Dziurawy uśmiech dzieci. NIK opublikował wyniki. Zachodniopomorkie prawie najgorsze

Paulina Targaszewska paulina.targaszewska@mediaregionalne.pl
- Dzieci powinny odwiedzać gabinet stomatologiczny regularnie od 2 roku życia, a nawet i wcześniej jeżeli pojawiły się problemy z uzębieniem - mówi dr n. med. Andżelika Warcholak-Grzeszewska. - Niestety wielu rodziców o tym nie wie i kończy się to próchnicą u dzieci.
- Dzieci powinny odwiedzać gabinet stomatologiczny regularnie od 2 roku życia, a nawet i wcześniej jeżeli pojawiły się problemy z uzębieniem - mówi dr n. med. Andżelika Warcholak-Grzeszewska. - Niestety wielu rodziców o tym nie wie i kończy się to próchnicą u dzieci. Sebastian Wołosz
Najwyższa Izba Kontroli opublikowała wstrząsające wyniki raportu o opiece stomatologicznej w kraju. Wynika z niego, że 92 procent nastolatków w Polsce ma próchnicę, a prawie 10 procent siedmiolatków nigdy nie było u dentysty.

NIK przyjrzał się opiece stomatologicznej w kraju od 2010 roku. Wyniki są przerażające. W roku ubiegłym blisko 80 procent ubezpieczonych nie skorzystało ani razu z usług dentysty w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia. Tylko co 10 nastolatek nie ma próchnicy, a blisko 10 procent 7-latków nigdy nie było u dentysty.

- Wciąż utrudniony jest dostęp do publicznej opieki stomatologicznej wspieranej z budżetu NFZ - mówi Paweł Biedziak, rzecznik NIK. - Do tego wiedza o tym, gdzie są gabinety, które mają kontrakty z NFZ jest bardzo ograniczona. W małych miasteczkach i na wsiach dzieci praktycznie zostały pozbawione publicznej opieki stomatologicznej, muszą udawać się z rodzicami do większych miejscowości, żeby spotkać się z dentystą. Te trudności z dotarciem do opieki stomatologicznej poskutkowały tym, że aż tyle dzieci nigdy nie było u dentysty, a większość nastolatków cierpi na próchnicę.

Z raportu NIK wynika, że w 2011 roku dentyści wykonali w Polsce ponad 143 tysiące świadczeń profilaktycznych. Najmniej było ich w województwie dolnośląskim (2937), zachodniopomorskim (3620) i opolskim (2204).

- Zdarza się, że dzieci rzadko odwiedzają dentystę, ponieważ rodzice mają złe doświadczenia związane z wizytą u stomatologa - mówi dr n. med. Andżelika Warcholak-Grzeszewska, stomatolog ze Szczecina.

Więcej na ten temat w sobotnim wydaniu Głosu Szczecińskiego

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
michalina bakarek

Najgorsze, że to głównie wina rodziców. Nigdy sami nie dbali o zęby i to samo przenoszą na swoje dzieci. U nas dzieci od pierwszego ząbka miały wprowadzoną ajonę. Mając 2,5 roku dzieci myły już zęby same i robią to 3 razy dziennie. Czy to jest jakieś szczególnie wymagające?

G
Gość

Pewnie nie dbałeś o zęby zdziwiony, stąd to twoje rozgoryczenie.

Teraz już pewnie za późno w twoim przypadku, albo masz już "półkę" albo kilka próchniaków ci jeszcze zostało.
To że ktoś ma zdrowe i czyste zęby, nie świadczy o kimś że to zły i nieszczery człowiek.
Zawiść i zazdrość przez ciebie przemawia, jak zwykle.

z
zdziwiony
W dniu 08.09.2013 o 02:21, Człowiek napisał:

A jaki mają uśmiech wybrańcy narodu?Posłowie i tym podobni?

Nie widziałeś? To jest tak: na posadzce holu jest znak, do niego podchodzą politycy, podają sobie górne, prawe odnóża. Następnie ten z lewej robi w prawo a ten z prawej - w lewo zwrot, nie wypuszczając się z uścisku, co wygląda, jakby mieli zatańczyć "siała baba mak". Cały czas szczerzą uzębienie - reklama  "Colgate" albo gabinetu dentystycznego. Czasami wygląda to groteskowo. Ich intencje są równie szczere i naturalne jak prezentowane uzębienie.

C
Człowiek

A jaki mają uśmiech wybrańcy narodu?Posłowie i tym podobni?

a
aisak

"Zdarza się, że dzieci rzadko odwiedzają dentystę, ponieważ rodzice mają złe doświadczenia związane z wizytą u stomatologa - mówi dr n. med. Andżelika Warcholak-Grzeszewska, stomatolog ze Szczecina."

złe doświadczenie to miał mój synek po wizycie na NFZ w warszawie. 3 osoby trzymały 3-letnie dziecko.

Teraz leczymy zęby prywatnie gdzie jest dostęp do telewizor z bajkami i podtlenku azotu i dostaje nagrodę po leczeniu. a synek jak tylko przejeżdzamy obok gabinetu to koniecznie chce tam pójść.

ja mam jedno dziecko i mnie stać na takie leczenie (zresztą jak wyleczyliśmy wszystko, to już chodzimy tylko na lakowanie), ale wcale się nie dziwie rodzicom, co nie chcą zabierac dzieci do takiego dentysty-sadysty

e
efka

Ciekawe dlaczego

Panstwo zabrało stomatologów ze szkóltona efekty nie trzeba było długo czekać.Dentyści z funduszu w wiekszości oblezeni a i fachowoscia nie czesto sie wykazują.Ludzie są biedni nie wszystkich stac na wyłozenie kilku stówek na ładny uśmiech dziecka...taka polityka, chory kraj

A
Adrian35
W dniu 07.09.2013 o 10:27, Ridick26 napisał:

Prawda jest taka że do dentysty NFZ czeka sie minimum tydzien a prywatnie idzie sie dziś więc wiekszosc leczy zeby prywatnie...

 No nie do końca tak jest. W moim mieście 2-3 naprawdę fachowe i przy tym nie drążące zbytnio portfeli panie dentystki cieszą się taką popularnością, że czeka się do nich czasem dłużej jak tydzień (mimo, że dentystów trochę u nas jest), więc to gdzie ile się czeka to jest kwestia względna. ;) U nas właśnie szybciej dostaniesz się na wizytę na NFZ niż prywatnie. Wynika to z faktu, że jak wiadomo na NFZ niewiele wyleczysz i to metodami już dziś często niezalecanymi przy niektórych schorzeniach zębów.

z
zdziwiony
W dniu 07.09.2013 o 10:17, M. napisał:

"Zdarza się, że dzieci rzadko odwiedzają dentystę, ponieważ rodzice mają złe doświadczenia związane z wizytą u stomatologa - mówi dr n. med. Andżelika Warcholak-Grzeszewska, stomatolog ze Szczecina."  Pani doktor zamiast gadać farmazony o doświadczeniach niech zwróci uwagę na koszty leczenia dentystycznego w Polsce, na które stać NIELICZNYCH.Pomijam już kwestię braku gabinetów dentystycznych w szkołach, gdzie za tzw. komuny były na porządku dziennym.

Złe doświadczenia polegają dodatkowo na tym, że stomatołek "na kasę chorych" spartaczy dziecku zęba (jak mojemu synowi pani S. z Dziwnowa), by po kilku miesiącach leczyć tego samego zęba, ale już prywatnie. Trudno, by rodzice mieli dobre doświadczenia i byli pozytywnie umotywowani.

R
Ridick26

Prawda jest taka że do dentysty NFZ czeka sie minimum tydzien a prywatnie idzie sie dziś więc wiekszosc leczy zeby prywatnie...

M
M.

"Zdarza się, że dzieci rzadko odwiedzają dentystę, ponieważ rodzice mają złe doświadczenia związane z wizytą u stomatologa - mówi dr n. med. Andżelika Warcholak-Grzeszewska, stomatolog ze Szczecina."

 

 

Pani doktor zamiast gadać farmazony o doświadczeniach niech zwróci uwagę na koszty leczenia dentystycznego w Polsce, na które stać NIELICZNYCH.

Pomijam już kwestię braku gabinetów dentystycznych w szkołach, gdzie za tzw. komuny były na porządku dziennym.

 

p
porazka

Zgodnie z "logika" NFZ mozna zyc bez zebow, dlatego finansowanie zabiegow dentystycznych jest, delikatnie mowiac, zenujace...

p
piotr

Na NFZ tylko 1 i 2 a reszta, poza tym bez znieczulenia. Więc co sie ludziom dziwić

W
WALDEK

Dentyści to sadyści  :)

Dodaj ogłoszenie