Polska - Finlandia bez bramek

Fot. Sławomir Stachura/echodnia.eu
Jakub Błaszczykowski kilka razy groźnie strzelał, a w 65 minucie po jego uderzeniu piłka trafiła w słupek.
Jakub Błaszczykowski kilka razy groźnie strzelał, a w 65 minucie po jego uderzeniu piłka trafiła w słupek. Fot. Sławomir Stachura/echodnia.eu
Polscy piłkarze grali nieźle, mieli przewagę, ale nie umieli strzelić gola. Mecz Polska - Finlandia w Kielcach zakończył się bezbramkowym remisem.

Tym razem na Arenie Kielc nie padła żadna bramka, a kibice byli świadkami przeciętnego widowiska, zwłaszcza w pierwszej połowie. Dopiero po przerwie Polacy zagrali lepiej, ale brakowało skuteczności, a najlepsze okazje zmarnowali Ireneusz Jeleń, gdyż kilka razy jego strzały nawet z bliska bronił bramkarz Finów bądź były niecelne, Jakub Błaszczykowski, który trafił piłką w słupek oraz Artur Sobiech, który już w doliczonym czasie gry z kilku metrów posłał piłkę nad poprzeczką.

- Spodziewaliśmy się trudnego meczu z Polską. Gospodarze dominowali, zwłaszcza po przerwie. My przyjechaliśmy do Kielc osłabieni brakiem kilku podstawowych piłkarzy i było to dzisiaj widać - mówił po meczu Anglik Stuart Baxter, trener Finów.

- Ta drużyna dopiero się buduje i sporo jest jeszcze do poprawienia. Chciałbym by zawodnicy swoje duże możliwości, które pokazują na treningach, przekładali też na boisku w meczu. Zadebiutował Przemysław Tytoń i pokazał, że jest wartościowym zawodnikiem. Adam Matuszczyk po zakończonych rozgrywkach w Niemczech miał sporą przerwę i to było widać, a Adrian Mierzejewski udowodnił, że może być w przyszłości naprawdę bardzo dobrym piłkarzem. Nie wygraliśmy, ale z pewnych fragmentów gry mogę być zadowolony. Nie można spodziewać się cudów, gdy jesteśmy dopiero na początku drogi. Tak szybko nie buduje się zespołu nawet w Brazylii czy Hiszpanii. W następnych meczach też będziemy grać ofensywnie i nie jest ważne, czy przegramy pięcioma, czy sześcioma bramkami - mówił po meczu Franciszek Smuda, trener Polski.

"Franz" dodał, że kontuzja kapitana zespołu Michała Żewłakowa nie jest groźna, bo to jedynie nadciągniecie mięśnia dwugłowego. Z kolei Ireneusz Jeleń prawdopodobnie już w poniedziałek podda się operacji kolana i nie będzie go w dwóch następnych meczach z Serbią 2 czerwca w Austrii i z Hiszpanią 8 czerwca w Murcji.

- To kosmetyczny zabieg, ale konieczny, by w kolanie Irka nie robiło się zapalenie. Za trzy tygodnie powinien być już gotowy do gry - mówił trener Smuda.

Kadra Polski przebywać będzie w Kielcach do jutra. W niedzielę rano udaje się na lotnisko do podkrakowskich Balic, a stamtąd odleci do Austrii.

Polska - Finlandia 0:0

Polska: Przemysław Tytoń - Łukasz Piszczek, Grzegorz Wojtkowiak, Michał Żewłakow (46. Maciej Sadlok), Dariusz Dudka - Tomasz Jodłowiec, Adam Matuszczyk (61. Sławomir Peszko), Adrian Mierzejewski (75. Maciej Rybus) - Jakub Błaszczykowski (85. Dawid Nowak), Ireneusz Jeleń (89. Artur Sobiech), Robert Lewandowski (90+2 Patryk Małecki).

Finlandia: Otto Fredrikson - Veli Lampi (82. Ville Jalasto), Kalle Parviainen, Markus Heikkinen, Niklas Moisander - Jonatan Johansson, Tim Sparv, Roman Eremenko (90. +4 Tuomo Turunen), Roni Porokara (66. Mikael Kaj Forssell) - Jari Litmanen (71, Paulus Roiha) - Kasper Hämäläinen (81. Joel Perovuo),

Kartka: żółta: Moisander (Finlandia). Sędziował: Ionuţ Marius Avram (Rumunia). Widzów: 14.000.

Źródło:
Bez goli na Arenie Kielc - echodnia.eu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie