Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Polacy lubią spotykać się z przyjaciółmi, ale najchętniej we własnym domu

Bogna Skarul
Bogna Skarul
Zdecydowana większość Polaków chętnie spotyka się ze znajomymi, ale ponad połowa preferuje zapraszanie gości do siebie, by wspólnie jeść i gotować. Pod tym względem jesteśmy na czele listy
Zdecydowana większość Polaków chętnie spotyka się ze znajomymi, ale ponad połowa preferuje zapraszanie gości do siebie, by wspólnie jeść i gotować. Pod tym względem jesteśmy na czele listy archiwum
Ponad połowa z nas preferuje spotkania z przyjaciółmi u siebie w domu. Z czego to wynika? - zastanawiają się eksperci, bo okazuje się, że nikt w Europie aż tak nie lubi spotkań ze znajomymi w domu.

Polacy uważani są za niezwykle gościnny naród. Jak to jednak wygląda w praktyce i czy preferencje naszych rodaków bardzo odbiegają od zachowania mieszkańców innych europejskich krajów? Wynikami badań na tern temat pochwalili się eksperci Freenow wraz z agencją badawczą Kantar.

Co się okazało? Zdecydowana większość Polaków chętnie spotyka się ze znajomymi, ale ponad połowa preferuje zapraszanie gości do siebie, by wspólnie jeść i gotować. Pod tym względem jesteśmy na czele listy.

Choć jesteśmy europejskimi liderami spotkań w domu, nie oznacza to bynajmniej, że stronimy od wyjść na miasto 40 proc. Polaków lubi wychodzić do restauracji, barów czy kawiarni (każde z tych miejsc wskazane zostało przez 40-43 proc. badanych), choć w tym ostatnim przypadku Grecy biją nas na głowę. Dla ponad 70 proc. z nich to właśnie kawa jest najlepszym pretekstem do spotkania ze znajomymi. Z kolei Włosi czy Austriacy wolą wybrać się z przyjaciółmi do restauracji, a Hiszpanie zdecydowanie najczęściej wychodzą do baru na drinka (aż 71 proc.). Co ciekawe, zarówno mieszkańcy Hiszpanii, jak i naszego kraju, są europejskimi liderami, jeśli chodzi o próbowanie ze znajomymi nowych aktywności, w tym zajęć sportowych i artystycznych. Takie formy spędzania czasu wybiera 1 na 4 ankietowanych.

Badanie ujawniło także, że blisko połowa Polaków posiada jedną grupę znajomych, z którymi chętnie spędza wolny czas. Najczęściej są to osoby z pracy, z którymi dzielą sporą część dnia. Nic więc dziwnego, że nawiązują bliższe relacje, a czasami i przyjaźnie na całe życie, właśnie w środowisku zawodowym. W tym obszarze równie bliskie znajomości zawierają mieszkańcy Wielkiej Brytanii, Irlandii czy Grecji. Jeśli chodzi o częstotliwość spotkań, wśród Polaków, Austriaków i Niemców jest ona rzadsza - najczęściej wskazywaną przez nich odpowiedzią są spotkania kilka razy w miesiącu. Irlandczycy, Hiszpanie, Brytyjczycy i Włosi deklarują, że spotykają swoich przyjaciół nawet kilka razy w tygodniu.

A jak Polacy wypadają pod względem planowania spotkań i spontaniczności? 1 na 3 Polaków umawia się z przyjaciółmi zaledwie na 1-2 dni wcześniej, więc z bardzo małym wyprzedzeniem. Najmniej elastyczni wydają się być Irlandczycy, gdyż ponad 30 proc. z nich potrzebuje nawet 3-7 dni na zaplanowanie czasu na wspólne wyjście. Pogodzenie życia towarzyskiego z prywatnymi sprawami stanowi czasem nie lada wyzwanie. Dlatego to właśnie w weekendy, a zwłaszcza w soboty, Hiszpanie (43 proc.) i Polacy (38 proc.), najczęściej są w stanie przeznaczyć czas dla przyjaciół. Natomiast 40 proc. Austriaków nie ma preferencji w tym zakresie i lubi spotykać się ze znajomymi również w dni robocze.

Jak wynika z badania, choć Europejczycy na spotkania z przyjaciółmi najchętniej dojeżdżają własnym samochodem, to wśród Polaków preferowanym środkiem transportu jest komunikacja miejska. Natomiast jeśli chodzi o drogę powrotną - to już 1 na 4 osoby najczęściej wybiera komfortową i wygodną taksówkę. Co ciekawe, ponad 80 proc. Włochów i 68 proc. Austriaków decyduje się na odwiezienie przyjaciół własnym samochodem. 

Wnioski z badania Kantar pokrywają się z naszymi danymi wewnętrznymi na temat częstotliwości zamówień przejazdów w polskich miastach. Obserwujemy, że największy popyt na przejazdy taksówką występuje w weekendowe wieczory i noce. Rokrocznie notujemy również rekordowe liczby zamówień w okresie świątecznym i karnawałowym, na co z pewnością wpływ mają także spotkania towarzyskie w tym czasie.

- Badanie potwierdza też nasze spostrzeżenie, że transportowe potrzeby użytkowników są niezwykle zmienne, np. w trakcie jednego wyjścia komunikacja miejska może być preferowana dla dojazdu, a taksówka dla powrotu - mówi ekspert.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Dziennik Zachodni / Reportaż Śląski Związek Rolników Strajk

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński