"Twardy brexit" nie wchodzi w grę, Wielka Brytania opuści UE później albo wcale. Izba Gmin nie ma litości dla premier Theresy May

kazimierz sikorski
pixbay
Udostępnij:
Brexitowy serial trwa. Na razie wiadomo, że nie będzie twardej wersji wyjścia Wysp z Unii Europejskiej. Nie wiadomo jednak kiedy do "rozwodu" dojdzie.

Brytyjska Izba Gmin odrzuciła w uchwale możliwość opuszczenia Unii Europejskiej bez umowy. Tym samym deputowani stosunkiem głosów 312 za, 308 przeciw wyrazili sprzeciw wobec tzw. twardego brexitu.

Oznacza to niepewność i nerwówkę dla prawie trzech milionów obywateli z krajów unijnych, w tym miliona Polaków, którzy mieszkają i pracują na Wyspach, jak i dla miejscowego biznesu.

Umowa przechodziNapiszmy to od razu: ten scenariusz jest najmniej prawdopodobny. Przeciwko wynegocjowanej umowie jest Partia Pracy, której lider Jeremy Corbyn otwarcie wzywa do kolejnych przedterminowych wyborów. Przeciwko jest także Demokratyczna Partia Unionistyczna (DUP) - niewielkie ugrupowanie mające 10 przedstawicieli w izbie niższej brytyjskieo parlamentu, które jednak tworzy koalicję z Partią Konserwatywną. Wreszcie przeciw jest duża część konserwatywnych deputowanych, którzy jasno przyznają, że wynegocjowane przez premier porozumienie nie ma nic wspólnego z brexitem, za to dużo wspólnego z uzależnieniem Londynu od Brukseli - i poprzeć go nie zamierzają.Ale dopóki piłka w grze, dopóki pani premier rozmawia, szans na obronę swojej umowy nie należy jej odmawiać. Już wcześniej bywała w podobnych opałach, ale za każdym razem rzutem na taśmę była w stanie się przed nimi obronić. W chwili głosowania okazywało się, że jednak front wśród konserwatystów przeciwko niej nie jest tak liczny jak wyglądało to w analizach medialnych. Poza tym nie można wykluczyć, że May zdoła jednak pozyskać poparcie DUP (deklaracje sprzeciwu wobec umowy ze strony tej partii są dość miękkie), czy wreszcie przeciągnięcie na swoją stronę pojedynczych deputowanych Partii Pracy - ta sztuczka udała się przy poprzednim głosowaniu dotyczącym brexitu. Za przyjęciem tego porozumienia jest Bruksela. Jak wynika z przecieków krążących po brytyjskich mediach, jest ona na tyle zaniepokojona scenariuszem, że brexit dokona się bez żadnego porozumienia, że rozważa nawet kilka ustępstw na rzecz Londynu. Ale pod jednym warunkiem: że we wtorek umowa rozwodowa zostanie zaakceptowana. To też może być argument, który brytyjscy parlamentarzyści mogą brać pod rozwagę.

Czy brexit dojdzie do skutku? Będzie drugie referendum ws. o...

Kolejnym ruchem będzie następne głosowanie w Izbie Gmin w sprawie nowej instrukcji dla rządu, aby przedłużyć proces wychodzenia Wysp ze wspólnoty europejskiej. Gdyby parlament nie poparł (co wydaje się wątpliwe) takiej propozycji wtedy Wielka Brytania opuści Unię bez umowy o północy z 29 na 30 marca.

Z jednej strony można się cieszyć z odrzucenia propozycji twardego brexitu, bo niosło to nie tylko dolegliwości dla brytyjskiego biznesu ale także dla krajów prowadzących handel i wymianę z Wyspami. Konieczne byłyby nowe regulacje, a tych nie udałoby się wprowadzić w życie od ręki.

Kiedy podczas środowej debaty padło z ust premier May, że można sobie wyobrazić scenariusz uczestnictwa Brytyjczyków w majowych wyborach do europarlamentu ( jeśli Londyn zyska zgodę Brukseli na odłożenie brexitu) na sali rozległy się głosy sprzeciwu.

Pat brexitowy trwa i nie wiadomo, jak długo jeszcze. Niektórzy unijni politycy pytają: o co tak naprawdę walczy Wielka Brytania? Czy Londyn negocjuje sam ze sobą?

Sama premier May, która była początkowo przeciwnikiem brexitu teraz trwa z uporem przy wersji wyjścia z UE. Powtarza: brexit to brexit, było referendum, trzeba spełnić wolę głosujących. Są jednak zakulisowe naciski sfer biznesu, by w jakiś sposób z brexitu zrezygnować. Teoretycznie jest to możliwe, choć trudne. Przede wszystkim przez postawę twardej części Konserwatystów i samej Theresy May. Ona walczy nie tylko o swoje stanowisko, ale też o utrzymanie się przy władzy jej ugrupowania. Co prawda sondaże pokazują, że w przypadku przedterminowych wyborów opozycja nie pokonałaby rządzących (lidera Partii Pracy wielu Brytyjczyków uważa co prawda za znakomitego mówcę, ale również za lewaka) to jest niebezpieczeństwo, że mogłoby stać się inaczej. Jest niemal pewne, że „rozwodu” Wysp z Unia pod koniec marca nie będzie. I trudno powiedzieć, kiedy do niego dojdzie.

POLECAMY:





















Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: "Twardy brexit" nie wchodzi w grę, Wielka Brytania opuści UE później albo wcale. Izba Gmin nie ma litości dla premier Theresy May - Polska Times

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Cześć wszystkim Bardzo proszę o pomoc. wczoraj w hotelu wynajałem polkę około 23lata do towarzystwa i mnie okradła na dość wysoką sumę. jej profil jest w internecie na stronie: https://sexpogaduchy.pl/sandra88 jej nik: sandra88jeżeli zna ktoś tę polkę prosze o kontakt za ustalenie tej kobiety place 5.000zł odrazu. ..czekam na ArtuM89@wp.pl
Więcej informacji na stronie głównej Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie