Co wolno ochroniarzowi?

Joanna Skrzyniarz, 16 lutego 2006 r.Zaktualizowano 
Bezzasadne przeglądanie zawartości naszej torby w sklepie zdarza się nazbyt często. Towarzyszy temu niepotrzebne zamieszanie oraz poczucie wstydu.

Nieświadomi swoich praw zgadzamy się na bezprawną rewizję naszych kieszeni oraz toreb.

Wstyd i nerwy

- Lubię robić zakupy. Nie mam obowiązku jednak, po dokładnym zapoznaniu się z asortymentem, cokolwiek kupić. Czasem przymierzę stertę ubrań i wyjdę z pustymi rękoma, a ochrona już łypie na mnie wzrokiem. Nieświadomym zachowaniem wzbudzam podejrzenia - skarży się studentka Katarzyna Kądys. - Ostatnio pech chciał, że po-30 minutowym pobycie w przymierzalni, odłożyłam wszystko na wieszak i zrezygnowana chciałam opuścić sklep. Gdy przechodziłam przez bramkę, włączył się alarm. Ochroniarz zatarł ręce i dorwał mnie w swoje szpony. Reakcja moja była oczywista. Oblałam się rumieńcem i bezzwłocznie dałam mu przeszukać moją torebkę. To nie było przyjemne...

Jak się okazało, powodem była płyta CD, kupiona tego dnia w sklepie Empik, na której zainstalowano pasek chroniący przed kradzieżą. Sklepy Empik i Mediamarkt, oraz perfumerie często zaopatrują swoje produkty w tego typu zabezpieczenia. Te, bywa, uaktywniają się w najmniej oczekiwanym momencie.

Dobra wola

- Powinniśmy wiedzieć, że poddanie się kontroli łączy się wyłącznie z naszą dobrą wolą. Jeżeli ochroniarz zachowuje się grzecznie i dyskretnie prosi nas o okazanie towaru lub paragonu, a spodziewamy się wyjaśnienia sytuacji, możemy taką zgodę wyrazić. Możemy, ale nie musimy - radzi Powiatowy Rzecznik Konsumenta, Longina Kaczmarek. - Nie ma on prawa przeprowadzić takiej rewizji.

Nie ma mowy o przymusowym zaciągnięciu nas do pokoju przesłuchań. Lepiej jednak poddać się jego prośbie, gdyż zaoszczędzimy w ten sposób cenny czas. Na przyjazd policji na pewno będziemy musieli długo poczekać.
Jak bardzo jest to krępujące wie sama pani rzecznik.

- W ferworze świątecznych zakupów w Galerii Centrum przydarzyła mi się podobna historia. Przechodząc przez bramki, obładowana pakunkami, uruchomiłam alarm. Podszedł ochroniarz i bardzo kulturalnie poprosił mnie o okazanie paragonu oraz zawartości reklamówek. Było to dla mnie bardzo nieprzyjemne. Pewna swojej niewinności przychyliłam się jego prośbą. Całemu zamieszaniu winna była kasjerka, która nie zdjęła zabezpieczenia z rękawiczek. Ochroniarz zapewnił, że poniesie konsekwencje.

Przeszukanie i zatrzymanie

- Pracownik ochrony może przeszukać klienta, tylko wtedy, gdy istnieje uzasadnione podejrzenie kradzieży, na przykład na podstawie przyłapania na gorącym uczynku lub monitoringu - mówi Gustaw Wiliński dyrektor firmy ochroniarskiej. - Wtedy ma prawo poprosić o okazanie zawartości bagażu, torby, reklamówki itp., a następnie skonfrontować ją z paragonem.

Do zatrzymania może dojść tylko i wyłącznie w przypadku ujęcia sprawcy na gorącym uczynku. Nie ma tu znaczenia wartość skradzionego mienia.

- Jeżeli, mimo uzasadnionych podejrzeń pracownika ochrony, osoba podejrzana o kradzież odmawia okazania zawartości kieszeni czy torebki, wówczas ma on prawo do ograniczenia wolności takiego delikwenta, po czym wzywa policję - dodaje Gustaw Wiliński.

Legitymuje tylko policja

- Co istotne, zgodnie z ochroną naszych danych osobowych, nie musimy podawać naszego imienia i nazwiska. Legitymować może nas tylko policja - mówi kom. Artur Marciniak z Komendy Miejskiej Policji.

- Obowiązkiem ochroniarza w sklepie jest zachowanie dyskretne, z szacunkiem do klienta, a także do samego siebie. Wszelkie przejawy agresji uwłaczają przede wszystkim jego godności. My możemy jedynie przeprosić za brak profesjonalizmu ze strony naszego pracownika - mówi Gustaw Wiliński.

- Przyjmujemy bardzo dużo skarg od konsumentów na pracowników ochrony sklepu. Część z nich jest uzasadniona. Większość przypadków pozostaje jednak wyolbrzymiona. Konsumenci żądają finansowego zadośćuczynienia za poniesione straty moralne, albo kierują sprawę do sądu i tam dochodzą swoich praw. Kwota 50 tys. zł za obrazę ze strony pracownika ochrony jest w polskich warunkach nierealna - komentuje Longina Kaczmarek. - Jedyne czego możemy się spodziewać to rekompensaty w formie przeprosin. Radziłabym więcej tolerancji z obu stron.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3