Futbol amerykański: Armada Szczecin najlepsza w Polsce. Kluczowe przechwyty [ZDJĘCIA]

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
Armada Szczecin pokonała Armię Poznań 24:21 w wielkim finale Ligi Futbolu Amerykańskiego w odmianie dziewięcioosobowej (LFA9) Andrzej Szkocki
Armada Szczecin pokonała Armię Poznań 24:21 w wielkim finale Ligi Futbolu Amerykańskiego w odmianie dziewięcioosobowej (LFA9). To kolejny sukces na koncie funkcjonującego od dwóch lat klubu.

Armada przepłynęła przez fazę eliminacyjną bez strat - sześć gier i sześć zwycięstw. Na inaugurację sezonu pokonała… Armię, a mimo to szczecinianie spodziewali się, że jeszcze w fazie play-off mogą spotkać się z tym przeciwnikiem.

I tak było. Armia też poradziła sobie w pucharowych spotkaniach i przyjechała na finał do Szczecina (gospodarzem była Armada, bo miała lepszy dorobek w rundzie zasadniczej). Mecz musiał został rozegrany bez kibiców, a to ze względu na obostrzenia związane z pandemią koronawirusa.

Publiczności zabrakło, ale emocji nie. Finał trzymał w napięciu do końca i mógł zakończyć się zwycięstwem Armii.

Armada doskonale rozpoczęła widowisko. Już w pierwszej akcji nastąpił przechwyt, ok. 20-metrowy bieg i przyłożenie. Szczecinianie czuli się na tyle mocno, że zdecydowali się zagrać podwyższenie po powtórne przyłożeniu za dodatkowe dwa punkty niż podwyższenie po kopnięciu za punkt. To się udało, więc zespół mógł świętować.

Tyle, że wkradła się dekoncentracja w szeregach obrony i poznaniacy błyskawicznie odrobili straty swoim przyłożeniem. Wymiana ciosów trwała. Armada w II kwarcie powtórzyła swoje akcje za 8 punktów, a goście odpowiedzieli tylko jednym przyłożeniem. Do przerwy było 24:13 i wydawało się, że obrona i atak Armady złapały odpowiedni rytm. - Przestańmy pyskować, gadać i unikać walki. Do końca walczymy - mobilizował kolegów jeden z liderów obrony Armii.

III kwarta zacięta, długo bez punktów, ale w końcu - przed zakończeniem - poznaniacy zbliżają się na 24:21.

Atak Armady miał problemy, a korzystny wynik trzymała defensywa. Ale goście w końcówce mieli przynajmniej dwie szanse na wyjście na prowadzenie. Raz zbliżyli się do pola punktowego, ale przy jednej z prób uzyskania przyłożenia przechwyt zaliczył Marcin Kaim. Ofensywa była jednak spięta i nie potrafiła urywać czasu udanymi akcjami.

Na dwie minuty przed końcem piłkę uzyskali goście. W pierwszej akcji pokonali spory dystans, ale po nieprzepisowym zagraniu. W trzech następnych defensorzy ze Szczecina spisywali się na medal, a w decydującej akcji Maciej Jaroszewski (wybrany MVP spotkania) zatrzymał rozgrywającego Armii i dzięki temu Armada utrzymała skromną przewagę.

Szczecinianie po ostatnim gwizdku nawet nie mieli sił, by się cieszyć, ale po tym, jak podziękowali za walkę przeciwnikom - to i trochę energii wróciło, by wspólnie - z trofeum - zaśpiewać „Puchar jest nasz”.

Dla Armady był to kolejny zwycięski rok. Przed rokiem - bez porażki - szczecińska drużyna zapewniła sobie awans do elity w tradycyjnej odmianie 11-osobowej.

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie