Pogoń Szczecin prosi kibiców, aby się szczepili. Kibice mówią o segregacji, lekarze kibicują klubowi

Bogna Skarul
Bogna Skarul
Michał Elmerych
Michał Elmerych
Archiwum
Udostępnij:
Pogoń Szczecin jako pierwszy klub w Polsce bardzo wyraźnie zaapelowała do swoich kibiców, by ci zaszczepili się przed startem rundy wiosennej. List otwarty wywołał burzę wśród kibiców.

„Zarząd Pogoni Szczecin gorąco zachęca kibiców, którzy do tej pory jeszcze się nie zaszczepili, by zrobili to jak najprędzej” – to jeden z akapitów listu. Klub podkreśla, że tylko przyjęcie pierwszej dawki w najbliższych dniach umożliwi uzyskanie certyfikatu potwierdzającego zaszczepienie jeszcze przed pierwszym meczem Pogoni na stadionie przy ul. Twardowskiego. Wśród kibiców rozpętała się burza.

Prezes Mroczek: Nikogo nie zmuszamy

„Skupcie się na piłce. Ostatnio wychodzi wam to lepiej niż umoralnianie społeczeństwa”. „(…) nie sądzę aby kibice oczekiwali w tym zakresie większej inicjatywy (wychodzenia przed szereg) ze strony klubu” – takie wpisy można znaleźć w mediach społecznościowych.

- Przecież my nikogo nie zmuszamy do szczepień, ale do nich namawiamy. Dlaczego? Bo staram się być jak najbardziej odpowiedzialny. Nie znam przecież scenariuszy, jakie mogą się zdarzyć, a dotyczących szczepień i potencjalnej liczby zakażeń. Przecież mogą być różne. Muszę być też odpowiedzialny za to, co dzieje się na stadionie. A wiemy, że w Polsce nie unikniemy Omikronu – tłumaczy Jarosław Mroczek, prezes Pogoni w rozmowie z „Głosem Szczecińskim”.

Kontrowersyjny akapit

Są jednak i tacy, którzy popierają inicjatywę klubu: „Szacunek Panie Prezesie za odwagę. W Polsce wielu ludziom na stanowiskach brakuje jaj, w tym na "samej górze". Sam dość ciężko przechodziłem covid (Delta) i wiem, czym to grozi, jakbym nie był zaszczepiony.” – napisał inny z kibiców.

W swoim liście włodarze Dumy Pomorza poszli jeszcze dalej. Zapowiedzieli jasno, że jeśli liczba zakażeń będzie rosła, a rząd nie wprowadzi dodatkowych obostrzeń to „klub rozważy wprowadzenie na stadionie przy ul. Twardowskiego własnych zasad, polegających na tym, że na obiekt będą mogły wchodzić tylko osoby legitymujące się ważnym certyfikatem szczepienia, ozdrowieńca, bądź takie, które wykonały odpowiedni test nie później niż 48 godzin przed meczem”.

I to ten akapit wywołał najwięcej emocji. Kibice piszą o „niepotrzebnym komunikacie”, „wprowadzaniu nerwowości” i „wychodzeniu przed szereg”.

Pojawił się nawet wpis na twitterowym koncie Stowarzyszenia Kibiców Pogoni Szczecin. „Albo wszyscy, albo nikt. Stop segregacji sanitarnej. My też analizujemy różne scenariusze...” – napisali Portowcy. I uzupełnili o kolejny: „(…) Wśród kibiców są też osoby niezaszczepione na Covid-19. Trzeba szanować swoje wybory wzajemnie. Nasze stanowisko jest jasne. #STOPSEGREGACJISANITARNEJ”.

Kibice o bojkocie, prezes o umierających ludziach

Jednym listem klub nie tylko zarysował kibicowską jedność, ale również spowodował, że świetna ostatnio atmosfera wokół klubu nieco się - kolokwialnie pisząc zepsuła.

_„Abstrahując od ocen słuszności (nie mam zamiaru wdawać się w dyskusję dotyczące tego, czy to słuszne, czy skandaliczne) to już wiemy, kto dziś najmocniej, z gracją słonia w składzie porcelany, włożył kij w szprychy” _– napisał były dziennikarz portalu „Weszło” Piotr Stolarczyk. Niektórzy kibice zarzucali zarządowi wdawanie się w polityczną awanturę, nieodpowiedni czas i formę publikacji tego listu. Stawiali sprawę bardzo często na ostrzu noża, pisząc nawet o bojkocie spotkań.

Czy prezes Pogoni spodziewał się aż takiego wzmożenia kibiców i ich często bardzo nieprzychylnych reakcji?

- Oczywiście, że liczyłem się z hejtem po opublikowaniu listu. Ale jeszcze raz podkreślam, muszę być odpowiedzialny i przewidujący - tłumaczy prezes Mroczek. - Natomiast spotkałem się z bardzo dużymi wyrazami uznania za ten list od lekarzy i pielęgniarek ze szczecińskich szpitali. Oni mi wręcz dziękowali za ten apel do kibiców, bo to oni na własne oczy obserwują, co dzieje się w szpitalach z chorymi na Covid, którzy się nie zaszczepili. Opowiadają o fali zgonów, o umierających dzieciach. To ich przeraża i bardzo boli – dodaje.

Lekarze kibicują Pogoni (a właściwie jej władzom)

- Fantastyczna inicjatywa! Wreszcie ! – mówi Magda Wiśniewska zarządzająca szpitalem tymczasowym na Pomorzanach – W ferworze kibicowania zapominamy o zasadach, a w tej chwili wiemy, że szczepienia to jest jedyny środek, który chroni nas przed ciężkim przebiegiem choroby. To jest ekstremalnie ważne! - dodaje.

Naukowcy są zgodni, że stadiony piłkarskie to miejsca, w których trudno zachować bezpieczeństwo. Dlatego apel władz klubu popiera także wirusolog profesor Włodzimierz Gut.

- Każda taka inicjatywa jest niezwykle cenna – mówi.

.

I dodaje, że taki apel jest jak najbardziej wskazany.

- Dla zachowania pełnego bezpieczeństwa, trzeba byłoby na stadionie rzeczywiście zachowywać dystans, a dodatkowo stosować maseczki. I wtedy moglibyśmy spokojnie dopingować, nawet krzycząc – zauważa.

Bo jak mówi, nigdy nie mamy pewności, kto usiądzie obok nas na trybunach.

Konsekwencje niekonsekwencji

Kibice na stadionach w czasie pandemii przeżywali już różne scenariusze. Najpierw ograniczono ich liczbę, wydzielono specjalne strefy i wprowadzono obostrzenia (wejście i poruszanie się po obiekcie tylko w maseczkach, dystans). Potem zakazano zupełnie udziału publiczności w zawodach. W końcu w ostatniej kolejce zeszłego sezonu mogli znowu wrócić na trybuny (zachowana zasada dystansu). W miarę postępu szczepień wprowadzano kolejne warianty. Liczb kibiców mogła się zmieniać w zależności od tego, ilu zadeklarowało, że są osobami zaszczepionymi. Tu słowem klucz jest słowo „zadeklarowało”. W przypadku Pogoni wyglądało to tak, że informację o przyjęciu szczepionki podawało się w formularzu podczas kupowania biletów. Teoretycznie przy wejściu powinien być sprawdzany certyfikat szczepień. I tu kolejne słowo klucz „teoretycznie”. Wielu fanów zwraca uwagę, że nikt nigdy nie poprosił ich o okazanie takiego dokumentu przy wejściu na stadion. Przepisy sobie, a życie sobie. Można odnieść wrażenie, że właśnie teraz klub zbiera owoce tej niekonsekwencji.

Dyskusję na temat słuszności listu w krótkich słowach ucina Magda Wiśniewska ze szpitala tymczasowego zwracając się do kibiców mówiących o segregacji sanitarnej:

- Spróbujcie to powiedzieć rodzinom osób, które umierają na Covid.

Pogoń pierwszy mecz na wiosnę przed własną (w pełni zaszczepioną?) publicznością zagra 13 lutego z Zagłębiem Lubin.

Drużyna Pogoni Szczecin na pierwszym zimowym treningu na boisku.

Pierwszy trening Pogoni Szczecin na boisku. Było zimno, ale ...

Bądź na bieżąco i obserwuj:

Radosław Fogiel o komisji śledczej ws. Pegasusa w Sejmie

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marcopolo
Czytając niektóre wypowiedzi to trzeba stwierdzić,że wielu ma za daleko do łba
M
Marcopolo
Nie malkontencić szczepić się i na mecze.Pogoń ukochana ma drużyno wygrasz każdy mecz brawo !!!!
G
Gość
13 stycznia, 19:53, Gość:

Przecież klub przestrzega tylko prawa. Czyli tego co wymyślił Rząd nasz kochany.

Raczej bezprawia...

G
Gość
13 stycznia, 20:13, Gość:

A po co komu żywi kibole?

A prosili żeby bez hejtu...

G
Gość
Zgadzam się z kibicami. Trzeba przeciwstawić się segregacji. A argument "nigdy nie wiadomo kto koło nas usiądzie" jest irracjonalny w świetle faktu, że zaszczepienia tez przenoszą wirusa i też zarażają.

Szanujmy swoje wybory!
Dodaj ogłoszenie