Stocznia: dwa statki czekają na wodowanie

Piotr Jasina
Archiwum
Co dalej z dwoma statkami, których budowę rozpoczęto w Stoczni Szczecińskiej Nowa? Nie ma decyzji. Pojawiły się apele o przedłużenie działalności stoczni, ale minister skarbu z Komisją Europejską w sprawie stoczni rozmów nie prowadzi.

Nie ten czas

Nie ten czas

Wtej chwili apele o przedłużenie działalności Stoczni Szczecińskiej Nowa to jedynie gra polityczna ludzi, którzy próbują jeszcze zbić wyborczy kapitał na jej agonii. Czas forsowania ratunkowych pomysłów minął. Rząd rozmowy w tej sprawie z Komisją Europejską zakończył. Ustawa stoczniowa jest realizowana. Związki przystały na jej zapisy. Ta stocznia kolejnych statków nie wybuduje, bo nikt nie podejmie się ich finansowania w przededniu sprzedaży jej majątku. Wszystko w rękach inwestorów, którzy zechcą ten majątek kupić. Oby tacy się znaleźli.

Prace przy jednym ze statków są już zaawansowane w 30 procentach, przy drugim - nieco mniej. Armatorzy, zgodnie z umową, przekazują zaliczki na konto Korporacji Ubezpieczeń Kontraktów Eksportowych. I z pewnością upomną się o odszkodowania w razie zerwania umów. Jeden ze statków mógłby być gotowy pod koniec września, drugi - na przełomie roku. Ale czy statki będą dokończone?

Zgodnie ze specjalną ustawą, majątek stoczni ma być sprzedany do końca maja.
- Decyzje w sprawie kontynuowania budowy tych jednostek to kompetencje zarządcy działającego w porozumieniu z radą wierzycieli i Agencją Rozwoju Przemysłu - odpowiada Andrzej Markowski, prezes Stoczni Szczecińskiej Nowa.

Zaznacza, że spółka utrzymuje na postojowym i przy pracach zastępczych około 1000 osób. W razie zgody na budowę wspomnianych jednostek, ci pracownicy byliby wykorzystani. Taka decyzja musiałaby się jednak łączyć z zapewnieniem finansowania. Jeśli zgody nie będzie, wykonane już sekcje statków pójdą na żyletki.

- Nie ma decyzji w sprawie kontynuowania budowy tych dwóch jednostek - mówi Roma Sarzyńska z Agencji Rozwoju Przemysłu. Dodaje, że specjaliści przygotują do 6 marca wycenę stoczniowego majątku i poszczególnych pakietów. A 9 marca uruchomione zostaną procedury przetargowe.

Czy terminy realizacji ustawy mogą ulec zmianie?

Maciej Wewiór z Ministerstwa Skarbu Państwa stwierdza kategorycznie, że nie. I zaprzecza, by szef resortu w tej sprawie prowadził jakieś rozmowy z Komisją Europejską.

- Plan ratowania Stoczni Szczecińskiej Nowa jest efektem wspólnych wysiłków strony społecznej i rządowej - przypomina. - Obie strony zgodziły się na rozwiązania, które obecnie są wdrażane, i uznały je za najlepsze z możliwych. Specjalna ustawa stoczniowa została uchwalona w uzgodnieniu z Komisją Europejską. Było to konsekwencją decyzji KE co do zwrotu pomocy publicznej. Jest realizowana zgodnie z harmonogramem.Co więcej, na jej podstawie dokonywane są już określone działania prawne. Trudno sobie wyobrazić sytuację, w której komisarz Kroes już po porozumieniu i rozpoczęciu procesu byłaby skłonna podjąć dyskusję i zmienić już raz wydaną decyzję.

Wewiór nie chciał wypowiadać się na temat potencjalnych inwestorów zainteresowanych kupnem majątku stoczni.

- Nic nie powiemy przed rozpoczęciem przetargów - wyjaśnił.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
monter

PO/ Tusk, liczyliśmy na Ciebie ,zawaliłeś sprawę i nie będziemy już głosować na PO ale na PiS też nie ,bo przebimbali 2 lata w sprawie stoczni!!!!!!!!!!!.

o
obserwer

A gdyby tak ktoś nie wiedział o co chodzi to proponuję przyjrzeć się tym co powygrywają przetargi co najmniej trzy pokolenia wstecz.

n
neo-1

Unia rządzi. Unia może. Unia zawsze ci pomoże.

Dodaj ogłoszenie