Kamień odcięty od świata. Przez zmiany w PKP

Andrzej Kus andrzej.kus@mediaregionalne.pl
- Likwidowanie pociągów nie jest żadnym rozwiązaniem - mówią Małgorzata i Zbigniew Szostak. - Tymczasem ta tendencja się nasila. Jeździmy od lat. Pociągi regionalne są bardzo potrzebne. Nie rozumiemy tej polityki.
- Likwidowanie pociągów nie jest żadnym rozwiązaniem - mówią Małgorzata i Zbigniew Szostak. - Tymczasem ta tendencja się nasila. Jeździmy od lat. Pociągi regionalne są bardzo potrzebne. Nie rozumiemy tej polityki. Andrzej Szkocki
Udostępnij:
11 listopada PKP opublikowały nowy rozkład jazdy. Okazuje się, że w Kamieniu zostaną zaledwie dwa pociągi. - Będziemy interweniować, by było ich więcej. Nie można marginalizować naszego miasta - zapewnia burmistrz.

- To jakiś żart - mówi Paweł Janowski. - Pociągi, z których korzystali studenci czy uczniowie zostaną zlikwidowane. Czym też ludzie będą dojeżdżać do pracy? Wychodzi na to, że nikt o nas nie pamięta. Urzędnicy kompletnie zbagatelizowali sprawę. Są po to, by reprezentować nasze interesy. Tymczasem zero zainteresowania. Nie wierzę, że nie mogli interweniować.

Od 8 grudnia z Kamienia Pomorskiego do Szczecina odjadą dwa pociągi. Godziny ich pozostawiają wiele do życzenia. Pierwszy, poranny wyruszy o godzinie 6:03. Wieczorem o 19:50. Żeby wrócić do miasta będzie już większy problem. Z dworca głównego w Szczecinie pierwszy pociąg odjedzie o 4:14, a kolejny o 17:57.

- Kto z nich będzie korzystał? Przecież to jakieś chore godziny. Mam wrażenie, że robione jest wszystko, by jak najbardziej ułatwić zdobywanie rynku firmom od busów. Teraz wyłącznie na nich będzie można polegać, bo autobusy przecież też zostały zmarginalizowane - dodaje pan Paweł.

Podobnego zdania jest studentka Justyna Wojnacka.

- Wolałam jeździć pociągami - tłumaczy. - Miałam zniżkę, a komfort jazdy był coraz lepszy. Godziny, które są w nowym rozkładzie jazdy, kompletnie mi nie pasują. Przypuszczam, że innym też nie. Niestety pozostaną tylko busy, które jeżdżą szybko, niebezpiecznie i wcale nie są takie tanie.

Jest jeszcze szansa, że w rozkładzie jazdy wprowadzone zostaną korekty. Urzędnicy zapowiadają, że wystąpią do marszałka województwa z prośbą o to, by rozkład jazdy był bardziej przyjazny mieszkańcom.

- Nie można traktować tej linii, jako zupełnie zapomnianej - mówi Bronisław Karpiński, burmistrz Kamienia. - Właśnie teraz jesteśmy świadkami takich prób. Nikt z nami tego nie negocjował. Nie mieliśmy wpływu na takie decyzje. Będziemy jednak apelowali o wprowadzenie korekty i utrzymanie obecnych kursów.

Burmistrz twierdzi, że jest szansa na to, że prośby zostaną wysłuchane. W historii tego miasta były już podobne sytuacje. Ostatecznie kończyły się na korzyść mieszkańców.

- Kamień Pomorski to miejscowość uzdrowiskowa, wciąż się rozwijamy - zapewnia Bronisław Karpiński. - Linie kolejowe były wyrazem jakiegoś kompromisu między nami, a resztą miejscowości. Ten rozkład jazdy jest kompletnie nam nieprzyjazny. Jeśli zostanie wprowadzony, będzie bardzo źle. Nie można szukać oszczędności w taki sposób, by karać mieszkańców. W najbliższych dniach wystosujemy pismo, w którym wyszczególnimy wszystkie nasze argumenty przeciwne jego wprowadzeniu. Trafią do marszałka i PKP.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Waldek

Całkowicie zgadzam się z twoją sugestią. Nie trzeba odkrywać Ameryki, bo wystarcza usprawnić rozkład jazdy dokładnie zgadzający się z innymi połączeniami (na przesiadki). Wynikiem braku sprawności jest niechęć pasażerów w Polsce do korzystania z koleji. To warto zaznaczyć. Szkoła u Niemców bardzo dużo by się naszym kolejarzom w Polsce przydała. A likwidacja połączeń nie była by tak aktywna jak to się dzieje dotychczas. Potem narzekania, że w Polsce nie ma pracy, albo że likwidacja dworców.

k
kaziuk
co tam podrozni ,co tam podupadajace linie ,co tam bezpieczenstwo ahaahahha teraz na koleji liczy sie skanowanie lolo lol lol
S
Skaniaa
Głupota kolejarzy nie zna granic. Wysłać decydentów na krótką przejażdżkę na trasie UBB ze Świnoujścia i zobaczenie jak wyglądają przesiadki w Zussow. Pociąg ze Świnoujścia rusza zawsze 20 parę minut po każdej pełnej godzinie (nie trzeba uczyć się rozkładu), co drugi ma przesiadkę w Zussow gdzie UBB łączy się z linią Berlin - Stralsnd. Wszystkie pociągi są tak skoordynowane, że w ciągu 15 min. realizowane są przesiadki we wszystkich relacjach (z i do Świnoujścia, z i do Berlina i Stralsundu). U nas wystarczy tak skoordynować pociągi żeby w Wysokiej, w ciągu 10 - 15 min dojeżdżały pociągi z i do Szczecina a przed nimi dojeżdżał wahadłowy pociąg z Kamienia, który wracałby po zakończeniu przesiadek. Prościutkie rozwiązanie, sprawdzone na świecie, niestety u nas kolejarze co roku odkrywają Amerykę i w pocie czoła wymyślają nowy rozkład. Nic dziwnego, że tracą klientów, bo nikt nie będzie wybierał środka transportu nieprzewidywalnego, gdzie co roku, a nawet częściej zmieniają się godziny połączeń i możliwości przesiadek.
Rozkłady muszą być tak skoordynowane by KAŻDY pociąg ze Szczecina (wystarczy osobowy) do Świnoujścia umożliwiał błyskawiczną przesiadkę w Wysokiej na pociąg do Kamienia i odwrotnie - każdy z Kamienia umożliwiał góra 10 min, przesiadkę na pociąg do Szczecina.
k
krisu__
podobnie było z linią do Karpacza... tak poukładali godziny odjazdów, że nikt nie chciał (nie miał możliwości) nimi jeździć! No i stwierdzili, że skoro nikt nimi nie jeździ to trzeba zlikwidować!!!
Wszystko w białych rękawiczkach się odbyło (linia do Karpacza od niemal 12 lat jest nieczynna)...
z
zdziwiony
Właściwie to nic nowego. Po 1989 zaczęły się problemy z połączeniami kolejowymi na krótkich trasach. To, co było dobre "za Niemca", "za komuny" - koniecznością, w tzw demokracji jest zbędne i drogie. Proponuję rozwiązanie - niech PKP rozmnoży się na jeszcze kilkadziesiąt spółek, niech powstanie jeszcze kilkaset central związkowych a każda niech ma własne duszpasterstwo - wówczas jazda pociągiem stanie się ekonomiczna. Ekonomiczna inaczej Tak, jak decydenci są inteligentni - inaczej.
s
szrawa
To się nazywa wygaszanie popytu. Za chwilę udowodnią, że tymi pociągami nikt nie jeździ, czyli należy ją skasować!!! Typowe zagranie kolei.
G
GOGO
Pewnie jakas lala, ktora rzadzi tym "busiarstwem" ma jakiegos wafla na kolei i tak układaja rozklad by malo osob korzystalo z pociagow. Oby w koncu wziela to niemiecka DB nagle okazaloby ze sie jednak opłaca
k
kot
Te pociągi są o tej godzinie żeby nikt nie jeżdził ,będzie pretekst do likwidacji lini.Tak zrobiono z linią do Trzebieży i Polic.
Więcej informacji na stronie głównej Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie