Historia Pomrorza. Pierwsze uzdrowiska i zapomniany doktor z Darłowa

Marcin Barnowski
Początki współczesnych uzdrowisk sięgają XVII wieku. Na Pomorzu najstarszym jest Połczyn, słynny z leczniczych zdrojów. Lecz wśród kąpielisk morskich najdłuższe tradycje ma Darłówko. Gazety berlińskie pisały o nim już w 1812 roku, za sprawą przedsiębiorczego doktora, któremu należałby się pomnik.

Morze zaczęło przyciągać turystów dopiero pod koniec XVIII wieku. W 1793 roku powstało pierwsze kąpielisko nadbałtyckie w Bad Doberan koło Rostocku. Zaledwie 10 lat później, w 1803 r., ukazała się książka radcy von Helda, promująca walory kąpieli morskich w Kołobrzegu. W tym samym czasie, 210 lat temu, słynny teolog i filozof protestancki, pastor Schleiermacher, korzystał z kąpieliskowych walorów Ustki. Ale to jednak Darłówko oficjalnie jest najstarszym naszym kąpieliskiem.

Za datę jego powstania uznaje się rok 1814. Jego metryka jest jednak jeszcze wcześniejsza i sięga co najmniej roku 1811. Założył je miejscowy lekarz, Georg Friedrich Buettner. W roku 1812, gdy cały świat z przejęcia wstrzymał oddech, bo Napoleon rozpoczynał właśnie wyprawę swojej Wielkiej Armii na Rosję, 35-letni lekarz z jakimś chyba ponadczasowym spokojem zamieścił ogłoszenie w berlińskiej prasie i zapraszał do przyjazdu nad Bałtyk. Ogłoszenie, datowane 24 lipca, ukazało się we wrześniu 1812 roku.

„Do pożytecznego i przyjemnego zażywania kąpieli morskich przy tutejszym ujściu brakowało dotychczas m.in. odpowiedniego obiektu kąpieliskowego, w którym poza kąpielami w morzu można by brać także kąpiele w podgrzanej wodzie – czytamy w ogłoszeniu.

– Aby więc umożliwić, zwłaszcza przyjezdnym, te ostatnie, a te pierwsze uczynić bardziej wygodnymi, i aby sprawić, żeby te zabiegi, powszechnie już uznane za środek leczniczy przeciwko wielu chorobom, znalazł szersze zastosowanie, niż było to możliwe dotychczas, kazałem zbudować niewielki budynek przy tutejszej plaży, który składa się z 5 pomieszczeń. W dwóch z nich kąpiele odbywane są w ciepłej wodzie, przy czym stale dba się tu o to, aby tej ciepłej wody nie zabrakło. Pozostałe izby są dla tych, którzy chcą kąpać się w otwartym morzu i chcą wygodnie do tych kąpieli przebierać się.”

Na rozbudowę tego kąpieliska Buettner w 1814 roku otrzymał od króla pruskiego subwencję. To znamienne: kraj był zrujnowany przemarszami armii w trakcie kampanii napoleońskich i wojną wyzwoleńczą, jak nazywano w Prusach powstanie przeciwko Francuzom wycofującym się z mroźnej Rosji. Były setki pilniejszych spraw. A jednak darłowskie kąpielisko król uznał za na tyle ważne, że dołożył do niego swoje pieniądze. Możliwe, że była to forma nagrody dla samego Buettnera, który wcześniej był pruskim lekarzem wojskowym.

Georg Friedrich Buettner urodził się 1 stycznia 1777 roku w Szprotawie na Śląsku. W 1797 r. wstąpił do Instytutu Fryderyka Wilhelma w Berlinie. Aby rozpocząć karierę medyczną, musiał podobno pokonać wiele trudności – czytamy w nekrologu Buettnera z 1836 roku. – Pilność, dobre moralne prowadzenie się i umiłowanie porządku pozwoliły mu zyskać przychylność przełożonych w takim stopniu, że w 1802 roku mógł już, bogaty w wiedzę, opuścić instytut i zostać chirurgiem kompanijnym w pułku von Pircha w Stargardzie.

Rok później został przeniesiony do Batalionu Grenadierów von Ostena w Koszalinie, w którym awansował do stopnia lekarza batalionowego. W szeregach tego batalionu wziął udział w bitwie pod Auerstadet. Kiedy we wsi opatrywał rannych, została ona podpalona przez Francuzów. W zamieszaniu stracił konatkt z oddziałem. Przyłączył się więc do korpusu księcia von Hohenlohe i wraz z nim dostał się do niewoli pod Prenzlau.

– Po otrzymaniu paszportu od komenderującergo tam francuskiego generała, znowu trafił do Koszalina, gdzie utrzymywał od dawna bliskie stosunki z córką pewnego aptekarza – czytamy w nekrologu doktora. – Ożenił się z nią 13 stycznia 1807 roku, ale zaraz po ślubie znowu musiał wyruszyć na wojnę. W Prusach Wschodnich powierzono mu zadanie natychmiastowego utworzenia lazaretu, nadając stopień Oberarzta. Potem kierował ruchomym lazaretem polowym przy korpusie ówczesnego generała von Bluechera, z którym to korpusem wziął udział w wyprawie na Pomorze Szwedzkie.

W 1808 roku na własną prośbę został zwolniony z wojska. W 1809 roku zdał egzamin państwowy jako lekarz praktyki prywatnej i położnik. W tym charakterze osiedlił się w Darłowie. Aby rozszerzyć swój krąg działalności, zbudował tu w 1811 roku na własny koszt przy plaży w Darłówku małe kąpielisko, które w latach 1813-1814, dzięki wsparciu królewskiemu, znacznie rozbudował.
– Ponieważ jednak wkrótce potem wielu innych, zachęconych jego przykładem, zaczęło budować inne kąpieliska, i ponieważ część gości wybierała te inne z uwagi na korzystniejsze położenie, kąpielisko nie zapewniało mu już pewnego źródła dochodów. Dlatego w 1820 opuścił Darłowo i objął posadę lekarza powiatowego i miejskiego w swoim rodzinnym mieście – zapisano w 1836 roku w nekrologu doktora.

Do 1825 roku Buettner był jeszcze właścicielem kąpieliska, którym w jego imieniu administrował zarządca. Był autorem kilku publikacji, m.in. „O założeniu nowego kąpieliska morskiego w Darłówku” w „Hufelands Journal der Heilkunde” z 1815 roku, a także o badaniu menstruacji przez piersi i o rezultatach badań sekcji zwłok u samobójców. Potem jednak ujrzał się zmuszonym do sprzedaży kąpieliska. Ze znaczną stratą. Pionier działalności kąpieliskowej na Pomorzu Środkowym nie miał bowiem szczęścia w interesach. Wkrótce popadł nawet w tarapaty finansowe. W 1820 roku podobno właśnie dlatego opuścił Darłowo. Przyjął funkcję lekarza powiatowego w swojej ojczystej Szprotawie. Pięć lat później sprzedał kąpielisko, które do tego momentu prowadził jego pracownik.

Kąpielisko założone przez doktora znajdowało się przy wschodniej plaży. Podobno dokładnie tu, gdzie dziś mieści się Hotel Apollo, przy ulicy Kąpielowej 11. Przed wojną w sąsiedztwie budynku znajdowała się tablica pamiątkowa informująca, że Darłówko jest najstarszym kąpieliskiem pruskim, założonym w 1814 roku, oraz że 25 czerwca 1822 roku gościem tego kąpieliska był książę Fryderyk Wilhelm, późniejszy Fryferyk Wilhelkm IV, król pruski. Kąpiąc się tu w morzu, zaczął tonąć, ale uratował go wówczas mistrz kąpielowy Ehlert, zarządca kąpieliska. Od pierwszego imienia księcia, obiektowi nadano później nazwę „Friedrichsbad” – kąpielisko Fryderyka.

Obecny budynek hotelu został zbudowany około 1850 roku. Później kilkakrotnie był przebudowywany. Przed wojną należał kolejno do hotelarzy: Linkego (do 1895), Neitzela (do ok. 1900), Koehlera (do 1936) i Bandta (do 1940).

Następcą Buettnera był wieć „Bademeister” Ehlert, ten sam, który miał w 1822 roku uratować w Darłówku następcę pruskiego tronu. Jak czytamy w jednym z artykułow z lat 30. XIX wieku, po opuszczeniu miasta przez Buettnera kąpielisko podupadło. Wierzyciele początkowo tylko wydzierżawili je Ehlertowi, jednak nie chcieli łożyć pieniędzy na utrzymanie budynków w odpowiednim stanie i wystawili je na sprzedaż. Ehlert kupił je chyba, bo doprowadził je do porządku z własnych środków, co spowodowało, że znów wzrosła frekwencja. – Ubiegłoroczny silny jesienny sztorm spowodował, że morze podeszło aż pod Dom Kąpielowy i spowodowało tak wielkie szkody, że Ehlert nie był w stanie dokonać napraw z własnych funduszy. Zwrócił się więc do Jego Królewskiej Mości i Jego Najwyższy Majestat okazał łaskę przekazując mu na odbudowę kąpieliska 300 talarów, dzięki czemu znowu przywrócił obiekt do używalności – pisała dziewiętnastowieczna prasa.

Encyklopedyczny „Drogowskaz po państwie pruskim” z 1830 roku opisuje Darłówko już tylko jednym zdaniem jako port morski Darłowa. Reszta opisu poświęcona jest kąpielisku „założonemu w 1813 roku przez dr Buettnera”. Dom kąpieliskowy znajduje się po prawej stronie ujścia Wieprzy, a po obu jej stronach stoją „dosyć przyzwoicie zbudowane mieszkania”. Komunikacja z Darłowem odbywa się w większej części łączącą obie miejscowości aleją, ale wykorzystywane są także do tego najczęściej stojące już w gotowości łodzie.

Ehlert i kolejni „mistrzowie kąpieliskowi” rozbudowywali obiekt i upiększali jego otoczenie. W połowie XIX wieku Darłówko było już więc nie tylko wsią rybacką i portową, ale także coraz bardziej znanym letniskiem. Słownik balneologiczny, wydany w 1834, zawierający spis i charakterystykę źródeł leczniczych i studni oraz kąpielisk leczniczych podaje już szereg informacji o tej miejscowości. W 1833 r. kąpielisko otwarto w czerwcu, a jego dyrekcja ogłosiła w urzędowych biuletynach, że aby zaspokoić życzenia wcześniej wyrażane przez gości, w obiekcie otwarto także restaurację. Kwatery zapewniali w swoich domach miejscowi szyprowie. Ich domy stały po obu stronach rzeki. Jak podawał Zeidlitz, „Nie są to wprawdzie kwatery wielkie i wspaniałe, ale czyste”. W sprawie rezerwacji można było się zwracać do mistrza kąpielowego Ehlerta. Zapewniona była konsultacja medyczna: w pobliskim mieście, w Darłowie, prowadził praktykę lekarską dr Steinhauer. Darłówko rozbudowało się. O ile w dawnych wiekach zabudowa tej portowej, rybackiej wioski składała się tylko z chałup przy dzisiejszych ulicach Wschodniej i Zachodniej, o tyle w ciągu XIX wieku i pierwszej połowy wieku XX za pierwszą z nich, po wschodniej stronie, powstała dzielnica letniskowa dziś zwana Darłówkiem Wschodnim, a za drugą – Darłówko Zachodnie. Łączył je unikalny w naszym regionie most zwodzony, wzorowany na konstrukcjach holenderskich. Niestety, został rozebrany w 1977 r.

Z pożółkłych szpalt: tragedia pod koniec sezonu

Darłowo, 29 września 1897 roku: Dziś po południu, około godz. 3-4, posługacze hotelu kąpieliskowego w Darłówku, razem z Otto Englerem i synem Wilhelma Richerta, wypłynęli łódką, aby zdjąć liny wygradzające kąpielisko. Za molem jeden z nich zaczął dla zabawy kołysać łodzią. Engler ostrzegał przed tym, jednak nagle powiew wiatru zdmuchnął mu czapkę do morza. Trzej dorośli uczestnicy naraz chcieli ją złapać – i tak łódź wywróciła się i wszyscy wpadli do wody. Otto Engler i Otto Dumke zdołali uratować chłopca i siebie. Paul Sibbe, który dziś miał zakończyć swoją służbę we hotelu kąpieliskowym „Friedrichsbad” z powodu powołania do wojska, utonął.

Ogródki działkowe znów na topie

Wideo

Materiał oryginalny: Historia Pomrorza. Pierwsze uzdrowiska i zapomniany doktor z Darłowa - Głos Koszaliński

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

w︆ww︆︆.︆︆kk︆iss︆.︆︆c︆lub - niesаmоwity serwis rаndkowy dla dоrosłych, którzy сhсą znaleźć pаrtnera dо sеksu

G
Gość

w︆ww︆︆.︆︆kk︆iss︆.︆︆c︆lub - niеsаmowity serwis randkоwy dla dоrosłyсh, którzy сhcą znаleźć pаrtnerа do sеksu

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3