„GW” pisze o wycofanym przez Ziobrę akcie oskarżenia ws. Obajtka. Szef Orlenu i Prokuratura Krajowa odpowiadają

Leszek Rudziński
Leszek Rudziński
Zbigniew Ziobro doprowadził do wycofania aktu oskarżenia przeciwko Obajtkowi? Prokuratura zaprzecza
Zbigniew Ziobro doprowadził do wycofania aktu oskarżenia przeciwko Obajtkowi? Prokuratura zaprzecza Karolina Misztal
Poniedziałkowa „Gazeta Wyborcza” ujawniła szczegóły aktu oskarżenia przeciwko Danielowi Obajtkowi, który wycofany został w 2016 r. Tego samego dnia Prokuratura Krajowa wydała oświadczane, w którym przekonuje, że artykuł Gazety „dotyczy zdarzeń, które nigdy nie miały miejsca”. Daniej Obajtek zapowiedział natomiast kroki prawne przeciwko dziennikowi.

Artykuł „Gazety Wyborczej” pt. „O co oskarżono Daniela Obajtka” dotyczy treści aktu odkażenia wobec Obajtka, wycofanego w 2016 r.

Ów akt akt oskarżenia prokuratura z Ostrowa Wielkopolskiego skierowała do sądu w Sieradzu w październiku 2013 r.
„Oskarżonych jest ośmiu. Czterech działa w grupie przestępczej Macieja C. Pozostałych, w tym ówczesnego wójta Pcimia i wschodzącą gwiazdę PiS Daniela Obajtka, z bandą „Prezesa” łączy oszustwo na sprzedaży granulatu do produkcji rur PCV i łapówka” - czytamy w dzienniku.

Gazeta przekonuje, że aby umożliwić wycofanie aktu oskarżenia przeciwko Obajtkowi, prokurator generalny Zbigniew Ziobro doprowadził do zmiany prawa.

Zatrzymanie Daniela Obajtka, zarzuty i umorzenie sprawy

„Wyborcza” pisze, że w kwietniu 2013 r. Daniel Obajtek, ówczesny wójt Pcimia został zatrzymany przez Centralne Biuro Śledcze Policji. Miał wówczas usłyszeć zarzut współdziałania ze zorganizowaną grupą przestępczą, na której czele stał Macieja C. ps. „Prezes”.

Zarzuty dotoczyły także wyłudzenia z firmy wujów Obajtka 1,4 mln zł i podzielenia się tą kwotą z przestępcami oraz przyjęcia od „Prezesa” 50 tys. zł łapówki za ustawienie przetargu na budowę kanalizacji.
Po skierowaniu aktu oskarżenia przeciwko Obajtkowi proces nie ruszył przez dwa lata, gdyż ciągle na sali brakowało któregoś ze świadków.

W 2015 r. wybory parlamentarne wygrało Prawo i Sprawiedliwość i wtedy śledztwo miał zostać odebrane ostrowskiej prokuraturze i przekazane do jednostki w Piotrkowie Trybunalskim.

Z kolei w 2016 r. do sądu trafił wniosek prokuratury o cofnięcie aktu oskarżenia do etapu postępowania przygotowawczego, a w 2017 r. sprawa trafiła do sądu, ale już bez wątków związanych z Danielem Obajtkiem.
Postępowanie, w którym pojawiało się jego dane, przeniesiono do małopolskiego wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej i tam został ono umorzone.

„Gdy PiS przejmuje w 2015 r. władzę, zmienia przepisy, tak by prokuratura Zbigniewa Ziobry mogła wycofać w 2016 r. akt oskarżenia z sądu. W czerwcu 2017 r. śledczy Ziobry umarzają sprawę Obajtka, który jest już wówczas prezesem państwowego koncernu Energa” - twierdzi „Wyborcza”.

Akt oskarżenia

Jak wynika z informacji „GW”, Daniel Obajtek podczas zeznań miał przyznać przed prokuraturą, że znał gangstera, ale nie przyznawał się do stawianych mu zarzutów.

A według dziennika, lista zarzutów była pokaźna. Prokurator miał zapowiedzieć ujawnienie ponad 160 dowodów i zgłosić zeznania 61 świadków, a zeznania kolejnych ponad 60 sąd miał odczytać na sali.

Duża część artykułu „GW” poświęcona jest działalności Macieja C. ps. „Prezes”, oskarżonego o kierowanie grupą przestępczą, który był pełnomocnikiem firmy windykacyjnej. W prokuratorskich aktach znalazły się opisy jej działalności, często niezwykle aortalnej.
„Jego ludzie działają w całej Polsce: biją, zastraszają, grożą opiekunem, który wprowadzi się do domu dłużnika i przejmie kontrolę nad jego życiem, może też przejąć biznes” - czytamy w Gazecie.

Prokuratura Krajowa: Opisane wydarzenia nie miały miejsca

Na artykuł „GW” jeszcze w poniedziałek odpowiedziała Prokuratura Krajowa, która oświadczyła, że artykuł dziennika dotyczy zdarzeń, „które nigdy nie miały miejsca”.

„Ich opis znalazł się w akcie oskarżenia, który został przez sąd zwrócony na wniosek prokuratury z uwagi na ułomność materiału dowodowego. Decyzją prokuratora postępowanie przeciwko Danielowi Obajtkowi i 4 innym osobom zostało umorzone” - tłumaczy prokuratura.

I dodaje, że postanowienie o umorzeniu śledztwa zostało prawomocnie utrzymane przez Sąd Okręgowy w Krakowie, który czynności dowodowe przeprowadzone przez prokuratora ocenił jako „skrupulatne, wnikliwe i rzetelne”.

Akt oskarżenia wg prokuratury

Prokuratura Krajowa tłumaczy, że sąd kwestionował pierwotne ustalenia Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim odnośnie Daniela Obajtka już na etapie postępowania przygotowawczego.

„Prokurator, który zarzucił Danielowi Obajtkowi czyn korupcyjny, wnioskował o zastosowanie wobec niego aresztu tymczasowego. Wniosek ten spotkał się z druzgoczącą krytyką Sądu Rejonowego w Ostrowie Wielkopolskim. Sąd zarządził natychmiastowe zwolnienie Daniela Obajtka stwierdzając, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie pozwala na przyjęcie, że zachodzi prawdopodobieństwo popełnienia przez Daniela Obajtka zarzucanego mu czynu” - czytamy w oświadczeniu.
Organ ścigania wyjaśnia, że w toku postępowania prokurator postawił Danielowi Obajtkowi kolejne dwa zarzuty dotyczące oszustw i jak dodaje „podkreślenia wymaga, że zarówno te zarzuty, jak i zarzut czynu korupcyjnego postawione zostały na podstawie wyjaśnień współoskarżonych, w tym osób karanych”.

Na dalszym etapie sprawy osoby te wycofały się ze swoich wyjaśnień lub ich wyjaśnienia okazały się sprzeczne ze zgromadzonym materiałem dowodowym.

Prokuratura wskazuje, że pomimo niedostatku materiału dowodowego prokurator skierował w październiku 2013 r. do Sądu Okręgowego w Sieradzu akt oskarżenia przeciwko Danielowi Obajtkowi i innym osobom.

Akt ten miał zostać zwrócony prokuraturze przez sąd w celu uzupełnienia śledztwa.

„Wskazane czynności – między innymi przesłuchanie kilkudziesięciu świadków –zostały wykonane. Po przeanalizowaniu uzupełnionego i kompletnego materiału dowodowego prokurator podjął decyzję umorzenia postępowania nie tylko wobec Daniela Obajtka, ale i 4 innych osób” - przekonuje prokuratura.

I dodaje, że wskutek złożenia zażalenia decyzja prokuratora została poddana kontroli sądowej. Sąd Okręgowy w Krakowie utrzymał w mocy postanowienie o umorzeniu śledztwa i ocenił, że prokuratura w sposób „skrupulatny, wnikliwy i rzetelny przeprowadziła postępowanie dowodowe, dokonując obszernej i szczegółowej oceny dowodów”. Sąd w całości przychylił się do oceny faktycznej i prawnej dokonanej przez prokuratora, wskazując na bezzasadność zarzutów skarżącego.

„Artykuł „Gazety Wyborczej” nie zawiera zatem opisu prawdziwych zdarzeń, a jedynie negatywnie zweryfikowanego aktu oskarżenia. Wszelkie rozpatrywanie opisanych tam rzekomych zdarzeń jako prawdy materialnej jest nieuprawnione. Fikcyjność tych informacji została wykazana zarówno przez prokuraturę, jak i niezawisły sąd” - głosi komunikat prokuratury.

Jednocześnie Prokuratura Krajowa pookreśla, że nie kwestionuje ona prawa dziennikarzy do relacjonowania i opisywania postępowań karnych, ale jej zdaniem sposób prezentowania biegu postępowania dotyczącego Daniela Obajtka musi jednak budzić sprzeciw.

Prokuratura uważa że „Gazeta Wyborcza” nie daje czytelnikom „możliwości poznania wskazanych powyżej okoliczności”, które prezentowane są szczątkowo, informacje są „wybiórczo dobrane, nie oddające całego kontekstu sprawy, w tym przede wszystkim zapadłych decyzji sądowych”.

Pełnomocnik Obajtka: Ani jeden z zarzutów, przytaczanych przez „GW” nie został potwierdzony

Maciej Zaborowski, pełnomocnik Daniela Obajtka, w oświadczeniu przesłanym PAP zaprzeczył doniesieniom „GW”. Wskazał, że Daniel Obajtek nigdy nie był oskarżony o współdziałanie ze zorganizowaną grupą przestępczą. - Ani jeden z zarzutów, przytaczanych przez "GW" nie został potwierdzony, a Daniel Obajtek nigdy nie został skazany wyrokiem jakiegokolwiek sądu. Przeciwnie, to nie tylko prokurator jak sugeruje "Gazeta Wyborcza", ale przede wszystkim niezawisły sąd oczyścił Pana Daniela Obajtka z wszelkich zarzutów i potwierdził, że zostały one oparte na niespójnych, niejasnych i sprzecznych z innymi dowodami zeznaniach osób, których wiarygodność została oceniona jako znikoma – przekonywał.

Pełnomocnik dodał, że wbrew twierdzeniom opublikowanym przez "Gazetę Wyborczą" niezawisły sąd, przychylając się do finalnych ustaleń prokuratury, potwierdził, że Daniel Obajtek nie tylko nie współdziałał z żadną grupą przestępczą, ale podjęte przez niego decyzje były oczywiście sprzeczne z interesem tej grupy. - Dlatego też już w 2013 roku został zaatakowany pomówieniami przez osoby oskarżone o działanie w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, które wcześniej próbowały zastraszaniem wymusić na Danielu Obajtku korzystne dla siebie decyzje. Dzisiaj, tymi samymi pomówieniami, usiłuje atakować Pana Daniela Obajtka "Gazeta Wyborcza" w celu zdyskredytowania jego osoby oraz zniszczenia jego dobrego imienia – twierdzi.

Mec. Zaborowski dodał, że o próbie zdyskredytowania Obajta świadczy „ponowne przytaczanie fałszywych zarzutów, z których został on prawomocnie oczyszczony”. - Sugerowanie, że Pan Daniel Obajtek miał jakiekolwiek związki z zorganizowaną grupą przestępczą jest manipulacją zmierzającą do celowego wprowadzenia opinii publicznej w błąd – napisał.

Z kolei Daniel Obajtek zapowiedział w mediach społecznościowych podjęcie kroków prawnych wobec dziennika. - Konfabulacje gangstera mające na celu złagodzenie kary uznaje za bardziej wiarygodne niż ustalenia prokuratury i wyroki niezależnych sądów. Dość pomówień – oświadczył.

Czym jest Fundusz Odbudowy i Krajowy Plan Odbudowy?

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

gazeta wyborcza i lubuska to pisza zawsze prawde tak jak w prl-u trybuna ludu,radziecka prawda i sztandar mlodych kwasniewskiego.

t
tadzik

No co, TVN itp nie mają już reklam z Orlenu lub te są mocno ograniczone...To się teraz mszczą na obajtku

g
gość

Ciągle ten obajtek i obajtek.... tak jakby w naszym nie było naprawdę poważnych tematów. GW może by zaczęła pomagać w ratowaniu zdrowia ludzi? Przynajmniej jakiś pożytek by z nich był

G
Gość

ODPIER.DOLCIE SIĘ OD OBAJTKA SQURWYSYNY !

A
Antoni Adam

Znowu kapiszon :) tak chętnie POwielany jak inne kapiszony przez antyrządowe POlskojęzyczne media.

Dodaj ogłoszenie