MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Polski protest przeciwko planom niemieckiej rafinerii z rosyjskim udziałowcem

Rafineria PCK w Schwedt chce emitować do atmosfery dużo więcej toksycznego dwutlenku siarki. To bardzo niepokoi mieszkańców polskich przygranicznych miejscowości
Rafineria PCK w Schwedt chce emitować do atmosfery dużo więcej toksycznego dwutlenku siarki. To bardzo niepokoi mieszkańców polskich przygranicznych miejscowości SW
Przedstawiciele inicjatywy „STOP Wzrostowi Emisji Zanieczyszczeń w PCK Schwedt!” napisali petycję do ministra klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski: „My mieszkańcy terenów nadodrzańskich powiatu gryfińskiego, sąsiadujących z niemiecką rafinerią, prosimy o stanowczą reakcję podległego Pani ministerstwa i wpłynięcie na naszych niemieckich partnerów w Unii Europejskiej, aby zaprzestali ubiegania się o pozwolenia na zwiększenie emisji silnie toksycznych związków dwutlenku siarki do atmosfery”.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska deklaruje, że podjęło działania. W sprawę zaangażowała się też Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.

Dużo więcej SO2

Rafineria PCK w Schwedt jest położona bezpośrednio przy granicy z Polską. Jak podaje portal biznesalert.pl, złożyła już wnioski do niemieckiego urzędu ds. ochrony środowiska, prosząc o specjalne pozwolenie na wzrost emisji dwutlenku siarki do 1000 µg na metr sześc. w okresie jednogodzinnym. Plany zwiększenia produkcji w rafinerii zaniepokoiły mieszkańców powiatu gryfińskiego. Nie ma się czemu dziwić. Zgoda na taki poziom zanieczyszczeń oznacza przekroczenie maksymalnych norm o... blisko 300 procent!

- To dlatego utworzyliśmy nieformalną inicjatywę - tłumaczy jej przedstawiciel Kamil Frelichowski, działacz społeczny.

Grupę tworzą mieszkańcy przygranicznych gmin: Gryfino, Widuchowa, Chojna, Cedynia i Moryń, a także Polacy mieszkający w Schwedt. Zapewniają, że mieszkańcy terenów położonych niedaleko rafinerii obawiają się o swoje zdrowie, o zdrowie swoich dzieci i swoich zwierząt hodowlanych.

- W naszej grupie jest np. producent serów ekologicznych, który ma 200 owiec, 20 kóz, 10 krów mlecznych i który boi się wprost o swoje przedsiębiorstwo - mówi Frelichowski. - Bo tak wysokie emisje do atmosfery będą wracać do gleby w postaci kwaśnych deszczów i będą wpływać na jakość traw, na których wypasają się jego zwierzęta, co dalej będzie wpływać na jakość mleka i serów przez niego produkowanych.

Członkowie inicjatywy podkreślają, że w gminach Widuchowa i Chojna jest też sporo producentów miodu. Oni obawiają się, że wysokie stężenia SO2 i kwaśne deszcze będą wpływać na jakość nektaru, z którego pszczoły produkują miód. Wysłali więc petycję do ministra klimatu i środowiska Pauliny Henning-Kloski.

- Jesteśmy zatrwożeni tą informacją (dotyczącą planowanego zwiększenia emisji SO2 - dop. red.), bo rafineria PCK Schwedt znajduje się zaledwie 10 km od naszych domostw! Emisje toksycznych substancji będą napływać do nas za każdym razem, kiedy wiatr zmieni kierunek. Tego nie da się przewidzieć, więc będziemy żyć w ciągłym zagrożeniu, lęku i stresie! - tłumaczą. I wzywają panią minister do „podjęcia zdecydowanych kroków w obronie naszej społeczności!”.

Inicjatywa podkreśla, że zwiększenie zanieczyszczenia powietrza negatywnie wpłynie na nadodrzańską przyrodę w skali trudnej do przewidzenia.

„Jak wiemy, jest Pani zwolenniczką powstania Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry. Zdaje sobie Pani zatem sprawę, że ciągłe bardzo wysokie emisje toksycznej substancji wpłyną na degradacje życia na tym terenie. Nie chcemy, aby ewentualny Park Narodowy był nim jedynie z nazwy” - piszą w petycji do ministerstwa jej autorzy.

Inicjatywa „STOP Wzrostowi Emisji Zanieczyszczeń w PCK Schwedt!” o zamiarach rafinerii poinformowała radnych z Rady Miasta w Gryfinie i Rady Powiatu w Gryfinie.

- Radni mają o problemie dyskutować na najbliższych sesjach swoich rad - zapewnia działacz inicjatywy. - Prawdopodobnie przegłosują uchwały intencyjne, które zostaną również przesłane do Ministerstwa Klimatu i Środowiska.

Zapytany przez „Głos” Zbigniew Szmaja, radny powiatu gryfińskiego potwierdza, że ludzie się boją zanieczyszczenia powietrza. - Zastanawiają się też, jak pobliska rafineria wpłynie na powoływany właśnie w okolicy park narodowy - przyznaje.

Starania inicjatywy poparł zachodniopomorski poseł Artur Szałabawka, który złoży w tej sprawie interpelację poselską.

- Odrzucając spór polityczny na bok, będę również apelował do zachodniopomorskich parlamentarzystów, by wsparli protest inicjatywy „STOP Wzrostowi Emisji Zanieczyszczeń w PCK Schwedt” - zapewnił.

Pytali i pytają

Jak się dowiedzieliśmy, Ministerstwo Klimatu i Środowiska wystąpi w trybie pilnym o informacje dotyczące wniosku o podwyższenie emisji złożonego przez rafinerię PCK do Punktu Kontaktowego ds. Konwencji z Espoo w Niemczech. Resort klimatu bada obecnie czy wniosek rafinerii PCK jest zgodny z prawem niemieckim i czy w ramach procedury rozstrzygnięcia wniosku jest możliwe przeprowadzenie transgranicznej oceny oddziaływania na środowisko.

Z kolei Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska przypomina, że Niemcy przekazały notyfikację o planowanej działalności polegającej na rozbudowie rafinerii w Schwedt nad Odrą już 13 listopada 2019 r.

- Strona polska przystąpiła do postępowania i bierze w nim udział na prawach strony narażonej - twierdzi Jakub Troszyński z GDOŚ. - Uwagi strony polskiej co do zagadnień, jakie powinny zostać przeanalizowane w raporcie o oddziaływaniu na środowisko, zostały przekazane stronie niemieckiej 3 lutego 2020 r. Wspomniano w nich m.in. o konieczności dokonania oceny rozprzestrzeniania się emisji i immisji zanieczyszczeń do środowiska oraz o ujęciu w ocenie emisji zanieczyszczeń do powietrza oddziaływań skumulowanych, zgodnie z dyspersją zanieczyszczeń z uwzględnieniem róży wiatrów. Kolejnym etapem postępowania w sprawie transgranicznego oddziaływania na środowisko powinno być przekazanie stronie polskiej raportu o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko, co, jak dotychczas, nie nastąpiło.

Jak się okazuje, jeszcze nie wiadomo, czy „problem dotyczy planowanego przedsięwzięcia, czy też emisji jako takiej”. W związku z tym GDOŚ zwrócił się w ostatnich dniach do niemieckiego Punktu Kontaktowego ds. Konwencji z Espoo oraz do Ministerstwa Rolnictwa, Środowiska i Ochrony Klimatu Brandenburgii z pytaniem, czy pojawiające się w prasie doniesienia o emisji z zakładu w Schwedt mają związek z postępowaniem transgranicznym dla jego rozbudowy, o którym Polska była powiadomiona w trybie Konwencji z Espoo w listopadzie 2019 r.

- Zapytaliśmy też, czy toczą się dla tej rafinerii jakieś inne procedury pozwoleniowe, związane z rozbudową lub funkcjonowaniem oraz czy w ramach tych procedur prawo niemieckie przewiduje możliwość przeprowadzenia transgranicznej oceny oddziaływania na środowisko - przypomina Troszyński.

Jeżeli GDOŚ w najbliższym czasie nie otrzyma odpowiedzi, wystąpi o nią ponownie. Ewentualne dalsze kroki będą uzależnione od informacji udzielonych przez stronę niemiecką.

Rosyjski kapitał

Jak podaje portal money.pl większościowym udziałowcem w rafinerii PCK pozostaje Rosnieft. W praktyce tymi udziałami dysponuje zarząd komisaryczny, ale Rosjanie podważają jego zasadność.

Niemiecki resort gospodarki wicekanclerza Roberta Habecka przygotował nowelizację ustawy o bezpieczeństwie energetycznym, która umożliwić miała szybką sprzedaż udziałów Rosnieftu, bez konieczności wcześniejszej nacjonalizacji. Jednak sprawa długo nie ruszyła z miejsca.

Według ostatnich doniesień niemieckiego „Business Insidera” wywłaszczyć Rosjan z rafinerii ma się udać przed 10 marca.
Według doniesień medialnych zainteresowany zakupem rafinerii jest Orlen.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Pierwszy trening polskich piłkarzy pod okiem 2500 kibiców

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński