Smoleńsk. Na miejsce katastrofy prezydenckiego Tu-154 ruszyły pierwsze... wycieczki turystyczne

kp
Fot. sxc.hu
Udostępnij:
Ruszyły już pierwsze wycieczki do miejsca tragedii prezydenckiego samolotu. Jednym z biur, które zapoczątkowały wyjazdy do Smoleńska, jest warszawskie biuro podróży Wspólnota 2000, która specjalizuje się w wycieczkach do Rosji.

Jak powiedział dziennikowi Metro, Marek Skolimowski z tego biura: "Pierwsze telefony zaczęły się tuż po katastrofie. Najpierw to były ekipy telewizyjne i instytucje państwowe proszące o pomoc w zorganizowaniu wyjazdu do Smoleńska i zakwaterowania. Teraz o wycieczki w to miejsce pytają zakłady pracy, różne stowarzyszenia i osoby indywidualne, od studentów po emerytów. Wszyscy chcą wiedzieć, czy podczas wyprawy będzie można zwiedzić miejsce katastrofy."

Trwają prace nad programem takiej wycieczki. Planowany czas spędzony w miejscu tragedii to około 2 godziny. Cena takiej wyprawy to około 800-900 zł. Dodatkowo należy doliczyć koszty wiz: rosyjska wiza kosztuje około 180 zł, a wiza białoruska przejazdowa to koszt około 80 zł.

Jak na razie takie wycieczki są mało promowane, jednak w niedługim czasie zaczną pojawiać się reklamy i ruszą akcje marketingowe. Niektóre biura podróży włączają już Smoleńsk do swoich programów, tak zrobiło biuro Orbis Travel, ale część z nich jeszcze się dystansuje. Prawdziwy boom na wycieczki do tego miejsca zacznie się pewnie jesienią, wtedy to uczniowie szkół wyruszą na masowe zwiedzanie miejsca tragedii. Jedno z łódzkich biur podróży już wysłało tam pierwszych zainteresowanych.

Każdy ma swoje powody, dla których chce tam być. Jednymi kieruje ciekawość, chęć zobaczenia miejsca, w którym tworzy się historia Polski, możliwość zapalenia świeczki na miejscu tragedii.

Jednak stopniowo tragedia smoleńska staje się sposobem żerowania na ludziach. Pojawiały się smsy zachęcające do wpisywania notatki do księgi kondolencyjnej przez wiadomość tekstową, były strony z płatnymi kondolencjami, sprzedawano domeny internetowe, na ulicach handlowano gadżetami, pamiątkiami, zdjęciami dotyczącymi tej tragedii.

Teraz organizowane są wycieczki, czy to aby nie za wcześnie? Nie opadły jeszcze emocje po tej tragedii, nie jest jeszcze ona nawet do końca wyjaśniona, a już staje się sposobem na zarabianie pieniędzy.

Źródło:Smoleńsk - nowy kierunek wycieczek turystycznych - wspolczesna.pl

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
am3is
W dniu 06.05.2010 o 12:49, Artur .S. napisał:

Do Katynia powinny jeździć pielgrzymki, a nie wycieczki. Po co turysta tam jedzie? Co będą chodzić po lesie szukać guzików resztki ciał czy rzeczy ofiar?. Pomysł, że ktoś idzie grzebać w ziemi wydaje mi się horrendalny. Rodziny katyńskie, ludzie, którzy są od 70 lat są doświadczani na różne sposoby przez los, stali się wtórnie obiektem spekulacji i manipulacji. Zostawcie rodziny w spokoju i uszanujcie ich żałobę



Takim torem rozumowania należałoby wszystkie muzea na terenach obozów koncentracyjnych zamienić na sanktuaria ...
m
mms
Pewnie kler boli, ze to nie oni beda prowadzic tam owieczki.
a
art-b
Wszystko można skomercjalizować. Nawet Paulini ukradli kawałek wraku i położyli go na ołtarzu żeby się do niego modlić i w ten sposób zwiększyć swoje obroty z tacy. A księża którzy żerują na cudzym nieszczęściu i ustalając "co łaskę" na minimum 800 złotych za pogrzeb? W tych sytuacjach nikt się nie dziwi bo ten proceder trwa już dziesięciolecia i każdy się do tego przyzwyczaił, że tak ma być.Dlaczego więc właściciel tych ziemi nie miałby robić tego samego? Podejrzewam, że jeśli zyski z tych wycieczek czerpał kościół to nikt by się nie dziwił i nie byłoby afery.
A
Artur .S.
Do Katynia powinny jeździć pielgrzymki, a nie wycieczki. Po co turysta tam jedzie? Co będą chodzić po lesie szukać guzików resztki ciał czy rzeczy ofiar?. Pomysł, że ktoś idzie grzebać w ziemi wydaje mi się horrendalny. Rodziny katyńskie, ludzie, którzy są od 70 lat są doświadczani na różne sposoby przez los, stali się wtórnie obiektem spekulacji i manipulacji. Zostawcie rodziny w spokoju i uszanujcie ich żałobę
Więcej informacji na stronie głównej Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie