Walczymy o porządną drogę przez Pomorze na trasie Szczecin -...

    Walczymy o porządną drogę przez Pomorze na trasie Szczecin - Gdańsk [RAPORT]

    Marek Rudnicki marek.rudnicki@mediaregionalne.pl

    Głos Szczeciński

    Aktualizacja:

    Głos Szczeciński

    Program budowy drogi ekspresowej na trasie Szczecin - Gdańsk.

    Program budowy drogi ekspresowej na trasie Szczecin - Gdańsk.

    Dziś podróż drogą krajową nr 6 to wyzwanie. Dziesiątki wiosek i miasteczek. Średnia prędkość to 60 km/h. Chcemy to zmienić. Dlatego "Głos" rozpoczyna akcję: "Chcemy porządnej drogi przez Pomorze". Przyłącz się.
    Program budowy drogi ekspresowej na trasie Szczecin - Gdańsk.

    Program budowy drogi ekspresowej na trasie Szczecin - Gdańsk.

    Komentarz: Będziemy walczyć

    Komentarz: Będziemy walczyć


    Minister transportu ma już najnowszy plan budowy dróg krajowych i autostrad na lata 2014-2020. Ponad 70 mld zł będzie miała do wydania Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.

    Jakie trasy ekspresowe mają powstać w tym czasie? Między innymi z Warszawy do Białegostoku, Gdańska, Krakowa, Lublina, z Wrocławia do Poznania, z Zielonej Góry do Legnicy. Poza tym będą kontynuowane prace na autostradach A1, A2, A4. Patrząc na mapę, obszar między Szczecinem a Gdańskiem w 2020 roku będzie białą plamą na mapie drogowej kraju!

    Dlatego postanowiliśmy mocno powalczyć o S6. Rozmawiamy z politykami, specjalistami, aby lobbowali w Warszawie za naszą ekspresówką. Na Facebooku założyliśmy specjalny fanpage.

    Piszcie tam, dlaczego ta trasa jest tak potrzebna. Drogi z planów znikają i pojawiają się inne. Wierzymy, że przekonamy ministra Nowaka i premiera Tuska do bałtyckiej arterii.

    Jarosław Dworzyński



    Droga ekspresowa S6 ma połączyć Szczecin z Kołobrzegiem, Koszalinem, Słupskiem i Gdańskiem. Na węźle Straszyn ma wejść w południową obwodnicę Trójmiasta, tym samym nastąpi połączenie dróg S6 i S7. Kiedy? Tego nie wie nawet premier Donald Tusk. W tej chwili budowa drogi jest w rezerwie, co oznacza, że ma powstać po 2020 roku, czyli nie wiadomo kiedy.

    Czytaj również: Bez silnego poparcia droga ekspresowa S6 nie powstanie

    Długość zachodniopomorskiego odcinka wynosi ok. 180 km, pomorskiego ok. 130. W planach jest wybudowanie drogi ekspresowej, dwujezdniowej po dwa pasy ruchu w każdą stronę o szerokości 3,5 m każdy.

    - Ostatnio jechałam autem z Gdańska do Szczecina - mówi Sylwia Duszyńska. - Zeszło pięć i pół godziny. Męka. Wioska za wioską. Najgorzej jest między Koszalinem a Słupskiem. Marzę o takiej drodze, jak choćby obwodnica Słupska, nie jest to typowa autostrada, ale omija wszelkie miejscowości.

    - Od Berlina do Nowogardu można jechać komfortowo, ale dalej cofamy się o wiek, natrafiając na ograniczenia, przewężenia, światła i całe pociągi tirów - mówi Grzegorz Napieralski, poseł SLD. - Gdyby tylko to ode mnie zależało, a nie od woli kolegów z Platformy, poszedłbym razem z nimi, ramię w ramię do ministra Nowaka i tak długo przekonywał, aż złożyłby deklarację, że da pieniądze na S6.

    Przeczytaj także: Komunikacja: Chcemy ekspresówki ze Szczecina do Gdańska

    Światełko zapala posłanka Renata Zaremba z PO.

    - Na posiedzeniu Sejmu wspólnie z posłanką Magdaleną Kochan zorganizowałam kolejne już spotkanie z premierem Donaldem Tuskiem - opowiada.

    - Byli na nim obecni również parlamentarzyści PO wraz z ministrami Stanisławem Gawłowskim, Bartoszem Arłukowiczem i marszałkiem województwa zachodniopomorskiego Olgierdem Geblewiczem- dodaje . - Rozmowy dotyczyły również inwestycji drogowych w naszym województwie włącznie z S6. Pokazywaliśmy premierowi nasz region, który jest pustynią komunikacyjną. Prosiliśmy o pomoc. Powiedział, że musi się skontaktować z ministrem Sławomirem Nowakiem w tej sprawie i nam odpowie. Na razie jeszcze jej nie otrzymaliśmy.

    Akcja na Facebooku
    Jeśli uważasz, że droga S6 Szczecin - Koszalin - Słupsk - Gdańsk powinna powstać jak najszybciej, kliknij i napisz

    Droga z Berlina do Królewca. Trochę historii

    Pomysł na połączenie Berlina z Królewcem zrodził się już w latach trzydziestych ubiegłego wieku. Doskonale wówczas wpasował się do pomysłu walki z panującym w Niemczech bezrobociem. Pierwsze prace rozpoczęły się wiosną 1934 roku. Już w dwa lata później oddano do użytku (porównajmy ten okres i ówczesne możliwości do obecnych) pierwszy 113-kilometrowy odcinek od węzła berlińskiego (Stettiner Dreieck) do węzła szczecińskiego (Stettin Süd).

    Po drugiej stronie trasy w 1937 roku oddano do użytku odcinek od Królewca (Königsberg) do Elbląga Wschód (Elbing Ost). Gwoli ścisłości, tylko jedną jezdnię, ale z przygotowanym te- renem dla drugiej. Podobnie postąpiono na wschód od węzła Stettin Süd. Droga (aż pod Chociwel) funkcjonuje do dziś, nazywana jest przez kierowców berlinką, bądź betonką od betonowych - mocno popękanych dziś - płyt.

    Pomysł z aferą w tle
    Współczesny powrót do starej myśli trasy transeuropejskiej z Zachodu na Wschód nastąpił po przemianach politycznych w Polsce w roku 1989. To wówczas zaczęło głośno wspominać o potrzebie połą czenia już nie Berlina, a Hamburga poprzez Szczecin, Gdańsk i Elbląg z Kaliningradem.

    To z tego okresu pochodzi jedna z głośnych afer szczecińskich walki o pałac w Rybokartach. Miał ponoć stać na trasie planowanej przyszłej autostrady (jeszcze wówczas nie zdegradowano trasy do roli ekspresowej). W walkę o prawa do zakupu pałacu zamieszani byli dwaj szczecińscy radni, jeden dziennikarz telewizyjny i pan, o którym mówiono, że jest rezydentem bułgarskiej KGB.

    Sprawa zmarła śmiercią naturalną wraz odłożeniem tych planów na okres późniejszy.



    O dobre połączenie wzdłuż morza od wschodniej granicy do zachodniej bardziej walczyli dziennikarze, niż sami politycy. Choć może taka ocena nie do końca jest sprawiedliwa.

    W maju 2007 roku pojechała do Kaliningradu na zaproszenie Siergieja Bułyczewa (przewodniczącego Parlamentu Obwodu Kaliningradzkiego), delegacja sejmiku województwa zachodniopomorskiego.

    Po jej powrocie ówczesny przewodniczący naszego sejmiku, Michał Łuczak powiedział "Głosowi":

    - Udało nam się kontakty rozruszać i sądząc po deklaracjach, przyszła współpraca chyba będzie bardzo korzystna dla obu stron. Dużo bardziej, niż do tej pory, kiedy to kontakty istniały, ale tylko na papierze. Poruszyliśmy też istotną dla naszego regionu i kaliningradzkiego, sprawę połączenia drogą o statucie co najmniej drogi ekspresowej. Na to jednak potrzebne są uzgodnienia międzypaństwowe. Sejmik może tylko rząd naciskać w tej sprawie.

    Naciskali też wojewodowie
    Rok 2007 był przełomowy, jeśli chodzi o wizję przyszłej S6, a słowa Łuczaka nie rzucone na wiatr. Również bowiem w maju dwaj wojewodowie, zachodniopomorski (Robert Krupowicz) i pomorski (p.o. Piotr Karczewski) wystosowali apel do ministra transportu i premiera "o przyspieszenie budowy drogi ekspresowej od granicy zachodniej do Trójmiasta". Powołali się na potrzeby EURO 2012.

    - Spodziewany jest napływ licznych gości, szacowany na kilkaset tysięcy osób - pisali. - Napływ ten odbywać się będzie, między innymi, niemieckimi autostradami A20 oraz A11 i dalej przez Szczecin oraz polską droga krajową nr 6.

    Nie poprzestali tylko na apelu.

    Urząd wojewódzki oszacował precyzyjnie koszty inwestycji, które wyliczył na 860 mln euro. Zaproponowano też, aby S6 została wpisana na listę inwestycji priorytetowych dla Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko, na której już był tunel (do dziś niezrealizowany) pod Świną oraz droga S3. To wówczas zaproponowano, aby rozpocząć inwestycję od realizacji obwodnic Nowogardu, Płotów, Koszalina, Słupska i Wejherowa.

    Nieżyjący już marszałek województwa, Władysław Husejko, też przykładał wielką wagę do S6. W rozmowie z dziennikarzem "Głosu" mówił:
    - To bardzo ważna trasa, ale obawiam się, że nie wszyscy politycy myślą kategoriami dobra publicznego. Ja zrobię wszystko, aby zarówno S3 była kontynuowana (dziś istnieje od Szczecina do Gorzowa i budowana jest z Gorzowa do Sulechowa - red.), a S6 zaprojektowana i wykonana.

    Interweniował Urząd Wojewódzki
    Kolejny wojewoda zachodniopomorski, Marcin Zydorowicz także wzorem swojego poprzednika przykładał dużą wagę do przyszłej S6. W 2009 r. złożył wniosek o uwzględnienie "szóstki" w Transeuropejskiej Sieci Transportowej (TEN-T). Wniosek został przyjęty i dziś przyszła S6 jest w TEN-T. W listopadzie ubiegłego roku, gdy projektowano inwestycje drogowych na lata 2014-2020 w ramach Wieloletnich Ram Finansowych UE, przypomniał ministrowi transportu o naszej nadbrzeżnych oczekiwaniach transportowych.

    - Budowa drogi ekspresowej S6 z Gdańska do Szczecina, budowa obwodnic miast w ciągu drogi ekspresowej nr 6, dalsza przebudowa autostrady A6 stanowić będzie o stabilności polityki transportowej, realizowanej przez rząd RP - napisał.

    Zaznaczył też, kontynuacja prac podjętych w poprzedniej perspektywie finansowej (2007-2013) "przy czyni się do zapewnienia podstawowej infrastruktury drogowej, która poprawi dostępność transportową woj. zachodniopomorskiego w układzie krajowym i drogowym".

    Droga S6 dziś

    Dziś jest trochę inaczej. Część trasy S6, zwanej na Pomorzu Trasą Kaszubską, jest mile widziana przez władze centralne. We wrześniu 2012 r. w Radiu Gdańsk minister Sławomir Nowak powiedział:

    - W ostatnim czasie udało się przyspieszyć prace nad wytyczeniem śladu dla trasy S6 - stwierdził i zaznaczył: - Nie mamy wystarczających środków krajowych, aby realizować tę inwestycję, potrzebujemy funduszy unijnych. Wszystko przygotujemy tak, aby w nowej perspektywie finansowej UE w roku 2014 uruchomić procedury przetargowe.



    Gorzej jest z odcinkiem przebiegającym w województwie zachodniopomorskim. Tu już jednoznacznych deklaracji brak.

    - Musi być lobbing ponad podziałami, którego koledzy z PO boją się - twierdzi były wojewoda zachodniopomorski, dziś poseł SLD, Stanisław Wziątek. - Parlamentarzyści z PO mają swoisty "prikaz", żeby w tej sprawie było spokojnie, a tak nie można, trzeba krzyczeć i to bardzo głośno, bo wszystko stracimy. Obawiam się o przyszłość S6, gdyż minister Nowak jako priorytety, postawił sobie autostrady.

    Z rozmów z parlamentarzystami i samorządowcami PO wynika, że nie lobbują na rzecz S6.

    - Zupełnie nie rozumiem, dlaczego koledzy z PO boją się razem z nami lobbować w sprawie S6 - mówi szef SLD w regionie, poseł Sojuszu Grzegorz Napieralski. Podobne stanowisko reprezentuje Joachim Brudziński, poseł PiS, który 11 marca złożył interpelację w tej sprawie. - W innych regionach to robią, a u nas trafia to na opór.

    18 stycznia tego roku odbył się w Kołobrzegu Konwent Starostów Województwa Zachodniopomorskiego. Tomasz Tamborski, starosta kołobrzeski zgłosił wniosek w sprawie realizacji drogi S6. Przygotował również stanowisko starostów w sprawie wprowadzenia budowy drogi ekspresowej S6 do programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2020.

    Na pytanie zadane tydzień temu ministrowi Nowakowi i ministerstwu transportu w sprawie S6, do dziś nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. Pytanie ponowimy.

    Jakie jest twoje zdanie?
    Napisz do nas: marek.rudnicki@mediaregionalne.pl



    Czytaj e-wydanie »
    Motoryzacja do pełna! Ogłoszenia z Twojego regionu, testy, porady, informacje

    Czytaj treści premium w Głosie Szczecińskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (35)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (35) forum.gs24.pl

    Polub nas na Facebooku

    Zdjęcia ze Szczecina

    Wideo ze Szczecina

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GS24 poleca:

    Pół roku za pół ceny! Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej Głosu Szczecińskiego

    Pół roku za pół ceny! Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej Głosu Szczecińskiego

    ŚWIĄTECZNE GWIAZDECZKI  Głosowanie zakończone, przedstawiamy laureatów

    ŚWIĄTECZNE GWIAZDECZKI Głosowanie zakończone, przedstawiamy laureatów

    SPORTOWIEC ROKU | Zgłoś najlepszego sportowca!

    SPORTOWIEC ROKU | Zgłoś najlepszego sportowca!