjatywy powołania Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry uchodzi za "swojego człowieka". Tylko że ja przejrzałam publiczne wypowiedzi na temat parku zarówno Sawaryna, jak i Pieczyńskiej. Wniosek? Gryfinianie wybiorą pomiędzy kandydatami, którzy... zgodnie nie wiedzą, czy chcą parku. Takiej odpowiedzi oboje dwukrotnie udzielili lokalnej Gazecie Gryfińskiej. Co więcej, paradoksalnie, to Sawaryn na ten moment jako urzędujący wciąż burmistrz robi wszystko, aby park powstał.

7 grudnia w mediach społecznościowych inicjatywy powołania Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry ukazał się bardzo optymistyczny post. Pomysłodawcy utworzenia parku pisali: "... spotkaliśmy się z burmistrzem Gryfina Mieczysławem Sawarynem oraz jego zastępcą Tomaszem Milerem, aby omówić korzyści z utworzenia na Międzyodrzu Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry (...). Zgodziliśmy się, że najlepszym rozwiązaniem jest powołanie parku narodowego na Międzyodrzu, bo daje to szansę zarówno na rozwój turystyki regionu, ale też spójne zarządzanie tym terenem (...). Z satysfakcją odnotowujemy, że już wszystkie trzy gminy: Gryfino, Widuchowa i Kołbaskowo zadeklarowały poparcie dla projektu (...)".

W lutym podczas parkowej konferencji, która odbyła się w Przecławiu z udziałem wiceministra Klimatu i Środowiska Mikołaja Dorożały wiceburmistrz Gryfina Tomasz Miler zwrócił uwagę, że nie wie na ten moment, co odpowiadać zaniepokojonym przedsiębiorcom (w żadnym momencie nie powiedział, że parkowi jest przeciwny). Obecna w Przecławiu Magdalena Pieczyńska dopytywała o otwarte spotkanie, na którym mieszkańcy będą mogli uzyskać informacje na temat parku narodowego i zadać pytania. Minister Dorożała ogłosił wówczas powstanie zespołu do spraw utworzenia parku, do którego już wówczas oficjalnie zaprosił trzy samorządy: Gryfino, Kołbaskowo i Widuchową.

Współpracą z resortem Sawaryn pochwalił się na stronach gminy, zapraszając zainteresowane sprawą osoby, do kontaktu. "Otrzymałem zaproszenie od Ministra Klimatu i Środowiska, do prac w zespole, który zajmować będzie się ideą powołania Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry" - czytamy. Dlaczego to przypominam? Bo dziś kandydat na burmistrza chwali

się, że to on "w toku rozmów zagwarantował" obecność przedstawicieli gminy w ministerialnym zespole, którego prace ruszają 18 kwietnia. Tylko, że - powtórzę - to minister oficjalnie zaprosił wszystkie samorządy do udziału w tych pracach. I wszystkie samorządy mają swoich przedstawicieli w zespole. Gryfino nie jest wyjątkiem.

Teraz Sawaryn w mediach społecznościowych sugeruje swoją stanowczość w sprawie powołania parku, co przeciwnicy tej idei odbierają jako fakt, że burmistrz jest murem za nimi.

"(...) ze zdumieniem przyjmuję apele i głosy, aby natychmiast powoływać Park Narodowy. Politycy, zwłaszcza na poziomie sejmiku województwa, przez kilkanaście lat pracy nie przygotowali żadnego sensownego projektu dla Międzyodrza, skąd zatem pomysł na Park Narodowy i komu tak naprawdę ma on służyć?" - pisze Sawaryn, a ja ze zdumieniem przyjmuję takie słowa. Naprawdę zapomniał Pan, Panie Burmistrzu, skąd pomysł na park narodowy? Naprawdę jest Pan teraz zdumiony, mimo że w grudniu uśmiechał się Pan na zdjęciu z ludźmi, którzy wpadli na pomysł, aby ten park powołać? Bo jeśli pamięć Pana zawodzi, to ja przypomnę - to oddolna inicjatywa, która nie wyszła od żadnej partii politycznej. Inicjatywa, która została zauważona i wsparta przez obecny rząd, a prace nad powołaniem nowego parku rzeczywiście po wyborach parlamentarnych nabrały realnych kształtów i z idei grupki pasjonatów zaczynają się powoli przeradzać w konkrety.

Stawianie Sawaryna w "parkowej opozycji" do Pieczyńskiej również mnie zdumiewa. Bo przypomnę znowu: oboje w oficjalnych deklaracjach odpowiedzieli na pytanie, czy są za parkiem. Oboje odpowiedzieli tak samo: jeszcze nie wiedzą. Co zresztą wydaje się rozsądne na etapie, kiedy konkrety dotyczące tego, jak park na Międzyodrzu ma wyglądać, dopiero są wypracowywane. Jednak Pieczyńska nie gra tą sprawą i raczej tonuje emocje, Sawaryn wręcz przeciwnie - daje pole do popisu tym, którzy szaleją w komentarzach pod jego postami, popierając obecnego burmistrza, strasząc Niemcami i powielając fałszywe informacje, których nikt nie prostuje.

Na koniec jeszcze takie moje spostrzeżenie. Czy aby na pewno antyparkowa narracja czy zachowawcze powtarzanie „jeszcze nie wiem” są gwarancją zwycięstwa w wyborach? Patrzę na to, co wydarzyło się w Widuchowej i Kołbaskowie, gdzie otwarcie mówiący "tak dla parku narodowego" wójtowie Paweł Wróbel i Małgorzata Schwarz uzyskali w pierwszej turze spektakularne poparcie wyborców i zostali wybrani na kolejne kadencje. Powody mogą być dwa. Albo sprawa powołania parku nie jest dla wyborców aż tak kluczowa, albo jego przeciwnicy, choć są bardzo głośną i aktywną grupą, są jednak w zdecydowanej mniejszości i o wyborze nowych władz samorządowych zdecydowali ci, którzy w parku widzą nie zagrożenie, a szansę na rozwój swoich gmin

od 12 lat
Wideo

Nowy pistolet MPS z Fabryki Broni "Łucznik"

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński