reklama

Żądają 300 tys. zł za śmierć dziecka, które zmarło na sepsę w szpitalu

MPZaktualizowano 
W piątek w sądzie okręgowym zeznawał personel szpitala na Pomorzanach. Rodzice zmarłego dziecka nie pojawili się na rozprawie. - Pana Piotra zatrzymały obowiązki służbowe, a panią Joannę problemy zdrowotne - tłumaczył adwokat, Patryk Zbroja.
W piątek w sądzie okręgowym zeznawał personel szpitala na Pomorzanach. Rodzice zmarłego dziecka nie pojawili się na rozprawie. - Pana Piotra zatrzymały obowiązki służbowe, a panią Joannę problemy zdrowotne - tłumaczył adwokat, Patryk Zbroja. Andrzej Szkocki
Dziś Zosia miałaby ponad 2,5 roku. Kilkanaście dni po urodzeniu zmarła na sepsę w szpitalu na Pomorzanach. Rodzina żąda zadośćuczynienia.

W piątek odbyła się kolejna rozprawa w sądzie.

Zosia urodziła się w styczniu 2010 roku jako wcześniak w 30. tygodniu ciąży. Po 17 dniach zmarła w szpitalu. Sekcja zwłok wskazała jednoznacznie, że przyczyną śmierci dziewczynki była sepsa.

Rodzice szukali sprawiedliwości i próbowali znaleźć odpowiedź na pytanie, kto jest winien śmierci ich córeczki. Czy zrobiono wszystko, by do tego nie dopuścić?

Wszczęto postępowanie, wkrótce sąd uznał, że personel szpitala jest bez winy. Rodzice od razu złożyli zażalenie, ale poprzednie orzeczenie zostało podtrzymane. Nie można się już od niego odwołać. Adwokat Joanny Gryc, matki dziewczynki, złożył pozew o zadośćuczynienie.

- Sprawa karna zakończyła się, ale są podstawy, by pociągnąć szpital do odpowiedzialności cywilnej - mówi adwokat matki zmarłej Zosi, Patryk Zbroja. - Wiedząc o epidemii, szpital powinien zamknąć oddział położniczy już w styczniu 2010 roku. Mimo to przyjmował pacjentki. Dopiero śmierć Zosi i zainteresowanie mediów sprawiły, że tak się stało. Chcemy wypłacenia zadośćuczynienia na rzecz każdego z rodziców w wysokości 150 tys. zł. Nie są to wygórowane żądania. Żadne pieniądze nie zrekompensują straty, ale moje sumienie nie pozwoliłoby na pozostawienie tej sprawy bez jakichkolwiek konsekwencji ze strony szpitala.

Szpital walczył z bardzo zjadliwymi bakteriami wywołującymi m.in. zapalenie płuc i sepsę przez około trzy tygodnie. Porodówka na Pomorzanach była wtedy zamknięta.

W piątek w sądzie okręgowym przy ul. Piotra Skargi zeznawali lekarze, którzy w tym okresie pracowali w szpitalu na Pomorzanach. Jeden z nich wykonywał cesarskie cięcie i odbierał poród pani Joanny, drugi pełnił dyżur na oddziale noworodkowym przed śmiercią Zosi.

- W chwili, kiedy przyjęliśmy na oddział Joannę Gryc, panował zakaz przyjmowania ciężarnych, które mogłyby rodzić przedwcześnie - mówił pierwszy z nich. - Nie można tego było robić z powodu sytuacji epidemiologicznej. Byliśmy jednak zmuszeni przyjąć panią Joannę, ponieważ w szpitalu w Zdrojach nie było wolnego miejsca, a ze szpitalem w Policach nie udało się nam skontaktować. Postanowiliśmy więc przyjąć panią Joannę na oddział. Nie mogliśmy zostawić jej samej sobie, w momencie kiedy przedwczesny poród praktycznie się rozpoczął. Dwóch świadków nie pojawiło się na rozprawie. Mają zeznawać na kolejnej, której datę wyznaczono na koniec listopada.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 43

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

s
serdeczny przyjaciel
Jakiś czas przypuszczałem, że mam do czynienia z dorosłym człowiekiem, potrafiącym przyznać się do błędu. Pojęcia odszkodowanie i zadośćuczynienie funkcjonują w mowie potocznej jako równoważne. Tymczasem nie są. Co bardzo łatwo znaleźć na stronach związanych z tym tematem. Tobie nie chodzi o to, żeby cokolwiek uzgodnić, ty się wyłącznie chcesz kłócić z kimś. Trafiło na mnie, więc ze mną. Przestało mnie to bawić już dawno. Naiwnie przypuszczałem, że poznam motywacje osoby prezentującej odmienne od moich poglądy.

O ! To całkiem miłe to co piszesz, niestety jakoś trudno mi uwierzyć w szczerość tego co piszesz.
Ja też przez jakiś czas przypuszczałem, że mam do czynienia z kimś potrafiącym samodzielnie wyciągać wnioski z otaczającej rzeczywistości. Niestety wiele razy zawiodłem się myśląc w ten sposób. Praktycznie każdy temat potwierdza tą smutną prawdę, że indoktrynacja poprzedniego systemu politycznego wywarła na tobie tak kolosalne zmiany w psychice i sposobie postrzegania świata, że jest to już nieodwracalne.
Co się tyczy twojego problemu ze zrozumieniem tego tematu, to tak jak napisałem w swoim poprzednim poście, udaj się do odpowiedniego specjalisty w tej dziedzinie (radca prawny/adwokat). Ja nie będę ci wyjaśniał rzeczy tak oczywistych, bo widzę że zwyczajnie nie potrafię dotrzeć do ciebie, może ktoś inny będzie potrafił ci wytłumaczyć te sprawy, związane z odszkodowaniem.
z
zdziwiony
Przestań już mącić w temacie zdziwiony. Zamiast niepotrzebnie (ale celowo) mieszać "ogonem", to zapoznaj się lepiej z art. 448 z art.23 kc. Jeśli nadal nie dotrze do ciebie o co w tym wszystkim chodzi (w razie śmierci osoby najbliższej)...o odszkodowanie o charakterze materialnym, to umów się na spotkanie z radcą prawnym albo adwokatem i poproś o wyjaśnienie ci tego problemu.
Za około 50-100 złotych powinieneś dowiedzieć się tego czego jak widzę nie wiesz.
Ja nie będę ci tego wyjaśniał na forum.
Ponownie podajesz jakieś swoje przykłady nie do końca związane z tym tematem. Oczywiście twoje przykłady są (według ciebie) ok ?! Przykłady innych (moje) zaś niekoniecznie ? Jakie to u ciebie naturalne...ech !

Miłego dnia

Jakiś czas przypuszczałem, że mam do czynienia z dorosłym człowiekiem, potrafiącym przyznać się do błędu. Pojęcia odszkodowanie i zadośćuczynienie funkcjonują w mowie potocznej jako równoważne. Tymczasem nie są. Co bardzo łatwo znaleźć na stronach związanych z tym tematem. Tobie nie chodzi o to, żeby cokolwiek uzgodnić, ty się wyłącznie chcesz kłócić z kimś. Trafiło na mnie, więc ze mną. Przestało mnie to bawić już dawno. Naiwnie przypuszczałem, że poznam motywacje osoby prezentującej odmienne od moich poglądy.
s
serdeczny przyjaciel
ODSZKODOWANIE to nie ZADOŚĆUCZYNIENIE! Przepisy wyraźnie to stanowią. Zwłaszcza, że tym przypadku ci rodzice sprawę o odszkodowanie ze strony szpitala przegrali. Dlatego występują o ZADOŚĆUCZYNIENIE z powództwa cywilnego. Zamiast się kłócić uzupełnij wiedzę, choćby na stronach prawniczych. Jedno nie wyklucza drugiego - sprawa rodzin żołnierzy poległych w Iraku i Afganistanie. MON przegrał i musiał wypłacić.

Przestań już mącić w temacie zdziwiony. Zamiast niepotrzebnie (ale celowo) mieszać "ogonem", to zapoznaj się lepiej z art. 448 z art.23 kc. Jeśli nadal nie dotrze do ciebie o co w tym wszystkim chodzi (w razie śmierci osoby najbliższej)...o odszkodowanie o charakterze materialnym, to umów się na spotkanie z radcą prawnym albo adwokatem i poproś o wyjaśnienie ci tego problemu.
Za około 50-100 złotych powinieneś dowiedzieć się tego czego jak widzę nie wiesz.
Ja nie będę ci tego wyjaśniał na forum.
Ponownie podajesz jakieś swoje przykłady nie do końca związane z tym tematem. Oczywiście twoje przykłady są (według ciebie) ok ?! Przykłady innych (moje) zaś niekoniecznie ? Jakie to u ciebie naturalne...ech !

Miłego dnia
i
iks

Wiekszosc KOMENTATOROW to zapewne szczeniaki, bo powazny czlowiek podejdzie do tego powaznie.

Szpitale - nie jedno widzialam. A rodzice nie o 300.000,00 zl. tylko o duzo, duzo wiecej powinni
wystapic, moze by w koncu cos sie zmienilo w tej sluzbie zdrowia.

z
zdziwiony
Pozwoliłem sobie jeszcze raz przytoczyć powyżej fragment twojego postu zdziwiony i mojej odpowiedzi na ten fragment twojego postu.
Postaraj się jeszcze raz przeanalizować to co napisałem (do ciebie). Czy pewna kwota pieniędzy (zadośćuczynienia) nie jest według ciebie odszkodowaniem ?!
Czy według ciebie dyskusja na tym forum i w tym artykule nie dotyczy odszkodowania ? Tak napisałeś w swoim poście który przytoczyłem powyżej.
Dlatego to ten twój post poniżej jest (delikatnie pisząc) idiotyczny. Sam zaganiasz się w "kozi róg" i się przy tym niesamowicie motasz.
Zanim następnym razem napiszesz coś takiego zdziwiony , przemyśl to, bo tym razem kolejny raz ci nie wyszło (jak zwykle).

ODSZKODOWANIE to nie ZADOŚĆUCZYNIENIE! Przepisy wyraźnie to stanowią. Zwłaszcza, że tym przypadku ci rodzice sprawę o odszkodowanie ze strony szpitala przegrali. Dlatego występują o ZADOŚĆUCZYNIENIE z powództwa cywilnego. Zamiast się kłócić uzupełnij wiedzę, choćby na stronach prawniczych. Jedno nie wyklucza drugiego - sprawa rodzin żołnierzy poległych w Iraku i Afganistanie. MON przegrał i musiał wypłacić.
s
serdeczny przyjaciel
Jakby co, to dyskusja dotyczy zadośćuczynienia za rzekomy błąd. NIE ODSZKODOWANIA.

W tym artykule chodzi o zadośćuczynienie W POSTACI PEWNEJ KWOTY PIENIĘŻNEJ, czy tak to trudno zrozumieć ?

Pozwoliłem sobie jeszcze raz przytoczyć powyżej fragment twojego postu zdziwiony i mojej odpowiedzi na ten fragment twojego postu.
Postaraj się jeszcze raz przeanalizować to co napisałem (do ciebie). Czy pewna kwota pieniędzy (zadośćuczynienia) nie jest według ciebie odszkodowaniem ?!
Czy według ciebie dyskusja na tym forum i w tym artykule nie dotyczy odszkodowania ? Tak napisałeś w swoim poście który przytoczyłem powyżej.
Dlatego to ten twój post poniżej jest (delikatnie pisząc) idiotyczny. Sam zaganiasz się w "kozi róg" i się przy tym niesamowicie motasz.

Jak ty to robisz? Po co, już wiem. Przyznaję, że tak idiotycznej konstrukcji retorycznej bym nie wymyślił. Ja cały czas piszę o zadośćuczynieniu a ty mnie poprawiasz, że sprawa dotyczy zadośćuczynienia. Jedynym wytłumaczeniem tak idiotycznego sformułowania jest moja hipoteza, że pisze was dwóch i nie czytacie nawzajem swych "dzieł". Albo czytacie pobieżnie, bez zastanowienia.

Zanim następnym razem napiszesz coś takiego zdziwiony , przemyśl to, bo tym razem kolejny raz ci nie wyszło (jak zwykle).
G
Gość

Tylko 300 tys ? W Ameryce dostaliby tyle ile ten młody czlowiek mogłby potencjalnie zarobic w swoim zyciu + to co przeznaczyłby na opiekę nad swoimi rodzicami ( x2) przez okres srednio zyjącego w Ameryce emeryta

z
zdziwiony
Jakby co, to dyskusja dotyczy zadośćuczynienia za rzekomy błąd. Nie odszkodowania (moje)
I odpowiedź ~serdeczny przyjaciel~
7. Kolejny raz cię proszę, czytaj artykuły ze zrozumieniem. Nie wymyślaj i nie dodawaj swoich wyimaginowanych treści do artykułu. W tym artykule chodzi o zadośćuczynienie w postaci pewnej kwoty pieniężnej, czy tak to trudno zrozumieć ?

Jak ty to robisz? Po co, już wiem. Przyznaję, że tak idiotycznej konstrukcji retorycznej bym nie wymyślił. Ja cały czas piszę o zadośćuczynieniu a ty mnie poprawiasz, że sprawa dotyczy zadośćuczynienia. Jedynym wytłumaczeniem tak idiotycznego sformułowania jest moja hipoteza, że pisze was dwóch i nie czytacie nawzajem swych "dzieł". Albo czytacie pobieżnie, bez zastanowienia.
z
zdziwiony
Zdziwiony, prośba o link potwierdzający twoje tezy jest nadal aktualna. Co do wyzywania mnie przez ciebie to przyhamuj trochę, bo już ci łajno z butów zaczęło wylatywać, a nie słoma. Mierzisz mnie powoli tymi wyzwiskami malinowy królu, a o twoich nowych nickach nie wspominając.

JA mam za ciebie, matole, odrabiać lekcje? Podawać linki do stron, bo ci się nie chce poszukać? Napisz, że nie potrafisz sformułować pytania w wyszukiwarce, będzie bliższe prawdy. Zawsze może ci pomóc twój niezawodny ~serdeczny przyjaciel~, właściwie twe alter ego. To, co po mnie spływa to efekt waszych (twoich) wysiłków, jako że od pewnego czasu jestem obiektem głupawych ataków, które w waszym (twoim) mniemaniu są kwintesencją dowcipu, erupcją nieokiełzanego humoru, iście diabelskiej prowokacji. A to tylko wytwór waszego (twojego) intelektu - wyszedł oksymoron, trudno. Skoro cię mierzi, to przysługa za przysługę - umyj zęby, wypłucz dokładnie "Domestosem" i pocałuj mnie w miejsce będące zwieńczeniem mych nóg. Możesz z języczkiem. A ja spróbuję ograniczyć użycie słów uznawanych za obelżywe. Ale nic obiecać nie mogę.
T
T.M.

Zdziwiony, prośba o link potwierdzający twoje tezy jest nadal aktualna. Co do wyzywania mnie przez ciebie to przyhamuj trochę, bo już ci łajno z butów zaczęło wylatywać, a nie słoma. Mierzisz mnie powoli tymi wyzwiskami malinowy królu, a o twoich nowych nickach nie wspominając.

s
serdeczny przyjaciel
1. Nie masz nic do zarzucenia, tylko nie zgadza się twoim poglądem.
2. Nie rozumiesz, ale ci się nie podoba, więc ma tak być, jak ty chcesz. Więc niech będzie.
3. To ja błądzę, ty masz rację.
4. Próbowałem z tobą poważnie - nie da się.
5. Skoro brak ci słów na moją twórczość, to dlaczego wciąż się wcinasz?
6. Czy tylko dlatego, że już nikt z tobą nie chce się kłócić, więc na forum szukasz szczęścia?
7. Jakby co, to dyskusja dotyczy zadośćuczynienia za rzekomy błąd. Nie odszkodowania.
8. Podane przez ciebie przykłady dotyczą zupełnie innych spraw. Zwłaszcza, że lista jakby niepełna.
9. Dwa lata temu pod katedrą św. Jakuba na człowieka spadła belka demontowanego krzyża zabijając go na miejscu. Nikt nie poniósł konsekwencji, o odszkodowaniu nie wspominając.
10. Ale to ty zacząłeś, mieszając sprawy i pojęcia.

1. Staram się do ciebie dotrzeć na różne sposoby, często też i przez ironię. Wiesz co to takiego ?
2. Lubisz pisać o kimś coś, czego ten ktoś nie powiedział (nie napisał). Następnie oczekujesz aby ten ktoś się z tego tłumaczył. Nie ze mną te numery Bruner.
3. Cieszę się że to zrozumiałeś, tylko jakoś trudno mi uwierzyć w twoją "szczerość".
4. Proszę nie rozśmieszaj mnie, bo co za dużo (śmiechu) to niezdrowo.
5....bo lubię się z tobą droczyć. Jesteś bardzo "wdzięcznym" forumowiczem i sprawia mi dużo frajdy czytanie i odpisywanie na twoje posty. Tym bardziej że często piszesz takie dziwne posty, że trudno jest się do nich odnieść w jakikolwiek sposób. Jest to dość spore wyzwanie dla mnie, ba, uważam nawet że pluton najlepszych radzieckich specjalistów w dziedzinie psychiatrii miałby trudności ze zrozumieniem i odpowiedzią na twoje coniektóre posty.
6. Kłócić ? Bardzo nie lubię się kłócić, nie leży to w moim charakterze.
7. Kolejny raz cię proszę, czytaj artykuły ze zrozumieniem. Nie wymyślaj i nie dodawaj swoich wyimaginowanych treści do artykułu. W tym artykule chodzi o zadośćuczynienie w postaci pewnej kwoty pieniężnej, czy tak to trudno zrozumieć ?
8. Podane przeze mnie przykłady (jak sama nazwa wskazuje) są przykładowe. Tak, wiem, tylko twoje przykłady są zawsze trafne, innych nie...ech !
9. Taaaak ! Oooooczywiście nie byłbyś sobą gdybyś nie sięgnął do "tego typu" przykładu, jakież to naturalne prawda ?! ...do ataków na K.K. zawsze znajdzie się powód co ?! ...a ty jesteś w tym prawdziwym "mistrzem".
Ciekawe kto poniesie konsekwencje jak np. ruska gwiazda spadnie z pomnika w Stargardzie i zrobi komuś krzywdę ? ...może ruska ambasada ?! (Dlatego między innymi trzeba rozebrać ten pomnik.)
10.... a ty bardzo chętnie to kontynuujesz jak widać. Szkoda tylko że twoje OT nie jest tak samo traktowane jak OT innych, jak myślisz, dlaczego ??
To jest oczywiście pytanie retoryczne, uprzedzam tylko twoje dalsze "rżnięcie głupa".
s
s.p.

Czy ty zdziwiony nie masz czasami dość tego swojego biadolenia ? Za bardzo żyjesz forum GS24. Daj czasami sam sobie odetchnąć i idz już spać, to co ty wyprawiasz na forum nie jest normalne. Piszę to zupełnie serio. Wiem że lubisz jak twoje jest na wierzchu i zawsze chcesz mieć ostatnie zdanie w temacie. Niech i tak ci będzie i tym razem. Napisz coś jeszcze i legnij spać.
Życzę ci dobrej nocy i miłych snów.

z
zdziwiony
O ! To teraz chcesz już dyskutować na forum ? Czy będziesz jednak raportował ?
Zmienny jesteś jak kobieta w ciąży !

Ja nie mam temu nic do zarzucenia, ja twierdzę że to jest kompletna bzdura robaczku.
Szpital/nagrobek/tablica informacyjna szpitala/strona internetowa i co jeszcze ??
Czyś ty już do reszty oczadział zdziwiony ??

Ma być konkretne/bardzo wysokie odszkodowanie pieniężne i basta !
To gdzie będzie pochowane dziecko lub ktoś inny to sprawa tylko i wyłącznie rodziny człowieku !
Czy będzie w urnie w domu, czy w rodzinnym grobowcu czy gdziekolwiek indziej. Twoje poronione pomysły czy też propozycje są o kant d.... obić. Sorki za dosłowność, ale tak właśnie uważam.

Idąc twoim poronionym tokiem rozumowania, to dla przykładu inne "instytucje" też w podobny sposób miałyby odpowiadać za swoje błędy ? (błędy konkretnych ludzi).
Np. za zabicie przez policjanta młodocianego kibica Przemka C. też zero odszkodowania tylko pomik z tabliczką (przez 2 lata) i te inne bzdury o których piszesz ??
Czy za śmieć wczasowicza który wyszedł na balkon w hotelu, a ten balkon się urwał i człowiek spadł i się zabił to przykładowa firma "orbis" i właściciel hotelu mają się zrzucić na pomniczek i info w internecie ?
O czym ty piszesz misiu ?! ...brak już mi słów na twoją "forumową twórczość".

Nie masz nic do zarzucenia, tylko nie zgadza się twoim poglądem. Nie rozumiesz, ale ci się nie podoba, więc ma tak być, jak ty chcesz. Więc niech będzie. To ja błądzę, ty masz rację. Próbowałem z tobą poważnie - nie da się. Skoro brak ci słów na moją twórczość, to dlaczego wciąż się wcinasz? Czy tylko dlatego, że już nikt z tobą nie chce się kłócić, więc na forum szukasz szczęścia?
Jakby co, to dyskusja dotyczy zadośćuczynienia za rzekomy błąd. Nie odszkodowania. Podane przez ciebie przykłady dotyczą zupełnie innych spraw. Zwłaszcza, że lista jakby niepełna. Dwa lata temu pod katedrą św. Jakuba na człowieka spadła belka demontowanego krzyża zabijając go na miejscu. Nikt nie poniósł konsekwencji, o odszkodowaniu nie wspominając. Ale to ty zacząłeś, mieszając sprawy i pojęcia.
s
s.p.
... chwaliłeś się, że znasz twórczość Kaczmarskiego. Śmiej się dalej.

Lubisz odwracać "kota ogonem", oj lubisz !
Przytocz proszę post, w którym ja się chwalę tym o czym piszesz.
To ty się tym chwaliłeś, ja tylko odpisałem że (chyba) każdy zna ten kawałek o którym pisałeś w tamtym temacie misiu.
s
serdeczny przyjaciel
Konkretnie - co masz do zarzucenia propozycji, aby szpital albo konkretny lekarz za spowodowanie śmierci pacjenta w wyniku ewidentnego błędu (lub błędów) fundował nagrobek? I informował o tym fakcie na tablicy informacyjnej szpitala (przychodni) oraz na stronie internetowej? Taka informacja musiałaby być widoczna co najmniej 2 lata, nawet rodzina zmarłego nie miałaby prawa decyzji o umieszczeniu lub nie takiej informacji. Oczywiście - nazwisko byłoby wyrastrowane. Konkretnie, misiu, konkretnie.

O ! To teraz chcesz już dyskutować na forum ? Czy będziesz jednak raportował ?
Zmienny jesteś jak kobieta w ciąży !

Ja nie mam temu nic do zarzucenia, ja twierdzę że to jest kompletna bzdura robaczku.
Szpital/nagrobek/tablica informacyjna szpitala/strona internetowa i co jeszcze ??
Czyś ty już do reszty oczadział zdziwiony ??

Ma być konkretne/bardzo wysokie odszkodowanie pieniężne i basta !
To gdzie będzie pochowane dziecko lub ktoś inny to sprawa tylko i wyłącznie rodziny człowieku !
Czy będzie w urnie w domu, czy w rodzinnym grobowcu czy gdziekolwiek indziej. Twoje poronione pomysły czy też propozycje są o kant d.... obić. Sorki za dosłowność, ale tak właśnie uważam.

Idąc twoim poronionym tokiem rozumowania, to dla przykładu inne "instytucje" też w podobny sposób miałyby odpowiadać za swoje błędy ? (błędy konkretnych ludzi).
Np. za zabicie przez policjanta młodocianego kibica Przemka C. też zero odszkodowania tylko pomik z tabliczką (przez 2 lata) i te inne bzdury o których piszesz ??
Czy za śmieć wczasowicza który wyszedł na balkon w hotelu, a ten balkon się urwał i człowiek spadł i się zabił to przykładowa firma "orbis" i właściciel hotelu mają się zrzucić na pomniczek i info w internecie ?
O czym ty piszesz misiu ?! ...brak już mi słów na twoją "forumową twórczość".
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3