MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Aleksander Doba. Trzy razy przepłynął Atlantyk. Teraz zasiądzie w sejmiku. Co z wyprawami? [ROZMOWA]

Marek Jaszczyński
Marek Jaszczyński
Aleksander Doba
Aleksander Doba Polska Press Grupa
Rozmowa z Aleksandrem Dobą - trzykrotnym pogromcą Atlantyku, który został wybrany do Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego. Słynny kajakarz i podróżnik z Polic zdobył 9 217 głosów. Będzie reprezentował Bezpartyjnych.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

- Ma Pan doświadczenie w pracy w samorządzie?
Aleksander Doba: - Nie mam doświadczenia w sejmiku, ale czy to mnie dyskwalifikuje? Słyszałem już takie głosy, że zajmowałem się czym innym, ale czy tylko ludzie, którzy byli w sejmiku i zajmują się polityką mogą tam zasiadać? Czy jako inżynier mam szlaban? Byłem całe życie niepokorny, nie dawałem się zaszufladkować, zawsze stawałem okoniem. Kto mi zabroni? Mam duże doświadczenie życiowe, potrafiłem sobie radzić w wielu sytuacjach, a czy ktoś myśli, że nie potrafię rozeznać różnych spraw związanych z potrzebami naszego regionu?

- Jakie są Pana atuty? W czym wypadłby Pan najlepiej zasiadając w sejmiku województwa zachodniopomorskiego?
- Mam 72 lata, jestem inżynierem mechanikiem, mogę zajmować się wieloma rzeczami dobrze i skutecznie. Na czym się nie znam? Na służbie zdrowia. Nie będę mówił, że stawiajmy tylko na turystykę, bo turystyka jest ważna i na tym się znam. Chciałbym zająć się różnymi sprawami dla dobra regionu. I będę starał się dobrze rozeznać i nie podejmować decyzji pochopnie, żeby była rozsądna.

- Czy nie planuje Pan kolejnej wyprawy?
- Nie planuję więcej wypraw oceanicznych kajakiem. Nie ukrywam, że planuję w maju przyszłym roku wybrać się na wyprawę samochodami ze znajomymi do Magadanu (miasto w Rosji położone nad Morzem Ochockim w Górach Kołymskich pokrytych tajgą oraz tundrą - przyp.red.), co nam zajmie trzy- cztery miesiące, ale to w okresie letnim. Zgadzając się na start do sejmiku nie deklarowałem, że wszystko inne rzucam i będę w sejmiku siedział. I nie mam zamiaru takiej deklaracji składać.

- Będzie Pan patronem Morskiej Szkoły Podstawowej w Gdańsku...
- Tak, bardzo mnie to cieszy. To będzie druga szkoła. Wcześniej zostałem patronem szkoły w Iwięcinie, w gminie Sianów.

Kim jest Aleksander Doba?

0 Urodziłem się 9 września 1946 (zodiakalna Panna). Do 1975 roku mieszkałem w Swarzędzu, koło Poznania. Ukończyłem Politechnikę Poznańską, a od roku 1975 mieszkam z rodziną w Policach k/Szczecinia. Jestem emerytem Zakładów Chemicznych Police - pisze o sobie na swojej stronie aleksanderdoba.pl. - Mam żonę Gabrielę (Gabi) i dwóch synów Bartłomieja i Czesława. Jestem też dziadkiem dwóch wnuczek: Olgi i Agaty (córek Bartłomieja i Katarzyny).
Sport kocham od dawna.
Jako szybownik mam wylatane 250 godzin, druga klasa wyszkolenia szybowcowego – srebrna odznaka szybowcowa z jednym diamentem. Mam oddanych 14 skoków spadochronowych i trzecią klasę wyszkolenia spadochronowego. Zdobyłem też złotą odznakę turystyki kolarskiej. Jestem też żeglarzem i sternikiem jachtowym. Posiadam patent rozszerzony na rejsy morskie.
Turystykę kajakową zacząłem uprawiać w Klubie Kajakowym “Alchemik” Police oraz w Akademickim Klubie Turystyki Kajakowej “Pluskon” w Szczecinie. Dość szybko uzyskałem wszelkie odznaki kajakowe wszystkich stopni polskich organizacji oraz najwyższe międzynarodowe organizacji ICF (złota ICF – jedna z kilku w Polsce).

Największe osiągnięcia? Nie sposób szybko wymienić. To tylko te najnowsze:

  • Trzy krotnie przepłynął Atlantyk kajakiem;
  • zdobył tytuł "Podróżnika Roku 2015" National Geographic

Zobacz więcej:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wideo
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński