36-latek jechał pod prąd krajową "trójką". Na rowerze!

agat
Fot. Stock
36-letni szczecinianin jechał na rowerze, krajową "trójką", pod prąd. Wybrał się nad morze do dziewczyny.

- Kierowcy z zatłoczonej drogi w kierunku Świnoujścia powiadomili dyżurnego o dziwnym podróżnym, który stwarza zagrożenie - tłumaczy sierżant Lilla Bawelska z goleniowskiej policji. - Wysłany patrol zastał na drodze ekspresowej mężczyznę jadącego rowerem pod prąd.

Szczecinianin oświadczył, że jedzie do dziewczyny nad morze. Policjanci wytłumaczyli mu, że droga ekspresowa jest tylko dla samochodów i jadąc w ten sposób popełnia wykroczenie. A poza tym naraża siebie i innych na niebezpieczeństwo.

Ze względu na długi weekend ruch samochodów w stronę morza był natężony. Rowerzysta nie zgadzał się z policjantami, że nie powinien korzystać z tej drogi. Upierał się, że jedzie dobrze i chciał kontynuować podróż.

Za popełnione wykroczenie mężczyzna dostał mandat, którego nie przyjął, dlatego teraz odpowie przed sądem grodzkim. Rowerzysta musiał też zrezygnować z podróży krajową "trójką" i kontynuować wycieczkę inną drogą.

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 22.07.2015 o 16:46, Gość napisał:

Niewyraźnie napisałem? Nie wierzę, że dystans 300 km pokonałeś w 12 godzin (w tym godzinna przerwa). Wychodzi, po uwzględnieniu przerwy, średnia prędkość ok. 27 km/h.Ściemniasz, aż miło.

czy ty jestes przyje***y?

o co ci chodzi? za szybko, czy za wolno? skad wziela sie u ciebie godzina? Stanie w deszczu okolo godziny, stanie z policja okolo godziny, w Pogorzelicy bylem okolo poltorej godziny z ukochana? O co ci ku*** kaman? jesli jechalem za szybko, przepraszam, jesli za wolno, poprawie wynik po wplacie pieniedzy na moje konto celem zaspokojenia poraz kolejny policji lub sadu w ramach recydywy.

G
Gość
W dniu 22.07.2015 o 09:11, przemek_szczecin napisał:

czemu nie wierzysz, co zle napisałem? nie było moim zamiarem klamac w zadnej kwestii

 

Niewyraźnie napisałem? Nie wierzę, że dystans 300 km pokonałeś w 12 godzin (w tym godzinna przerwa). Wychodzi, po uwzględnieniu przerwy, średnia prędkość ok. 27 km/h.

Ściemniasz, aż miło.

p
przemek_szczecin

czemu nie wierzysz, co zle napisałem? nie było moim zamiarem klamac w zadnej kwestii

G
Gość
W dniu 21.07.2015 o 12:54, przemek_szczecin napisał:

12h godzin wyprawa i prawie 300km w obie strony.

 

Czyli, średnio 25 km/h. Nie wierzę. Ściemniasz, aż miło.

p
przemek_szczecin

Duzo komentujacych, wiec wypada sie ustosunkowac po tylu latach :). Dzien wczesniej, przed wyjazdem rowerem do Pogorzelicy, gdzie pracowala moja ukochana zadzwonilem do dyzurnego V komisariatu i powiedzialem, ze mam zamiar jechac A3. Spytalem, czy moge. Chwile sie zastanowil i odpowiedzial, ze musze miec na sobie pomaranczowa kamizelke i moge jechac. Wyruszylem o 8 rano z osiedla Slonecznego, wjechalem na wysokosci Kijewa na autostrade( potem juz w sadzie dowiedzialem sie, ze to droga ekspresowa) jechalem prawa strona autostrady i dojechalem do miejsca przed Goleniowem (okolo 1km), gdzie byl wypadek samochodowy i zamkniety odcinek. Policjanci poprosili, zebym zjechal na lewa strone autostrady, czy ekspresowej drogi mniejsza o to, i kontynuowal jazde wydzielonym miejscem na jezdni, oddzielonym biala linia ciagla pod prad. Nie dyskutowalem, bo i z kim? Tak tez zrobilem. Jadac pod prad faktycznie trabili na mnie kierowcy i po chwili podjechal radiowoz. Kontrola, dokumenty, pier***y ,łoki toki, 40min czekania w zwiazku z tym, ze karany, udzial w grupie przestepczej o charakterze zbrojnym, odpowiednie artukuly i figuruje w policyjnej bazie na czerwono(tak mam przy kazdym legitymowaniu i kontroli). Na nic zdaly sie moje prosby, zeby skontaktowali sie poprzednikami dajacymi mi wspaniale wytyczne, na nic prosba aby zadzwonili do swych kolegow sprzatajacych po wypadku. Obsikali mnie cieplym moczem. Okej. Mandatu nie przyjalem, w glowie ukladalem plan obrony w sadzie(udowadnianie, ze dyzurny dzien wczesniej pozwolil, bilingi z rozmow, wypadek pod Goleniowem, itd.) Ruszylem w dalsza droge prawa strony ekspresowki. Kliniska, Rurka, Parłówek, Pobierowo, Niechorze i Pogorzelica. Spedzilem kilka chwil z ukochana, pare fotek, (dla bardzo potrzebujacych prawdomownosci moge przeslac foto choc sam nie wiem po co:)) i powrot. Jak by bylo malo, to w drodze powrotnej tak lunelo pod wlasnie Goleniowem, ze musialem na godzine zejsc z rowera, bo wygladalem jak nieboskie stworzenie, nie szlo jechac. Dojechalem do domu rowno o 20.00, czyli 12h godzin wyprawa i prawie 300km w obie strony. Po kilku miesiacach w Sadzie okazalo sie, ze nie mialem prawa wjechac na ekspresowke, bo jest to niezgodne z przepisami. Koniec kropka. Policjanci wystawili 200, nie przyjalem a Sad dolozyl 100zł, razem 300zł. Pragne na koniec poruszyc calka inna kwestie, pisze do kierowcow, bo sam prowadze auto i wiem jak to bywa na drodze - to co przezylem jadac rowerem prawidlowo prawa strona szosy, ulicy, drogi, sciezki polnej(i jest tak do dzis) podczas wyprzedzania mnie przez innych uczestnikow ruchu siedzacych za kierownicami swych samochodow jest nie do opisania. Prawie mnie dotykali, kierowcy nie zachowuja odleglosci od rowerzysty, ped powietrza zdmuchnal mnie do rowu, nie ma szacunku, nie ma kultury, nie ma litosci dla rowerzystow, jestesmy nikim na drodze. Sciskam wszystkich, sijuu.

 

p
przemek_szczecin

Duzo komentujacych, wiec wypada sie ustosunkowac po tylu latach :). Dzien wczesniej, przed wyjazdem rowerem do Pogorzelicy, gdzie pracowala moja ukochana zadzwonilem do dyzurnego V komisariatu i powiedzialem, ze mam zamiar jechac A3. Spytalem, czy moge. Chwile sie zastanowil i odpowiedzial, ze musze miec na sobie pomaranczowa kamizelke i moge jechac. Wyruszylem o 8 rano z osiedla Slonecznego, wjechalem na wysokosci Kijewa na autostrade( potem juz w sadzie dowiedzialem sie, ze to droga ekspresowa) jechalem prawa strona autostrady i dojechalem do miejsca przed Goleniowem (okolo 1km), gdzie byl wypadek samochodowy i zamkniety odcinek. Policjanci poprosili, zebym zjechal na lewa strone autostrady, czy ekspresowej drogi mniejsza o to, i kontynuowal jazde wydzielonym miejscem na jezdni, oddzielonym biala linia ciagla pod prad. Nie dyskutowalem, bo i z kim? Tak tez zrobilem. Jadac pod prad faktycznie trabili na mnie kierowcy i po chwili podjechal radiowoz. Kontrola, dokumenty, pierdoly ,łoki toki, 40min czekania w zwiazku z tym, ze karany, udzial w grupie przestepczej o charakterze zbrojnym, odpowiednie artukuly i figuruje w policyjnej bazie na czerwono(tak mam przy kazdym legitymowaniu i kontroli). Na nic zdaly sie moje prosby, zeby skontaktowali sie poprzednikami dajacymi mi wspaniale wytyczne, na nic prosba aby zadzwonili do swych kolegow sprzatajacych po wypadku. Obsikali mnie cieplym moczem. Okej. Mandatu nie przyjalem, w glowie ukladalem plan obrony w sadzie(udowadnianie, ze dyzurny dzien wczesniej pozwolil, bilingi z rozmow, wypadek pod Goleniowem, itd.) Ruszylem w dalsza droge prawa strony ekspresowki. Kliniska, Rurka, Parłówek, Pobierowo, Niechorze i Pogorzelica. Spedzilem kilka chwil z ukochana, pare fotek, (dla bardzo potrzebujacych prawdomownosci moge przeslac foto choc sam nie wiem po co:)) i powrot. Jak by bylo malo, to w drodze powrotnej tak lunelo pod wlasnie Goleniowem, ze musialem na godzine zejsc z rowera, bo wygladalem jak nieboskie stworzenie, nie szlo jechac. Dojechalem do domu rowno o 20.00, czyli 12h godzin wyprawa i prawie 300km w obie strony. Po kilku miesiacach w Sadzie okazalo sie, ze nie mialem prawa wjechac na ekspresowke, bo jest to niezgodne z przepisami. Koniec kropka. Policjanci wystawili 200, nie przyjalem a Sad dolozyl 100zł, razem 300zł. Pragne na koniec poruszyc calka inna kwestie, pisze do kierowcow, bo sam prowadze auto i wiem jak to bywa na drodze - to co przezylem jadac rowerem prawidlowo prawa strona szosy, ulicy, drogi, sciezki polnej(i jest tak do dzis) podczas wyprzedzania mnie przez innych uczestnikow ruchu siedzacych za kierownicami swych samochodow jest nie do opisania. Prawie mnie dotykali, kierowcy nie zachowuja odleglosci od rowerzysty, ped powietrza zdmuchnal mnie do rowu, nie ma szacunku, nie ma kultury, nie ma litosci dla rowerzystow, jestesmy nikim na drodze. Sciskam wszystkich, sijuu.

 

-info-
widocznie brał przykład z naszych polityków europoseł n....s był jeszcze lepszy i jechał niemiecką autostradą pod prąd
G
Galileo
Wszyscy powinniśmy przesiąść się na rowery !!!
G
Gość
zrobił sam bezpieczny dla wszystkich kontrapas o którym to rozwiązaniu nie słyszał nikt w Szczecinie.
a
aga
Facet 36 lat i dziewczyna? Chyba kobieta?
~bartek~
Gdzie masz napisane że jechał "środkiem"??? Poboczem pewnie jechał, też tak robie jak nie mam innego wyjścia.
V
VVX
FAJNY GOŚCIU NIECH JEDZIE ŚRODKIEM DROGI BO CHCE DO DZIEWCZYNY
Dodaj ogłoszenie