Zakłady Chemiczne: rezygnacja wiceprezesa

Piotr Jasina
Fot. Archiwum
Arkadiusz Pawlak, wiceprezes ZCh POLICE złożył wczoraj na ręce przewodniczącego Rady Nadzorczej spółki wniosek o odwołanie go z funkcji. Rada spotyka się w najbliższy poniedziałek.

Pawlak nie komentuje swojej decyzji, powody wyjawi członkom Rady Nadzorczej na najbliższym posiedzeniu. Został wybrany w konkursie do zarządu następnej kadencji, choć formalnie jeszcze nie zakończył poprzedniej. Nastąpi to dopiero po walnym zgromadzeniu akcjonariuszy spółki, którzy mają zatwierdzić wyniki finansowe za rok ubiegły.

W kuluarach mówi się, iż decyzja jest efektem rozmów jakie w Warszawie z przedstawicielami skarbu państwa w miniony piątek prowadzili szefowie spółki i członkowie Rady Nadzorczej. Dotyczyły bardzo trudnej sytuacji POLIC a także konfliktu zarządu i związków.

Tego samego dnia wiceminister skarbu Krzysztof Żuk odwołał swoją wizytę w POLICACH.

- Minister poinformował nas telefonicznie, że zjawi się w późniejszym terminie, ale jeszcze w kwietniu - powiedział Waldemar Badełek, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego w ZCh.

Podkreślił jednak, iż związkowcy nie zmienili stanowiska ani żądań. Trudną sytuacją finansową firmy obarczają zarząd spółki. Wskazują na zbędne i kosztowne zakupy surowców, ogromne straty na opcjach walutowych, brak pomysłów na ożywienie sprzedaży nawozów.

Spółkę wiceminister skarbu odpowiedzialny za branżę chemiczną miał wizytować właśnie dzisiaj. Obiecał to związkowcom, którzy spotkali się z nim jeszcze przed świętami, żądając dymisji całego zarządu spółki.

Prezes Ryszard Siwiec większość zarzutów w rozmowie z "Głosem" uznał za nieuzasadnione. Ubolewał też nad medialnym hałasem, który jego zdaniem nie służy firmie. A Maciej Wewiór z Ministerstwa Skarbu zapewniał, iż szef resortu jako główny akcjonariusz nie będzie podejmował żadnych pochopnych decyzji. Cierpliwie poczeka na ogłoszenie wyników za pierwszy kwartał.

W każdym razie rezygnację wiceprezesa Arkadiusza Pawlaka członkowie Rady Nadzorczej rozpatrzą na poniedziałkowym posiedzeniu.

Ubiegły rok Zakłady chemiczne zamknęły 30-milionowym zyskiem. Spółka zatrudnia 3,2 tys. osób. Uruchomiła program dobrowolnych odejść licząc na redukcje zatrudnienia o 250-300 osób do końca roku.

Założył firmę w czasie pandemii. Pomogła mikropożyczka

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
fx

30 milionów długu przy 3200 osobowej załodze to tylko po 10 000 złotych strat na jednego s\zatrudnionego. Obciąć każdemu po 1000 złotych z wypłaty i będą na zero. Police to budowla komuny, to komuna pobudowała ten zakład, dała mieszkania i pracę. Skoro strajkowano i krzyczano precz z komuną, to i zakład powinni zaorać. Dlaczego średnia płaca w zakładzie postkomunistycznym ma być wyższa niż u prywaciarza co to swój zakład za III RP postawił.

A
Andrzej _P

Rezygnacja wiceprezesa ma byc ściemą po oczach, nie tylko on jest winien.
My czekamy na decyzje personalne dotycące równiez Zarządu Portu Police, spółki zaleznej.
Oni w calości powinni być usunieci z zajmowanych stnowisk.
Czas panie i panowie dziennikarze zająć się również tym problemem.
To co się tam dzieje od 3-4 miesiecy przekracza możliwości poznawcze ludzkiego umyslu.

Dodaj ogłoszenie