Kilkadziesiąt pielęgniarek z całej Polski protestowało w Szczecinie [wideo, zdjęcia]

Paulina Targaszewska paulina.targaszewska@mediaregionalne.pl

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Kilkadziesiąt pielęgniarek z kraju protestowało w piątek w Szczecinie. Domagały się podwyższenia pensji, poprawy warunków pracy i polepszenia bezpieczeństwa pacjentów w szpitalach.

Protest pielęgniarek pod siedzibą spółki Nowy Szpital

- Po 20 czy 30 latach pracy zarabiamy po 1500-1600 zł brutto, wliczając w to dyżury świąteczne i nocne - żali się Krystyna Podhordecka, pielęgniarka, wiceszefowa zakładowej Solidarności w Nowym Szpitalu w Świebodzinie. - Nie wyrabiamy się z pracą w szpitalu. Musimy wykonywać dodatkowe zajęcia, żeby zarobić na chleb i mieć, co wsadzić do garnka.

Podobnie jest w innych placówkach należących do spółki Grupa Nowy Szpital na terenie całego kraju. Z tego powodu pielęgniarki z całej Polski przyjechały w piątek do Szczecina, gdzie protestowały pod siedzibą firmy.

- Nasze niskie płace są nieadekwatne do wysokich cen na rynku - mówi Wiesława Neuman, pielęgniarka z Nowego Szpitala w Kostrzynie nad Odrą. - Nie mamy żadnych premii ani nagród jubileuszowych. Rozmowy z władzami szpitala odbywałyśmy wielokrotnie, ale to nic nie zmieniło.

- Jako pielęgniarki ponosimy ogromną odpowiedzialność za pacjentów, a kiedy jesteśmy zmęczone, niewyspane, nie jesteśmy w stanie się nimi odpowiednio zająć - mówi Marzena Pankiewicz, przewodnicząca KZ NSZZ "Solidarność" przy NZOZ Nowy Szpital w Kostrzynie nad Odrą.

- Jak mamy to zrobić skoro w szpitalu w Kostrzynie na 50 łóżek na jednym z oddziałów są tylko dwie pielęgniarki i trzy opiekunki? Gdzie się podziały standardy bezpieczeństwa? Nie możemy pracować w takich warunkach ze względu na dobro nasze i dobro naszych pacjentów. Nie można o o nich zapominać.

Pielęgniarki zwracały uwagę, że to personel szpitala jest jego największą wartością, w którą należy inwestować.

- Nowy Szpital inwestuje w placówki, nowe oddziały i sale, ale nie interesuje się personelem, a ten przecież jest najważniejszy - podkreślała Marzena Pankiewicz. - Bez wyszkolonego personelu szpital nie będzie istniał.

Prezes spółki Nowy Szpital, Maciej Szulwiński wyszedł do protestujących pielęgniarek i położnych. Przyjął ich postulaty na piśmie i zachęcił do dyskusji. Konkretnych deklaracji jednak zabrakło.

- Zależy nam na dialogu ze związkami zawodowymi, ponieważ tylko w ten sposób możemy dojść do porozumienia i pracować wspólnie na rzecz pacjentów - mówił Szulwiński. - Musimy jednak pamiętać o możliwościach, jakie wyznacza kontrakt z NFZ i zobowiązaniach jakie musimy wypełniać, aby bezpiecznie leczyć pacjentów.

Pielęgniarki zapowiedziały, że poczekają na ruch ze strony zarządu spółki do końca października. Jeśli sytuacja się nie zmieni rozpoczną spory zbiorowe i strajki. Wśród protestujących nie było pielęgniarek z naszego województwa, bo spółka Nowy Szpital nie ma w naszym regionie swoich placówek. Nie oznacza to jednak, że w naszym okręgu pielęgniarki nie borykają się z problemem zbyt niskich wynagrodzeń czy nadmiaru pracy.

- W naszym województwie na ok. 10 tysięcy mieszkańców przypada zaledwie 13 pielęgniarek, z takim wynikiem plasujemy się pod tym względem na drugim miejscu od końca w kraju - mówi Maria Matusiak, przewodnicząca Szczecińskiej Izby Pielęgniarek i Położnych. - Dużo pielęgniarek z naszego regionu wyjeżdża do pracy za granicą, gdzie mają dużo lepsze warunki pracy i płacy.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

N
Nela

Jakże błędne jest myślenie, że pielęgniarki to tylko kawkę całymi dniami popijają i nic więcej. Oczywiście są w naszym zawodzie Panie które nie powinny być pielęgniarkami, ale w każdym zawodzie ktoś się taki niestety znajdzie. Większość z nas jednak to pielegniarki "z powołania" i w swoją pracę wkładają moc wysiłku i serca. Kiedy jest praca to sie pracuje, a kiedy jest chwila przerwy to można się kawusi napić, chyba ze nikt w pracy nie je śniadania i kawy nie pija

S
SimoN
W dniu 26.09.2014 o 21:16, Jan Orkisz radny napisał:

Biorąc pod uwagę fakt, że wynagrodzenia pracowników szpitala w Olkuszu są rażąco niskie, a szczególnie średniego personelu medycznego, w dniu 9 września br. na posiedzeniu Komisji Promocji i Ochrony Zdrowia Rady Powiatu w Olkuszu , której przewodniczę, zgłosiłem wniosek, aby po likwidacji ZOZ u w Olkuszu i przejęciu środków finansowych z dzierżawy majątku szpitala przez powiat, w wysokości 90.000 zł miesięcznie , powiat zrezygnował przez okres 3 lat z 90% tej kwoty i przeznaczył ją na podwyżki wynagrodzeń pracowników szpitala zatrudnionych w oparciu o umowę o pracę.

 

Sam się słysysz? Powiat dzierżawi szpital i ma utrzymywać personel z zysków dzierżawy?

Brawo !!

Socjalizm pierwsza klasa !!!

Chyba że ten wpis to Reklama przed Wyborcza, ale nie ma co ukrywać ...cienka !!!

Ja bym takiego Radnego pogonił ...raz,dwa !

Dzierżawa ma przynosić zyski a nie straty !

A jak chce się mieć i chce się sprzedać jednocześnie to...

J
Jan Orkisz radny

Biorąc pod uwagę fakt, że wynagrodzenia pracowników szpitala w Olkuszu są rażąco niskie, a szczególnie średniego personelu medycznego, w dniu 9 września br. na posiedzeniu Komisji Promocji i Ochrony Zdrowia Rady Powiatu w Olkuszu , której przewodniczę, zgłosiłem wniosek, aby po likwidacji ZOZ u w Olkuszu i przejęciu środków finansowych z dzierżawy majątku szpitala przez powiat, w wysokości 90.000 zł miesięcznie , powiat zrezygnował przez okres 3 lat z 90% tej kwoty i przeznaczył ją na podwyżki wynagrodzeń pracowników szpitala zatrudnionych w oparciu o umowę o pracę.

 

o
olkuski

Pielegniarki winny protestowac pod starostwami. Przecież ochrona zdrowia  to zadanie powiatów. Starostowie pozbyli się problemu prywatyzując szpitale. A swoją drogą gdzie były pielęgniarki gdy były prywatyzowane szpitale. Wówczas należało protestować na sesjach rad a nie chodzić ze starostą pod rekę.

E
Ewa

Szulwiński to pociotek byłego wojewody Lisewskiego, zaraz po studiach rolniczych został dyrektorem Kasy Chorych i potem razem z Roślewskim likwidował i przejmował szpitale

G
Gośc

Najpierw pielęgniarki muszą sie zainteresować pacjentem np w szpitalu. Pacjent dzwoni bo czegoś potrzebuje albo coś sie dzieje a wszystkie w gabinetku kawcie popijaja i opowiadają co która kupiła ile wydała albo co ugotowała a pacjent niech se umiera. Jeśli obowiązki były by spełnione można rozmawiac o podwyżce.

j
jaś

Wywalić tych wszystkich prezesów ich pociotków kolegów i koleżanki dać pracę młodym a starzy na emerytury bo ich doświadczenie się nie sprawdza umieją tylko wciskać na stanowiska znajomych i wypłacać kasę ot co !!!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3