MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Coraz bliżej końca okienka transferowego w Orlen Basket Lidze, a King Szczecin nadal szuka rozgrywającego

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
Michale Kyser (z lewej) świetnie zaprezentował się w swoim debiucie w Kingu Szczecin
Michale Kyser (z lewej) świetnie zaprezentował się w swoim debiucie w Kingu Szczecin fot. PAP/Wojtek Jargiło
KOSZYKÓWKA. Od początku 2024 r. King Szczecin miał cel: wzmocnić skład niskim i wysokim graczem. Czas ucieka, a zadanie klub zrealizował w połowie.

Podkoszowy Michale Kyser już zadebiutował w Kingu oraz Orlen Basket Lidze i to jak. Fantastycznie rzucał z półdystansu (8/11), skutecznie zbierał i blokował. To jego czapa przesądziła o zwycięstwie szczecińskiej drużyny w Lublinie.

Co ciekawe - Kyser to nie była opcja z dużą dawką ryzyka. Zawodnik był obserwowany od kilku lat, ale do lutego nie był zainteresowany występami w Polsce. Turecki klub nie widział go jednak w składzie, więc King skorzystał z sytuacji, a zawodnik potwierdził umiejętności.

W Lublinie zaczął mecz na ławce rezerwowych, ale nie miał z taką decyzją sztabu trenerskiego problemu. Swoje zrobił. Ale też wyostrzył apetyty fanów Kinga, którzy mocno liczą, że drużyna będzie skutecznie walczyć w obronie mistrzostwa Polski. Nawet mecz ze Startem pokazał, że cały czas brakuje rozgrywającego, który utrzyma poziom gry, gdy z parkietu zejdzie Andrzej Mazurczak. Klub ma czas na taki transfer do 18 marca. Trener Arkadiusz Miłoszewski od wielu tygodni mówi „może jutro, może za tydzień lub za miesiąc”. Klub już skład oferty, ale bez efektu. Konkurencję ma dużą i dużo bogatsze kluby szukają „jedynek”. - Brakuje takich zawodników na rynku. Szukamy, ale nic na siłę - słychać w Kingu.

Obecnie w składzie Kinga jest pięciu obcokrajowców, ale klub ma środki na jeszcze jednego gracza spoza Polski.

W ekstraklasie Wilki skupiają się na walce o 2. pozycję. Na razie Trefl Sopot jest lepszy o dwa zwycięstwa. To sporo, ale do nadrobienia.

A przed Kingiem niedzielny mecz z Zastalem Zielona Góra. Początkowo mecz był planowany na godz. 15.30. Na prośbę kibiców - przesunięto go na 13. Zmiana spowodowana jest tym, że o godz. 15 w Szczecinie zagra piłkarska Pogoń.

- Chcieliśmy nasz mecz przesunąć nawet na godz. 12, ale władze ligi nie wyraziły na zgody. Do wyboru mieliśmy 13 lub 13.30, więc wybraliśmy 13. Mam nadzieję, że ułatwimy w ten sposób kibicom oglądanie naszego meczu i Pogoni - tłumaczy Maciej Majcherek, drugi trener Kinga. - Nie mogliśmy przesunąć naszego meczu na wieczór, bo wtedy rozgrywane są inne spotkania i nie było zgody ligi.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Świątek w finale turnieju w Rzymie!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński