reklama

Proboszcz z Wilkowyj zrzucił sutannę. Kończy z kapłaństwem dla kobiety ZDJĘCIA "Rozpoczynam nowy etap życia przy boku Justyny"

Jolanta Pierończyk
Jolanta Pierończyk
Zaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (24 zdjęcia)
Ks. Michał Macherzyński z Wilkowyj żegna się z kapłaństwem. Zrzuca sutannę, bo wybrał dalsze życie u boku Justyny. Ogłosił to parafianom w Boże Ciało, napisał na Facebooku. Ks. Macherzyński od 9 lat był proboszczem parafii Matki Bożej Królowej Aniołów w Wilkowyjach. 7 kwietnia 2019 skończył 55 lat. 13 maja 2019 minęło dokładnie 30 lat, odkąd przyjął święcenia kapłańskie. tym wszystkim jest 15 lat motocyklowej pasji, za sprawą której proboszcz z Wilkowyj stał się sławny na całą Polskę.

Kochani. Dziś rano odprawiłem ostatnią Mszę św. Pożegnałem się kapłaństwem. To były piękne lata mojego życia głównie dzięki Wam! Rozpoczynam nowy etap życia przy boku Justyny. Dziękujemy za tak liczne słowa wsparcia i serdeczności, które spływają w naszą stronę. Pozdrawiamy!

- tak swoje odejście z kapłaństwa ks. Michał Macherzyński ogłosił na profilu Facebookowym, na którym jednocześnie zmienił zdjęcie.

Parafianom ogłosił to tuż po zakończeniu procesji Bożego Ciała, mówiąc, że chce być uczciwy wobec siebie, Boga i ludzi. W kosciele odezwały się brawa.

Ks. Michał Macherzyński przyjął święcenia kapłańskie 13 maja 1989 r. Dziewięć lat temu został proboszczem parafii MB Królowej Aniołów w Wilkowyjach, które szybko rozsławił w Polsce zlotami motocyklowymi na rozpoczęcie sezonu motocyklowego. W tym odbyło się ono 1 maja. Było to wspólne dzieło ks. Michała Macherzyńskiego i ks. Dariusza Gadomskiego, proboszcza parafii św. Ojca Pio w Mąkołowcu. U ks. Darka była zawsze zbiórka, powitalny poczęstunek, a potem wielka parada ulicami miasta i przejazd do Wilkowyj na mszę, po której na ogrodach farskich czekała biesiada.

Grono motocyklistów skupionych wokół ks. Michała Macherzyńskiego rosło. Przybywało też ofert dla amatorów motocykli. Słynne stały się m.in. motoświęconki, czyli święcenie potraw wielkanocnych w kaskach zamiast koszyczków.

Motocyklowa pasja otworzyła mu drogę do telewizyjnego programu "Pytanie na śniadanie" latem 2017 r. Cała Polska usłyszała wtedy m.in. że w środowisku motocyklistów ks. Michał Macherzyński znany jest jako Zahir. Powiedział wtedy, że zainspirowała go powieść Paula Coelho.

- Zahir w języku arabskim oznacza osobę lub przedmiot, który zajmuje umysł do tego stopnia, że może to graniczyć z szaleństwem lub świętością - powiedział na antenie.

Nie przegapcie

W styczniu 2019 r. za integrację środowiska motocyklistów odebrał statuetkę Integratora Roku, nagrodę przyznawaną przez Okręgową Izbę Przemysłowo-Handlową w Tychach.

Proboszcz z Wilkowyj zrzucił sutannę. Kończy z kapłaństwem d...

Mniej spektakularne były jego wigilie dla lokatorów mieszkań socjalnych, budzenie ich w wielkanocny poranek i obdarowywanie prezentami.

Miał świetny kontakt z dziećmi, dla których organizował półkolonie zimowe i letnie, prowadząc je osobiście.

Parafianie uwielbiali go za piękne kazania. Potrafił porwać słuchaczy.

Miał świetne pomysły. Jednym z nich było palenie choinek w MB Gromniczną, wykorzystując tę okazję do ostatniego śpiewania kolęd przy akompaniamencie gitary.

Parafianie cenią jego uczciwość i odwagę, ale żałują odejścia proboszcza, którego naprawdę lubili.

Zobaczcie koniecznie

Porywacze ze Śląska złapani po 17 latach

Marsz Równości w Częstochowie zablokowany

Materiał oryginalny: Proboszcz z Wilkowyj zrzucił sutannę. Kończy z kapłaństwem dla kobiety ZDJĘCIA "Rozpoczynam nowy etap życia przy boku Justyny" - Dziennik Zachodni

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 320

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
31 sierpnia, 21:51, Gość:

Upadły moralnie, zakłamany ksiądz, który by gogodzić sobie w łóżku ugania się za dziewką (słowo kobieta nie pasuje w tej kiepskiej historii) Na dodatek ani on ani jego kochanka wstydu nie mają i dogadzają sobie na terenie swojej parafii a jego kochanka która wzięła z kiśedzem ślub cywilny robi sobie półnagie zdjęcia i wrzuca na FB. Księże Macherzyński wzywamy cię do naprawienia wyrządzonego przez ciebie zła. Zohydziłeś wielu ludziom Kościół . Jak ci nie wstyd.

3 września, 8:07, Gość:

👍👍👍

Półnagie zdjęcia? Człowieku,Ty chyba nie wiesz jak wyglądają półnagie zdjęcia...

G
Gość
8 września, 11:07, Gość:

Dla mnie to nie pojęte jak można rozbić czyjeś małżeństwo , rodzinę ? I to miał być przyjaciel rodziny ? Przyjaciele sobie takiego czegoś nie robią? O P. Justynie też można napisać , że rozbiła swoją rodzinę.

21 września, 22:06, Gość:

Oboje siebie warci. Pani Justyna z dumą pokazuje gołe uda na FB chyba myśli że jest atrakcyjna. Trzeba mieć co pokazywać. Jak sie ma krótkie nóżki jak u kaczuszki to lepiej się zakrywać.

To może Ty pokaż swoje uda kaczucho.

G
Gość

ZŁODZIEJ ! powinien za to odpowiedzieć

G
Gość
8 września, 11:07, Gość:

Dla mnie to nie pojęte jak można rozbić czyjeś małżeństwo , rodzinę ? I to miał być przyjaciel rodziny ? Przyjaciele sobie takiego czegoś nie robią? O P. Justynie też można napisać , że rozbiła swoją rodzinę.

Oboje siebie warci. Pani Justyna z dumą pokazuje gołe uda na FB chyba myśli że jest atrakcyjna. Trzeba mieć co pokazywać. Jak sie ma krótkie nóżki jak u kaczuszki to lepiej się zakrywać.

G
Gość
21 września, 21:12, Gość:

Ten człowiek nie był zagubiony on dobrze wiedział co robi i zbierał pieniążki. Michał ty judaszu oszukałeś nas parafian okazałeś się skurw**synem

mocno powiedziane ale prawdziwe. Bardzo smieszy mnie fakt jaką ten ksiądz ma teraz ważną funkcję przy boku Justyny. Reklamuje jej restaurację, makarony i pizze ....ja nie mogę hahahahaha !

G
Gość

Ten człowiek nie był zagubiony on dobrze wiedział co robi i zbierał pieniążki. Michał ty judaszu oszukałeś nas parafian okazałeś się skurw**synem

G
Gość
8 września, 11:07, Gość:

Dla mnie to nie pojęte jak można rozbić czyjeś małżeństwo , rodzinę ? I to miał być przyjaciel rodziny ? Przyjaciele sobie takiego czegoś nie robią? O P. Justynie też można napisać , że rozbiła swoją rodzinę.

Moralne dno nagrodzone przez takich samych upadłych moralnie brawami.Ohyda. Zarówno ten ksiądz jak i jego kochanka siebie warci.

G
Gość
2 września, 22:06, Gość:

ks. Michał Macherzyński – wtedy jeszcze proboszcz parafii w Tychach-Wilkowyjach – dumnie ogłosił, że porzuca kapłaństwo. Jak napisał później na Facebooku: „Rozpoczynam nowy etap życia przy boku Justyny”. Pogubienie się tego człowieka jest oczywiście tragiczne, ale problem zatacza dużo szersze kręgi, niż pozornie mogłoby się wydawać. Wielu parafian, którzy chwilę wcześniej uczestniczyli we Mszy Świętej, zapewne przyjęli Komunię Świętą, poszli na procesję, w reakcji na to wyznanie zaczęli bić brawo. I tego, muszę przyznać, zupełnie nie pojmuję. Reakcji takiej nie można tłumaczyć brakiem wiedzy czy wiary. To jest zwyczajna głupota. Wstępując na złą drogę proboszcz ogłasza swoją decyzję, bo szuka pewnej akceptacji dla tego, co robi. Kto wie, być może wciąż się waha. Robi źle, ale chciałby usłyszeć, że jest inaczej. I tu parafianie, którzy powinni przyjść z prawdziwą pomocą wyrażając kulturalnie, acz stanowczo swoja dezaprobatę, okazują się tymi, którzy stojącego nad przepaścią z uśmiechem na twarzy popychają w dół. Tu już nie chodzi o samo porzucenie kapłaństwa. Tylko sposób w jaki się ono dokonuje. Nie jest to odejście w ciszy i wstydzie, ale z poczuciem pewnego bohaterstwa. Zgorszenie nie ma znaczenia. Czytając relacje prasowe z tych wydarzeń zastanawiałem się, czy podobnymi brawami wierni nagrodziliby jednego spośród siebie – jednego z parafian, który wyszedłby w jakieś święto na ambonę i powiedział: „Jestem Krzysztof – tam siedzi Katarzyna, z którą jesteśmy po ślubie 25 lat, mamy dwoje dzieci. Ale cieszę się, bo ją zostawiam i od dzisiaj zaczynam nowy etap życia u boku Justyny”. Tak – właściwie to są identyczne sytuacje. Kapłan porzucił swoją Oblubienicę, której ślubował lata temu dozgonne oddanie, zrobił to w obliczu własnych, powierzonych mu dzieci, które całość nagrodziły brawami. CO ZA TRAGICZNE ZGORSZENIE.

W samo sedno!

G
Gość

Dla mnie to nie pojęte jak można rozbić czyjeś małżeństwo , rodzinę ? I to miał być przyjaciel rodziny ? Przyjaciele sobie takiego czegoś nie robią? O P. Justynie też można napisać , że rozbiła swoją rodzinę.

G
Gość
31 sierpnia, 21:51, Gość:

Upadły moralnie, zakłamany ksiądz, który by gogodzić sobie w łóżku ugania się za dziewką (słowo kobieta nie pasuje w tej kiepskiej historii) Na dodatek ani on ani jego kochanka wstydu nie mają i dogadzają sobie na terenie swojej parafii a jego kochanka która wzięła z kiśedzem ślub cywilny robi sobie półnagie zdjęcia i wrzuca na FB. Księże Macherzyński wzywamy cię do naprawienia wyrządzonego przez ciebie zła. Zohydziłeś wielu ludziom Kościół . Jak ci nie wstyd.

👍👍👍

G
Gość

ks. Michał Macherzyński – wtedy jeszcze proboszcz parafii w Tychach-Wilkowyjach – dumnie ogłosił, że porzuca kapłaństwo. Jak napisał później na Facebooku: „Rozpoczynam nowy etap życia przy boku Justyny”. Pogubienie się tego człowieka jest oczywiście tragiczne, ale problem zatacza dużo szersze kręgi, niż pozornie mogłoby się wydawać. Wielu parafian, którzy chwilę wcześniej uczestniczyli we Mszy Świętej, zapewne przyjęli Komunię Świętą, poszli na procesję, w reakcji na to wyznanie zaczęli bić brawo. I tego, muszę przyznać, zupełnie nie pojmuję. Reakcji takiej nie można tłumaczyć brakiem wiedzy czy wiary. To jest zwyczajna głupota. Wstępując na złą drogę proboszcz ogłasza swoją decyzję, bo szuka pewnej akceptacji dla tego, co robi. Kto wie, być może wciąż się waha. Robi źle, ale chciałby usłyszeć, że jest inaczej. I tu parafianie, którzy powinni przyjść z prawdziwą pomocą wyrażając kulturalnie, acz stanowczo swoja dezaprobatę, okazują się tymi, którzy stojącego nad przepaścią z uśmiechem na twarzy popychają w dół. Tu już nie chodzi o samo porzucenie kapłaństwa. Tylko sposób w jaki się ono dokonuje. Nie jest to odejście w ciszy i wstydzie, ale z poczuciem pewnego bohaterstwa. Zgorszenie nie ma znaczenia. Czytając relacje prasowe z tych wydarzeń zastanawiałem się, czy podobnymi brawami wierni nagrodziliby jednego spośród siebie – jednego z parafian, który wyszedłby w jakieś święto na ambonę i powiedział: „Jestem Krzysztof – tam siedzi Katarzyna, z którą jesteśmy po ślubie 25 lat, mamy dwoje dzieci. Ale cieszę się, bo ją zostawiam i od dzisiaj zaczynam nowy etap życia u boku Justyny”. Tak – właściwie to są identyczne sytuacje. Kapłan porzucił swoją Oblubienicę, której ślubował lata temu dozgonne oddanie, zrobił to w obliczu własnych, powierzonych mu dzieci, które całość nagrodziły brawami. CO ZA TRAGICZNE ZGORSZENIE.

G
Gość

Złotousty kłamca (miał piekne kazania hehehe) Pieknie to on kłamał.

G
Gość

CAŁKOWITY UPADEK MORALNY TEGO KSIĘDZA. DNO.

G
Gość
2019-06-30T15:04:21 02:00, Prawda:

Brawo facet .

1 lipca, 11:12, Gość:

Brawo miłość

Jakiś biedak myli chuć z miłością a mężczyznę z posuwaczem.

G
Gość
2019-06-30T15:08:24 02:00, Karol:

Madry gość a te pojedyncze ujadania nieszczęśliwych ludzi kipiace jadem i to są katolicy? Życzę dużo szczęścia i cenię za odwagę i prawdę

2 lipca, 0:41, Gość:

Nie trzeba być katolikiem, by być uczciwym człowiekiem... Nieszczęśliwym zaś jest ten, który nie odróżnia mądrości i uczciwości od celebryckiego show.

DOKŁADNIE.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3