Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Zabytkowe budynki przy ul. Bohaterów Warszawy w coraz gorszym stanie. Zasłonięte płachtami dla bezpieczeństwa przechodniów

Leszek Wójcik
Leszek Wójcik
Sypie się z dwóch bliźniaczych budynków stojących u zbiegu ul. Żółkiewskiego i al. Bohaterów Warszawy
Sypie się z dwóch bliźniaczych budynków stojących u zbiegu ul. Żółkiewskiego i al. Bohaterów Warszawy Andrzej Szkocki
Sypie się z dwóch bliźniaczych budynków stojących u zbiegu ul. Żółkiewskiego i al. Bohaterów Warszawy w Szczecinie. To dlatego ich elewacje zostały zasłonięte wielkimi płachtami. Jak się dowiedzieliśmy, dla bezpieczeństwa przechodniów.

Dwa zaniedbane budynki stojące u zbiegu ul. Żółkiewskiego i al. Bohaterów Warszawy w Szczecinie mają być sprzedane - pisaliśmy o tym w "Głosie Szczecińskim". To prawie centrum Szczecina. Działki, na których stoją przedwojenne biurowce tworzą atrakcyjny teren inwestycyjny, który zostanie przygotowany do zbycia po uchwaleniu nowego miejscowego planu przestrzennego zagospodarowania terenu. Jak się dowiedzieliśmy, projekt został wyłożony do społecznego wglądu.

Dokument zakłada, że teren przy al. Bohaterów Warszawy i ul. Żółkiewskiego zostanie przeznaczony pod zabudowę mieszkaniową wielorodzinną, a także usługową - o wysokości dostosowanej do sąsiednich gmachów. Wybudowane więc zostaną nowe bloki - m.in. w miejscu parterowych dobudówek i w podwórzu, gdzie obecnie działa parking dozorowany.

Z kolei dwa poniemieckie biurowce i niższe przybudówki mają być odnowione. Są zabytkami i nie można ich wyburzyć - widnieją w gminnej ewidencji zabytków i mają być otoczone ochroną. Bo, jak się okazuje, reprezentują modny w latach 20. XX w. modernizm.

Zaprojektował je w 1923 r. najsłynniejszy szczeciński architekt z tamtego okresu, Adolf Thesmacher (autor projektów m.in. pobliskiego kościoła pw. św. Andrzeja Boboli, gmachu Komendy Wojewódzkiej Policji przy ul. Małopolskiej i Teatru Polskiego).

Po wojnie działała tu Spółdzielnia Ogrodniczo-Pszczelarska, a później PSS "Społem". Dziś to pustostany. Są własnością miasta - zarządza nimi Szczecińskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego.

Miasto od dawna próbuje te nieruchomości zagospodarować. Na razie nic z tego jednak nie wyszło. Głównym powodem są wysokie koszty potrzebne do przystosowania budynków do prowadzenia działalności - stąd pomysł ich sprzedaży.

Oba budynki są w złym stanie. Szyby w niektórych oknach są powybijane. Z elewacji odpada tynk. Między innymi na chodnik.

- Ściany budynków zostały zasłonięte ze względów bezpieczeństwa - tłumaczy Tomasz Klek, rzecznik prasowy STBS.

Przypomnijmy, że już wkrótce pas terenu przed sypiącymi się zabytkami (przed bramą wjazdową na wewnętrzny plac) ma być zagospodarowany. Powstanie tu tzw. park kieszonkowy z nowymi nasadzeniami roślin i ławeczkami - propozycja ta została wyłoniona w ramach Szczecińskiego Budżetu Obywatelskiego. Zakład Usług Komunalnych już ma projekt zagospodarowania skweru.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Chcemy żyć wolniej - ciekawa analiza

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński