Sezonowi sprzedawcy truskawek na celowniku. Zapłacą mandaty

    Sezonowi sprzedawcy truskawek na celowniku. Zapłacą mandaty

    Anna Folkman

    Głos Szczeciński

    Aktualizacja:

    Głos Szczeciński

    Wszystkie interwencje sanepidu w stosunku do sezonowych sprzedawców owoców dotyczyły truskawek. Chodziło m.in. o nieodpowiednie przechowywanie czy brak

    Wszystkie interwencje sanepidu w stosunku do sezonowych sprzedawców owoców dotyczyły truskawek. Chodziło m.in. o nieodpowiednie przechowywanie czy brak informacji o miejscu pochodzenia

    Mamy sezon na truskawki. Ich sprzedawcy są sprawdzani. Za brak zatwierdzenia od sanepidu grożą kary.
    Wszystkie interwencje sanepidu w stosunku do sezonowych sprzedawców owoców dotyczyły truskawek. Chodziło m.in. o nieodpowiednie przechowywanie czy brak

    Wszystkie interwencje sanepidu w stosunku do sezonowych sprzedawców owoców dotyczyły truskawek. Chodziło m.in. o nieodpowiednie przechowywanie czy brak informacji o miejscu pochodzenia

    - W ostatnim czasie otrzymujemy coraz więcej zgłoszeń z prośbą o interwencję w stosunku do sezonowych sprzedawców owoców. W tym roku w Szczecinie państwowy powiatowy inspektor sanitarny siedmiokrotnie podejmował działania w związku ze zgłoszeniami interwencyjnymi, sześciokrotnie prowadził postępowanie mandatowe. Wydaliśmy też jedną decyzję zawieszającą działalność zakładu.

    Postępowanie jest w toku - informuje Agnieszka Potocka z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Szczecinie.

    - Mnie to dziwi, bo to strzelanie z karabinu do kaczek. Komu przeszkadzają sprzedawcy tych truskawek - mówi mieszkanka Pomorzan, która kupiła kilogram truskawek ze stoiska przed jednym z dyskontów.

    - Zawsze tak było, że jak jest sezon na truskawki, to sprzedawano je na ulicy - mówi pan Stanisław z centrum.

    Jednak wszystkie obiekty, w których tymczasowo sprzedaje się środki spożywcze muszą być zatwierdzone - utrzymuje sanepid. Właściwym w sprawach rejestracji oraz zatwierdzania jest państwowy powiatowy inspektor sanitarny, ze względu na miejsce sprzedaży. Osoba prowadząca działalność bez zatwierdzenia zakładu i wpisu go do rejestru, podlega karze od 1 do 5 tys. zł. Karę nakłada wojewódzki inspektor sanitarny. Zgodnie z wymogami, obiekt tymczasowy musi m.in. być usytuowany i skonstruowany tak, aby uniknąć ryzyka zanieczyszczenia żywności, w miejscach, gdzie jest możliwy dostęp do odpowiednich urządzeń sanitarnych i higienicznych - dopuszczalna jest umowa z innym zakładem w zakresie użyczenia sanitariatów. Należy posiadać także dokumentację potwierdzającą brak przeciwwskazań zdrowotnych do prac związanych z kontaktem z żywnością. W przypadku braku higieny sprzedaży PPIS prowadzi postępowanie mandatowe.

    Większość sezonowych handlarzy nie wie, że prowadząc taką działalność nie tylko muszą ją zatwierdzić w sanepidzie, ale także wnieść opłatę za zajęcie pasa drogowego, jeśli sprzedaż odbywa się w jego obrębie. Cena zależy od miejsca, obszaru zajmowanej powierzchni, ale jak zapewnia Dariusz Wołoszczuk z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego, nie jest wysoka.

    - Jeśli handlujemy owocami nabytymi od rolnika i odprzedawanymi dalej, mamy obowiązek rejestracji i wykazywania przychodów z takiego rodzaju działalności - informuje Maciej Koniuszewski z Izby Skarbowej w Szczecinie.

    Czytaj treści premium w Głosie Szczecińskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (59)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (59) forum.gs24.pl

    Polub nas na Facebooku

    Zdjęcia ze Szczecina

    Wideo ze Szczecina

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GS24 poleca:

    NAUCZYCIEL NA MEDAL Zgłoś nauczyciela lub szkołę

    NAUCZYCIEL NA MEDAL Zgłoś nauczyciela lub szkołę

    Nasze Dobre z Pomorza. Zagłosuj na najlepsze produkty i usługi

    Nasze Dobre z Pomorza. Zagłosuj na najlepsze produkty i usługi

    PRAWYBORY 2018. Zobacz laureatów

    PRAWYBORY 2018. Zobacz laureatów