5-latki z zerówki w Stargardzie zaczynają lekcje już o 6.30! Rodzice są wściekli

Wioletta Mordasiewicz
Dzieci z zerówki w Szkole Podstawowej nr 8 w Stargardzie muszą wstawać już o godz. 5, żeby zdążyć na lekcje.
Dzieci z zerówki w Szkole Podstawowej nr 8 w Stargardzie muszą wstawać już o godz. 5, żeby zdążyć na lekcje. 123rf
Niektórzy rodzice uczniów klas zerowych w Szkole Podstawowej nr 8 w Stargardzie są oburzeni, że dzieci będą zaczynać lekcje już o godzinie 6.30. - To przesada! - denerwują się.

Część rodziców uczniów z klas zerowych w Szkole Podstawowej nr 8 przy ulicy Traugutta w dzielnicy Kluczewo w Stargardzie jest niezadowolona z tego, jak rozplanowano zajęcia dla dzieci. Tuż po uroczystym rozpoczęciu roku szkolnego stwierdzili, że napiszą petycję do dyrekcji.

- Jak usłyszałam, że tak wcześnie maluchy mają wstawać, to miałam łzy w oczach - komentuje jedna z mam. - Będziemy musieli zrywać dzieci z łóżek co najmniej o godzinie 5.30, by zdążyły na rozpoczęcie lekcji.

Rodzice zwracają uwagę jeszcze na inny aspekt sprawy. Część zerówkowiczów dojeżdża do ósemki w Kluczewie z pobliskich miejscowości. Do trzech oddziałów zerowych działających w ósemce uczęszczają mali mieszkańcy podstargardzkich miejscowości: Witkowa Pierwszego, Witkowa Drugiego, Golczewa, Kurcewa i Strzyżna.

- Autobus mają kilka minut po godzinie szóstej - mówi inna mama. - Najwcześniej będą musiały wychodzić na przystanek dzieci z Witkowa Pierwszego. Ja jestem po prostu wściekła na takie ustawienie planu lekcji dla klasy mojego dziecka. Mam nadzieję, że dyrekcja weźmie pod uwagę nasze potrzeby, liczy się przecież nie tylko interes szkoły.

Z trzech oddziałów zerowych w ósemce dwa to klasy, której uczniowie mieszkają poza Kluczewem.

- Trzeba jeszcze zauważyć, że to są pięciolatki - mówią zdenerwowani rodzice. - Zmuszono nas, by takie maluchy już chodziły do zerówek. A teraz zmusza się nas do budzenia ich o świcie.

Trzy grupy zerowe w SP 8 mają do dyspozycji dwie sale lekcyjne. Ustalono, że uczniowie będą przychodzić na zmiany. Dyrekcja Szkoły Podstawowej nr 8 jest zaskoczona niepochlebnymi opiniami rodziców.

- Zawsze jesteśmy otwarci na ich sugestie - zapewnia Izabela Korycka-Drzewiecka, zastępca dyrektora Szkoły Podstawowej nr 8 w Stargardzie. - Zrobimy zebranie i porozmawiamy z nimi. Ustalona godzina 6.30 nie jest porą rozpoczęcia zajęć lecz schodzenia się dzieci. Rodzice, którzy pracują od godz. 7 prosili nas o taką możliwość.

Dyrekcja ósemki prosi rodziców o zrozumienie sytuacji. Szkoła musi tak się zorganizować, by wszystkich uczniów pomieścić. Rozpoczynanie zajęć godzinę później spowoduje, że druga zmiana będzie miała lekcje do godz. 17.30. To z kolei także może nie spodobać się rodzicom, bo niebawem szybciej zacznie zapadać zmierzch i dzieci będą wracały do domu po ciemku.

- Jesteśmy specyficzna szkołą, ponieważ mamy uczniów nie tylko z Kluczewa, ale też z pobliskich miejscowości - dodaje Izabela Korycka-Drzewiecka. - Niektórzy uczniowie mają ostatni autobus do domu kilkanaście minut po godzinie 16. Też wzięliśmy to pod uwagę układając plan lekcji.

Uwagi rodziców przekazaliśmy do wydziału edukacji urzędu miejskiego w Stargardzie.

- Szkoły same układają sobie plany lekcji - mówi Bronisław Stefanowicz, dyrektor wydziału. - To niezależne od nas. Ale taką mamy sytuację, że zwiększyła się liczba oddziałów po wprowadzeniu obowiązku szkolnego dla sześciolatków. Trzeba się przemęczyć. Szkoły mają określoną liczbę sal i muszą jakoś pomieścić dzieci.

Wideo

Komentarze 78

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
AGA

Ta szkoła to jedna wielka pomyłka ,jak i dlaczego  katechetka może być wychowawczynią klasy , jak traktuje uczniów którzy nie uczęszczają na lekcje jedynie słusznej wiary.Dlaczego katechetka uczy jednocześnie parę przedmiotów tj,religia ,etyka i wychowania w życiu rodziny.Tak tylko pytam bo przecież żyjemy w świeckim kraju.

a
aga
W dniu 03.09.2014 o 21:37, Gość napisał:

To tak to jest jak się układa plan pod znajomków zatrudnionych w szkle . A dobro dzieci jest na dalszym planie. 

Świeta prawda , w tej szkole tylko liczą się znajomości..

M
Magda
W dniu 02.09.2014 o 17:09, magduchaaaaaaaaaaa napisał:

no niestety trzeba si z tym pogodzic. ja np jestem osoba dojezdzajajca i corke 3 letnia budze o godz 5.30a mzk mamy 6.15 i idzei do przedszkola i  co jakos wstaje problemu nie ma z tym. trzba zmienic troche tryb teraz i chodzenie spac i bedzie dobrze. 

A leżakowanie dziecko w przedszkolu ma? Tudzież inny odpoczynek? I trzy posiłki? Czy też siedzi w ławce i się uczy?

A
Aldona

Szanowni Państwo,

Jakaś kontrola by się przydała tej szkole ( kuratorium)

Przyjmują nauczycielki które nie mają zielonego pojęcia o nauce.

Ale niestety znajomości są najważniejsze.... a dzieci się nie liczą ..

Sprawa tyczy się klasy zerowej ... biedne dzieci

A najbardziej cierpią na tym dzieci z placówek opiekuńczo-wychowawczych

y
yo

to wina rodzicow nie drektorki jak jest taka zla to piszcie skargi do kuratorium a nie na forum

K
KUC
W dniu 06.09.2014 o 11:12, DYRKE WYWLKIĆ napisał:

w TEJ SZKOLE JUZ DAWNO POWINNI PANIĄ DYREKTOR ZMIENIĆ !!!! ZAKOMPLEKSIONA BABA TYLKO JADU WPUSCIŁA MIEDZY NAUCZYCIELI, TRAKTUJE ICH JAK PRZEDMIOTY A DLA SZKOŁY WIELKIE GOW..O ROBI !

Pracujesz w swoim gimnazjum to pracuj i nie odzywaj się w sprawach które ciebie nie dotyczą. I przestań obrażać ludzi bo to źle się kończy!!!!

N
Nina

damasiewska blogspot com - brak kropek :P

Nie bądźcie ignorantami i bezmózgimi owcami! Ten "artykuł" to kpina!

D
DYRKE WYWLKIĆ

w TEJ SZKOLE JUZ DAWNO POWINNI PANIĄ DYREKTOR ZMIENIĆ !!!! ZAKOMPLEKSIONA BABA TYLKO JADU WPUSCIŁA MIEDZY NAUCZYCIELI, TRAKTUJE ICH JAK PRZEDMIOTY A DLA SZKOŁY WIELKIE GOW..O ROBI !

y
yo

Gdzie jest swietlica? ci co pracuja od 6 7 itp niech woza wczesniej ich wybor ale jak ktos ma na 9 10 itp to po co ma wstawac wczesniej. Zajecia powinny odbywac sie od 8.00 jak zawsze a 6.30 to jakas patologia ale jaka kadra taka szkola i wpisy typu zmiencie szkole itp to pewnie pisza ludzie z wioski bo tam sie czas zatrzymal 

G
Gość
W dniu 02.09.2014 o 14:29, kamil napisał:

Szanowni Państwo,  czy wiecie, że dzieci jeszcze młodsze  chodzą na 6.30 do przedszkola. Jakoś tam nikt rabanu nie podnosi. Jeżeli rodzice pracują od 7.00 lub 8.00 to przepraszam bardzo z kim mają maluszka zostawić. Opanujcie się. Ja chodziłam do szkoły w latach 70. i 80. Również miałam lekcje od 6.30 i przeżyłam, w soboty również chodziliśmy do szkoły. Może bardziej by Wam pasował nienormowany czas nauki ? Jak się wyśpi to przyjdzie i może się pouczy ?

Ogarnij się człowieku my żyjemy w 2014r nie lata 70 i 80 wtedy były inne czasy pracowałeś wtedy 8h i miałeś mieszkanie nie na kredyt który bedą dzieci spłacać wiec moje dzieci muszą mieć siłe do starości zasówać za Twoje wybory wiec niech choć pośpią i zaczną szkołe w wieku np.7 nie 6 i o 8 nie o 6,30 ludzie dorosłemu ciężko wstać o 5 do pracy a co takim maluszkom ja chciałabym czegoś lepszego dla swoich dzieci nie tego co ja miałam wy jesteście rodzicami o zgrozo!!!!!!

E
Ewa.Ab.

Ludzie większość z was byla za pojsciem 5latkow do szkoly !!!Pytam w imie czgo, zabraliscie dzieciństwo, swoim pociechom???A no rzadza pieniadza!!!Wiekszosc rodzicow rzucila taka propozycje od 6.30, ze wzgledu na prace, a teraz robicie problem!?Najwiekszy chyba osoba nie pracujaca, bo musi rano wstac i zaprowadzić swoja pocieche, bo nie osoby PRACUJACE!!!!ROZWIAZANIE JEST -MOZNA ZMIENIC ZAWSZE SZKOLE, a nie robić afere w mediach itp.OSOBA KTORA JEST TAK ODWAZNA, CZEMU NIE PRZEPROWADZILA WSTĘPNIE ROZMOWY Z DYREKCJA SZKOLY???KOBIETO ZASTANOW SIE MIN.nie tak rozwiazuje sie problem !!!!!

r
roman

Tzw. "reforma samorządowa" to obok demontażu przemysłu największa katastrofa III RP (albo, jak kto woli II PRL). To przez nią tu na dole, na prowincji decydują o ludzkim losie najwiękwsze i skorumpowane kanalie. A jak rzązą, można zobaczyć w każdej dziurze, miasteczku, powiecie.

k
kamil

wiocha dla iskry

i
iskra
W dniu 03.09.2014 o 08:20, mama napisał:

Niesety , ale tak bedzie. Nikt nie wiziął po uwagę jak maluchy bedą sobie radzić w szkole bez popołudniowych drzemek (jak w przedszkolu). Minie nie obuża godzina rozpoczęcia zajęc , bo razem z mężem zaczynamy pracę o 7.00, i nie ma mozliwości by ktoś dziecko odprowadzał do szkoły (jesteśmy sami). Mała nasza zawsze była dostarczana jest do przedszkola na 6.00, bo innej opcji nie było. Problem wiec , nie jest z godziną rozpoczęcia zajęć, bo jest wielu ludzi w podobnej sytuacji jak my, ale z tym ,że te dzieci są po prostu za małe. Wymagają opieki w dostarczeniu do szkoły, i odpoczynku po szkole, a nawet przy całodniowym pobycie w szkole zwykłych drzemek, tak jak było to w przedszkolu.Przy takim systemie nauczania jaie zafundowało im Państwo , będę chodzić nieprzytomne i przemęczone. Co innego 7 latek a co innego 5.

To pani mama dostarcza jakiś towar do szkoly????Czyatam raz czytam drugi i ciągle widzę slowo dostarczam ja naprzyklad odprowadzam swoje dzieci do szkoly taż zawsze sama,fakt ze już są starsze.No chodziliśmy na pieszo i nadal chodzimy,ale jak dwoje w domu pochlonie praca i jezdzi się autem to niestety ale się dostarcza, odstawia jak rzeczy wlasne dzieci,no tak jak dziecko rano wstaje to jest marudne uszy bolą taką wrażliwą mamę.

i
iskra
W dniu 02.09.2014 o 14:29, kamil napisał:

Szanowni Państwo,  czy wiecie, że dzieci jeszcze młodsze  chodzą na 6.30 do przedszkola. Jakoś tam nikt rabanu nie podnosi. Jeżeli rodzice pracują od 7.00 lub 8.00 to przepraszam bardzo z kim mają maluszka zostawić. Opanujcie się. Ja chodziłam do szkoły w latach 70. i 80. Również miałam lekcje od 6.30 i przeżyłam, w soboty również chodziliśmy do szkoły. Może bardziej by Wam pasował nienormowany czas nauki ? Jak się wyśpi to przyjdzie i może się pouczy ?

Co to za opowieści do szkoly na 6.30 w tych latach ?chyba z wiochy na pieszo to tak by wyszlo do 8.00 na lekcje akurat,zawsze byly lekcje na 8.00.Co do maluszków w przedszkolu to one mają tylko wstawanie i zabawę a zerowiaki już uczą się jest większe obciążenie,bardzo za wcześnie,niektórzy dorośli mają problem ze wstawaniem tak rano.Nie każdy organizm jest skowronkiem.