sportowy24
    Kamila Szczecina z Pogoni Baltica: Nazwisko pasuje. Mam...

    Kamila Szczecina z Pogoni Baltica: Nazwisko pasuje. Mam nadzieję, że gra także

    (paz)

    Głos Szczeciński

    Aktualizacja:

    Głos Szczeciński

    Kamila Szczecina (z piłką) trafiła do Pogoni z Olimpii-Beskid Nowy Sącz.

    Kamila Szczecina (z piłką) trafiła do Pogoni z Olimpii-Beskid Nowy Sącz. ©Andrzej Szkocki

    Kamila Szczecina, nowa obrotowa Pogoni Baltica Szczecina, mówi o pierwszym meczu z UKS PCM Kościerzyna i kolejnym z Zagłębiem Lubin.
    Kamila Szczecina (z piłką) trafiła do Pogoni z Olimpii-Beskid Nowy Sącz.

    Kamila Szczecina (z piłką) trafiła do Pogoni z Olimpii-Beskid Nowy Sącz. ©Andrzej Szkocki

    Krzysztof Szczecina, były bramkarz Pogoni, to pani rodzina?

    Nie, nie, nie (śmiech). Jak tu przyszłam, to dziewczyny i trener śmiali się, że moje nazwisko pasuje do zespołu. Mam nadzieję, że moja gra także (śmiech).

    Wasz rywal na inaugurację sezonu chyba nie był zbyt wymagający? Pewnie wygrałyście 29:19.

    To jest beniaminek, a takie zespoły walczą, bo nie mają nic do stracenia.
    Czasem w takich meczach zdarzają się głupie błędy czy kontuzje. Solidnie się do tej inauguracji przygotowałyśmy, byłyśmy skoncentrowane i wszystko pozytywnie się skończyło. Od początku narzuciłyśmy rywalkom swój styl gry. Byłyśmy uczulane przez naszych trenerów, że jeżeli już na starcie pokażemy beniaminkowi, że może z nami powalczyć, to mecz różnie może się potoczyć. Dobrze broniłyśmy, rywalki odczuły, że niewiele tu ugrają. Grałyśmy szybko w ataku, korzystając z naszych szybkich skrzydłowych, chyba fajnie to wyglądało.

    Piąty bieg miałyście wbity właściwie tylko przez pierwszy kwadrans. Grałyście pierwszym składem, szybko i dobrze.

    Jesteśmy dobrze przygotowane do sezonu jako zespół, nie tylko pierwsza siódemka. Niestety, wypadła nam na jakiś czas kontuzjowana Agata Cebula, ale świetnie na środku rozegrania zastępuje ją Monika Głowińska. Z Kościerzyną zagrałyśmy dobrze, choć przytrafiły się nam momenty rozkojarzenia, ale to normalne przy takim przeciwniku.

    Najpierw trafiła Joanna Gadzina, później Paulina Masna, czyli zawodniczki, które przyszły wraz z panią z Olimpii-Beskid Nowy Sącz. Nie denerwowała się pani jeszcze przed pierwszym trafieniem?

    Ja w ten sposób nie podchodzę do meczów. Gram na kole, a więc muszę od kogoś dostać piłkę, sama sobie jej nie wywalczę. W ogóle nie zwróciłam na to uwagi, że moje koleżanki z Nowego Sącza już trafiły, a ja jeszcze nie. Cieszy mnie, że wszystkie mamy już z głowy pierwszą bramkę zdobytą w barwach Pogoni Baltica Szczecin.

    Zagłębie Lubin, wasz najbliższy rywal, w pierwszym meczu nowego sezonu rozgromił KPR Jelenia Góra aż 40:21. Co pani na to?

    Wysoki wynik... Co ja na to? Jestem pewna, że Zagłębie nie osiągnie takiego rezultatu w najbliższym meczu. Wiemy jaką siłą dysponuje ten zespół. Chcą się odbudować po fatalnym dla nich poprzednim sezonie (5. miejsce - przyp.red.). Jelenia Góra poniosła spore straty latem, stąd pewnie tak wysoka porażka na początek. Na pewno z Zagłębiem będzie więcej walki. Liczymy na doping naszych kibiców.



    Czytaj treści premium w Głosie Szczecińskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GS24 poleca:

    NAUCZYCIEL i SZKOŁA NA MEDAL  Głosowanie zakończone, poznaj laureatów

    NAUCZYCIEL i SZKOŁA NA MEDAL Głosowanie zakończone, poznaj laureatów

    ŚWIĄTECZNE GWIAZDECZKI  Głosowanie zakończone

    ŚWIĄTECZNE GWIAZDECZKI Głosowanie zakończone

    SPORTOWIEC ROKU | Zgłoś najlepszego sportowca!

    SPORTOWIEC ROKU | Zgłoś najlepszego sportowca!