Jak wygląda praca ratowników w dobie koronawirusa? Problemem są pacjenci, którzy nie mówią prawdy. Zobacz WIDEO

Szymon Wasilewski
Szymon Wasilewski

Wideo

Zobacz galerię (3 zdjęcia)
Rozmowa z Krzysztofem Radkiem, ratownikiem z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie.

Kiedy przejeżdża się obok stacji pogotowia przy al. Wojska Polskiego widać, że na miejscu panuje mobilizacja. Jak w czasie pandemii wygląda wasza praca?

- Mobilizacja jest duża, trwa poszukiwanie środków ochrony osobistej dla ratowników. Rozstawione są namioty, w których ratownicy mogą się bezpiecznie przebrać po wizycie u zarażonego pacjenta, zdjąć kombinezony, zdekontaminować karetkę. Mamy dużo dodatkowych obowiązków poza tymi, którymi zajmujemy się na co dzień.

Czy związku z tym, że obecnie mniej wychodzimy z domów, jest mniej wypadków, do których musicie ruszać?

- Faktycznie liczba zdarzeń i wyjazdów nieznacznie spadła, ale niestety, to nie oznacza, że pracujemy mniej. Lecz obowiązków w związku z przewożeniem pacjentów z podejrzeniem infekcji koronawirusem jest - jak powiedziałem - znacznie więcej.

ZOBACZ TAKŻE:

Czy ludzie nauczyli się już tego, że kiedy podejrzewają u siebie koronawirusa powinni zgłosić się do sanepidu, a nie na pogotowie?

- Z tym mamy kłopot cały czas, ale na szczęście nie jest on już tak duży. Największym problemem dla nas jest kwestia zatajania swojego stanu zdrowia. Jeśli ktoś nam nie powie, że miał kontakt z osobą zarażoną lub, że ma gorączkę. To duży kłopot, bo wchodząc na wizytę zespół nie jest chroniony, wówczas może dojść do zakażenia i wyłączenia ratowników z pracy. Także oczekiwanie na wyniki wymazu, kiedy okazuje się, że niespodziewanie mogliśmy mieć do czynienia z osobą zakażoną, trwa kilka godzin. To duży stres, ale także strata czasu. Każda taka strata bardzo osłabia nasze moce przerobowe.

Jakie macie potrzeby i czy są one zaspokojone? Mam na myśli głównie sprzęt.

- Potrzeby są ogromne. Czy zaspokojone? Na działalność bieżącą środków nam wystarcza, ale nie możemy powiedzieć, że mamy jakiekolwiek zapasy. Wszystko, co jest nam przekazywane, jest zużywane na bieżąco. Głównie chodzi o kombinezony ochrony biologicznej, które są ciężko dostępne i są drogie. Brakuje także masek, przyłbic.

ZOBACZ TAKŻE:

ZOBACZ TAKŻE:

Pracownicy Pogotowia Ratunkowego ze Szczecina i regionu dzię...

Poczytaj, pooglądaj, dowiedz się więcej

ZOBACZ TEŻ:

ZOBACZ TEŻ:


  • Podejrzewasz, że masz koronawiursa?

  • Ilu jest zakażonych?

  • Zobacz koniecznie:

warto wiedzieć:


Bądź na bieżąco i obserwuj:

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.