reklama

Będą dymisje w rządzie? „Super Express”: Stanowiska mogą stracić Mariusz Kamiński, Anna Zalewska, Krzysztof Tchórzewski i Krzysztof Jurgiel

MAJA PIOTROWSKA AIPLeszek Rudziński AIP
Karolina Misztal
Z doniesień medialnych wynika, że skład obecnego rządu może ponownie ulec zmianie. Część ekspertów uważa jednak, że ewentualne dymisje jeśli nastąpią, to stanie się to dopiero po wyborach samorządowych.

Premier Mateusz Morawiecki na początku roku odwołał ministrów, który byli sztandarowymi ludźmi w partii Jarosława Kaczyńskiego. Z funkcją pożegnał się m.in. szef MON Antoni Macierewicz, czy minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski.
Tymczasem, jak donosi „Super Express” kolejni szefowie resortów mogą stracić stanowiska. W tym kontekście dziennik wymienił ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego, szefowa resortu edukacji Annę Zalewską, ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela, a także koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego.

Jak donosi gazeta wymienieni ministrowie mają „rzucać kłody pod nogi” premierowi Morawieckiemu, który chce realizować swój program wyborczy.

Medialne doniesienia skomentował szef MSWiA Joachim Brudziński, oznajmiając, że jako „członek ścisłego kierownictwa PiS” nie ma informacji o planowanych zmianach w Radzie Ministrów. - Jednak premier zawsze ma jako szef rządu instrumenty i możliwości do tego, aby dokonać zmian w swoim gabinecie - podkreślił na antenie TVN24.

Dymisje w rządzie możliwe, ale dopiero po wyborach
Prof. Jarosław Flis, socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego i komentator życia politycznego mówi Agencji Informacyjnej Polska Press (AIP), że „najbardziej problematyczne przypadki już rząd opuściły. - Mam na myśli Macierewicza, czy Waszczykowskiego. Moim zdaniem obecnie w rządzie nie ma osoby, która w sposób oczywisty byłaby źródłem jakiś stałych problemów, tak jak to było z wymienionymi ministrami. W tej chwili obóz władzy ma raczej generalny problem utraty impetu i pewności siebie, który jest związany z konfliktem w Sejmie - tłumaczy Flis.

Z kolei zdaniem prof. Rafała Chwedoruka jest mało prawdopodobne aby ewentualne dymisje odbyły się przed wyborami samorządowymi. - Trzeba zastanowić się jaki sens ma wstrząsanie partią od której zależą wyniki wyborów - mówi AIP politolog. Dodaje, że gdyby faktycznie wymienieni przez „SE” ministrowie zostali usunięci, to byłby to „olbrzymi cios w PiS jako partię”.

Kto potencjalnym kandydatem do odwołania?
Część pytanych przez AIP ekspertów jest zdania, że słabym ogniwem rządu Mateusza Morawieckiego jest minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin.

Prof. Kazimierz Kik z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach wskazuje, że duże zaniepokojenie w środowisku naukowym wywołała projekt reformy szkolnictwa wyższego, która zdaniem naukowca „prowadzi donikąd” (przewiduje on m.in. poważne zmiany w działaniu uczelni, ich finansowaniu, ścieżce awansu zawodowego i trybie robienia doktoratu - red.). - Minister Gowin nie jest chyba najszczęśliwszym pomysłem. Ciężko go będzie jednak zmienić, bo w końcu to dowódca partii i wicepremier - tłumaczy Kik. Zgadza się także ze zdaniem Chwedoruka, że zmiany w składzie Rady Ministrów przed wyborami samorządowymi zaszkodzą partii rządzącej.

Z kolei prof. Chwedoruk wskazuje, że przytoczoną ustawę minister Gowin forsował wbrew dużej części polityków PiS. Przypomina również, że minister zaliczał poważne wpadki wizerunkowe. - Jak choćby słynne już stwierdzenie, że kiedy był ministrem w rządzie PO to nie starczało mu do pierwszego. To jeszcze wzmogło falę krytyki w kontekście ministerialnych nagród przyznanych przez byłą premier Beatę Szydło - mówi ekspert.

Natomiast według prof. Wawrzyńca Konarskiego, politologa z grupie uczelni Vistula w Warszawie, oczekiwań nie spełnił nowo powołany minister zdrowia Łukasz Szumowski. - Nie wiem, czy będzie miał aż tak złą passę, że miałoby to oznaczać początek końca jego krótkiej kariery. Pamiętajmy jednak, że resort zdrowia, edukacji, czy energetyki są newralgiczne z punktu widzenia odbiory społecznego - podkreśla.

Wideo

Materiał oryginalny: Będą dymisje w rządzie? „Super Express”: Stanowiska mogą stracić Mariusz Kamiński, Anna Zalewska, Krzysztof Tchórzewski i Krzysztof Jurgiel - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 9

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

d
dramatyczny brak kadr

to tylko KORYTO PLUS

C
Czytelnik

Bezwzględnie należy usunąć tego szkodnika ministra kultury żydowskiej i oczywiście ministra szkolnictw niekoniecznie wyższego.

r
rocky

"Trudny do zniesienia smród". Krystyna Pawłowicz obraża niepełnosprawnych w Sejmie?

m
marian

4-ch,odejdzie,z 10 wejdzie.

w
wyszyść ten chlewik

"chamstwo i chciwość należy zwalczać siłom i godnościom osobistom"

J
Jarun

I chce "wyciąć" kaczystów? "Dojna zmiana" go wkurza, czy też chce popełnić harakiri oskubując kaczkę z jego pajacyków?

k
kasienka

kolejna wrzuta polskojęzycznych mendiow..

G
Gość

tylko nie Mariusz Kamiński!!!

g
gosc

Domagam się zmiany prezesa TVP, razem z jego poplecznikami !!!
To jest cyrk a nie dziennikarstwo !!!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3