Najpierw groził rodzinie, potem podpalił mieszkanie

r
Rajmund Wełnic
Udostępnij:
Pijany mężczyzna podpalił mieszkanie, w którym mieszkała jego rodzina. Omal nie doszło do eksplozji. Sprawcy, który uciekł do lasu, szuka policja.

Pijany mąż podpalił dziś wieczorem dom w Kądzielni (gmina Borne Sulinowo). Cudem nie doszło do tragedii. Poparzony podpalacz uciekł do lasu.

Dramat rozegrał się dziś wieczorem w niewielkiej osadzie Kądzielnia. - Sąsiad od dawna jest w konflikcie z rodziną, żona chciała się z nim rozwieść, a on groził, że ich spali - mówi sąsiadka. Nikt chyba jednak nie przypuszczał, że może groźbę zrealizować.

Mężczyzna najpierw podpalił koszulę i dywan. Domownicy szybko ugasili ogień. Później kłótnia przeniosła się na podwórko. - Ojciec wszedł do domu, rozlał 5 litrów benzyny wokół butli gazowej i podpalił - mówi 15-letni syn. Mieszkanie stanęło w ogniu. Na szczęście trójka pozostałych domowników była w tym czasie na zewnątrz. Pijany podpalacz sam ledwo uszedł z życiem. W popalonym ubraniu, z poparzonymi plecami uciekł w pobliskie lasy. Szuka go policja.

W tym czasie całe mieszkanie mieszczące się w czterorodzinnym budynku już się paliło na całego. Sąsiedzi zaczęli gasić pożar zanim przyjechała straż pożarna. Szybko wynieśli butlę z gazem, dzięki czemu uniknięto eksplozji. Udało się także ograniczyć pożar do jednego mieszkania. Te jednak spłonęło niemal doszczętnie. Rodzinę pozbawioną dachu nad głową zabrali do siebie bliscy.

Źródło:
Z ostatniej chwili. Szaleniec chciał spalić rodzinę i ledwo uszedł z życiem! - gk24.pl

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie