Starszy mężczyzna sam posprzątał ścieżkę rowerową. A kto jest odpowiedzialny za utrzymanie tam porządku?

Łukasz Czerwiński
Łukasz Czerwiński
Udostępnij:
Nie chciał już dłużej czekać na reakcje miejskich służb i sam postanowił posprzątać ścieżkę rowerową, która prowadzi z ulicy Dąbskiej do Trzcinowej. Ponad 70-letni mężczyzna uprzątnął trasę, lecz problem utrzymania jej w czystości pozostał.

Ścieżka rowerowa od jesieni była zasypana liśćmi, które zawilgotniały i stały się śliskie, co zagrażało bezpieczeństwu użytkowników. Ze ścieżki korzystają nie tylko rowerzyści, ale także biegacze i osoby jeżdżące na rolkach, uprawiające nordic walking, czy po prostu udające się na spacer. Wiele osób zgłaszało problem z czystością na ścieżce, lecz bezskutecznie. Jedną z nich był Witold Markow, który nagłośnił sprawę w mediach społecznościowych.

- Od listopada na ścieżce zalegają liście, które w połączeniu z opadami stanowią duże zagrożenie dla wszystkich użytkowników. Informowałem o tym mailowo ZDITM i ZUK już w listopadzie - tłumaczy.

Sprawy w swoje ręce postanowił wziąć ponad 70-letni mieszkaniec Szczecina, który również na co dzień korzysta ze ścieżki. Mężczyzna udał się na spacer z szuflą i sam zaczął zgarniać zalegające na niej liście.

- To bardzo sympatyczny pan, który zrobił to z myślą o wszystkich, ale też o sobie. Jak sam powiedział: jak się przewrócę, to w tym wieku mogę nie wstać - opowiada Witold Markow.

Sprawą zainteresował się miejski radny Krzysztof Romianowski, który złożył w tej sprawie zapytanie do prezydenta miasta.

Okazuje się, że nie do końca jasny jest fakt, kto odpowiada za utrzymanie czystości w tym miejscu...

- Tam wystąpił jakiś konflikt, że zobligowane do różnych rzeczy zostały ZUK, ZDiTM i PKP - tłumaczy radny - Wszystko powinna wyjaśnić odpowiedź na moją interpelację - dodaje.

- Ścieżka nie jest w naszym utrzymaniu - informuje tymczasem Hanna Pieczyńska, rzeczniczka prasowa ZDiTM.

Jak twierdzi Witold Markow, jeszcze latem ZDiTM przyjęło jednak zgłoszenie dotyczące tej ścieżki i skierowało tam odpowiednie służby.

- Problem był już w wakacje, kiedy ścieżka zarastała krzakami. Wtedy dzwoniłem do ZDiTM i oni twierdzili, że według map teren należy do PKP, lecz mapy mogą być nieaktualne. Przyjęli zgłoszenie, a na początku września krzaki zostały przycięte - mówi.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jakie znaczenie ma wejście Finlandii i Szwecji do NATO

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
a straż miejska nic nie widziała ???

że bałagan ???

oni nic nie widzą a jak do tego coś jest miejskie to już nie ma szans nawet po informacji
W
Wojtek
Znam tego Pana często rozmawiamy na tej ścieżce. Widziałem ogłoszenie na drzewie o sprzątaniu przez jej użytkowników. Fajnie byłoby podać konkretny termin a sam chwycę za miotłę. Zresztą w lasku przy ścieżce wspólnie z wnukami oczyściliśmy las zbierając 8 worów śmieci. Lasek znowu brudny. Może rowerzyści się dołączą do sprzątania bo chwilowo raczej się denerwują. I odezwa do pieszych - chodźmy lewą stroną ścieżki i ustępujmy rowerzystom jak nadjeżdżają
Więcej informacji na stronie głównej Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie