Ziemkiewicz: mało kto ma na bagażu tak bajerancki klips z londyńskiego pierdla

PLK
Rafał Ziemkiewicz został zatrzymany z powodu... głoszonych poglądów politycznych.
Rafał Ziemkiewicz został zatrzymany z powodu... głoszonych poglądów politycznych. Andrzej Banas / Polska Press
Udostępnij:
„Myślę, że mało kto ma na bagażu tak bajerancki klips z londyńskiego pierdla. Na dodatek więźniowie polityczni wchodzą nawet przed biznesklasą” – napisał Rafał Ziemkiewicz po opuszczeniu brytyjskiego aresztu. Podziękował też za wyrazy wsparcia. Wiceszef polskiego MSZ Paweł Jabłoński już zapewnił, że sprawa zatrzymania publicysty będzie wyjaśniana ze stroną brytyjską, a resort „zastanowi się nad dalszymi krokami”.

Rafała Ziemkiewicza zatrzymano w sobotę przed południem na londyńskim lotnisku Heathrow i trafił do aresztu. Ziemkiewicz poleciał na Wyspy w towarzystwie żony i córki, która miała rozpocząć naukę na Oxfordzie. Publicysta został po kilku godzinach wypuszczony na wolność, jednak musiał niezwłocznie wrócić do Polski.

„Myślę, że mało kto ma na bagażu tak bajerancki klips z londyńskiego pierdla. Na dodatek więźniowie polityczni wchodzą nawet przed biznesklasą. Bardzo serdecznie wszystkim dziękuję za wyrazy wsparcia. Niestety ledwie mi oddali telefon muszę go wyłączyć z powodu że samolot rusza więc więcej na temat jutro” – napisał Ziemkiewicz po opuszczeniu aresztu.

„Ale swoją drogą, że >>wielka<< kiedyś Brytania boi się dwóch dni prywatnego pobytu jednego pisarza (nawet bestsellerowego) tak jak PRL bał się każdej maszyny do pisania – to znaczące” – dodał.

Portal dorzeczy.pl opublikował dokument wydany przez brytyjski Urząd do Spraw Cudzoziemców, z którego wynika, że Ziemkiewicz został zatrzymany z powodu głoszonych poglądów politycznych.

„Wnioskował pan o pozwolenie na wjazd do Wielkiej Brytanii jako gość na dwa dni. Jednakże uważam, że wykluczenie pana ze Zjednoczonego Królestwa sprzyja interesowi publicznemu. Wynika to z pańskiego zachowania oraz głoszonych poglądów, które są sprzeczne z brytyjskimi wartościami i mogą być obraźliwe dla innych, a tym samym sprawiają, że uzyskanie możliwości wjazdu (na teren Wielkiej Brytanii - red.) jest niepożądane” – czytamy w oficjalnym dokumencie brytyjskich służb.

Zatrzymanie publicysty skomentował na antenie TVP Info wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński, nazywając je „bardzo niepokojącym”.

– My o tej sprawie wiemy praktycznie od chwili, kiedy się rozpoczęła. Niezwłocznie rodzina pana redaktora Ziemkiewicza skontaktowała się z naszą placówką. Nasze służby konsularne niezwłocznie również udały się na lotnisko, gdzie starały się uzyskać informacje i wsparcie konsularne zostało natychmiast udzielone – mówił Jabłoński. – Będziemy to wyjaśniać ze stroną brytyjską – dodał wiceminister, zapowiadając, że resort „zastanowi się nad dalszymi krokami”.

Premier Morawiecki o sytuacji na granicy

Wideo

Materiał oryginalny: Ziemkiewicz: mało kto ma na bagażu tak bajerancki klips z londyńskiego pierdla - Polska Times

Komentarze 22

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
4 października, 10:02, Gość:

Lewizna szaleje ...donosi nawet na dziennikarzy,do czego sie jeszcze komuchy posuną,niechby Polska tak postąpiła z angolem,lewizna darła by ryja na całą Europe.....Pan Ziemkiewicz jest facetem ,którego żaden lewacki reżim nie złamie....

4 października, 21:49, EU:

Mama wie, że piszesz po nocy?... Uważaj żebyś polucji nie doznał masturbatorze.

jak widzimy ty już doznałeś POlucji intelektualnej

E
EU
4 października, 10:02, Gość:

Lewizna szaleje ...donosi nawet na dziennikarzy,do czego sie jeszcze komuchy posuną,niechby Polska tak postąpiła z angolem,lewizna darła by ryja na całą Europe.....Pan Ziemkiewicz jest facetem ,którego żaden lewacki reżim nie złamie....

Mama wie, że piszesz po nocy?... Uważaj żebyś polucji nie doznał masturbatorze.

B
Benek
Bryt. służby nie zatrzymały masy imigrantów, którzy stanowią realne zagrożenie dla Brytyjczyków, ale zatrzymały polskiego dziennikarza, który pojechał z żoną odwieźć córkę na Oxford, odbierając mu dokumenty i leki na cukrzycę. Cóż za pokaz siły!
G
Gość
Lewizna szaleje ...donosi nawet na dziennikarzy,do czego sie jeszcze komuchy posuną,niechby Polska tak postąpiła z angolem,lewizna darła by ryja na całą Europe.....Pan Ziemkiewicz jest facetem ,którego żaden lewacki reżim nie złamie....
G
Gość
3 października, 22:27, 8 gwiazd:

Każdy PiSior tak właśnie powinien być potraktowany w każdym demokratycznym państwie.

P.S. Dotyczy to też ich wyborców. PiSiory to nie ludzie, to ideologia

faszystowski reżim POchwiarzy łamiący wolność, prawa człowieka i wartości europejskie

G
Gość
3 października, 9:38, Andy:

Ma wysokie o sobie mniemanie. A po prostu chama, który nieproszony wpycha się do mieszkania nie wpuszcza się do środka.

Nie zgadzam się z twoją opinią.

Czy mogę nazwać cię chamem?

G
Gość
3 października, 20:20, Gość:

Angielscy rasiści i heterofoby.

Świat odwrócił się o 180°, oznacza to już tylko upadek tej cywilizacji.

G
Gość
3 października, 13:12, Gość:

Żałosny facet, dopiero od Brytyjczyków się dowiedział, że jego poglądy są obraźliwe dla innych. Bo nasi mu kadzili, że jest wielkim patriotą, dbającym o polską rodzinę, która składa się z mężczyzny i kobiety. O LGBT pisał:

„Wróg u bram – a nawet gorzej, wróg już wdarł się do naszego domu, podstępem, wykorzystując nasza dobroduszność i poczciwość, i buszuje po nim z coraz wyraźniej widocznym zamiarem zamienienia go nam w kacet”

Kto by chciał takiego du p ka u siebie w domu?

3 października, 14:00, Rom:

Sam jesteś żałosny.

Ziemkiewicz - Chciałbym, żeby ludzie dobrze zrozumieli pewne proporcje. Osobiście uważam, że więcej traci Wielka Brytania nie wpuszczając mnie, niż ja. Żal mi tylko córki, bo boję się że ją również mogą spotkać jakieś represję z uwagi na moje poglądy, a naprawdę wyłożyła ciężką pracę w to żeby się dostać na wymarzony kierunek studiów. Oczywiście będę dochodził sprawy, ale nie o to, że mnie nie wpuszczono tylko o to, że mnie oczerniono, powielając kłamstwa na mój temat, że np. zaprzeczam istnieniu Holokaustu. Chodzi o zdanie z książki „Cham niezbuntowany”, którego sens został totalnie przekręcony. To tylko jeden z wielu przykładów powielanych i kolportowanych przez wielojęzyczne portale żydowskie, m.in. jewish.pl. To wszystko doprowadziło do sytuacji, że w Wielkiej Brytanii zostałem przez jakiegoś Anglika, który słowa po polsku nie rozumie, wpisany na jakąś tajną listę faszystów. To wyjątkowo głupia sprawa, bo przecież byłem tam tylko na dwa dni wyłącznie w sprawach prywatnych, bez żadnych politycznych celów. Kompromitująca dla brytyjskiego prawa jest też argumentacja, której otwarcie użyto, że nie wpuszczą mnie ze względu na moje poglądy polityczne.

3 października, 14:12, Rom:

Ziemkiewicz: Kiedy na spokojnie zastanawiałem się nad tą sytuacją, przypomniała mi się historia którą opowiadał profesor Witold Kieżun W latach 70. zaproszono go do prowadzenia zajęć na bardzo prestiżowej brytyjskiej uczelni, ale w ostatniej chwili nagle dostał informację, że z przyczyn których uniwersytet nie podał, sprawa jest nieaktualna. Nawet zapłacono mu odszkodowanie za zerwanie tego kontraktu, ale nikt nie chciał powiedzieć, dlaczego tak się stało. Dopiero po latach dowiedział się, że kiedy na radzie wydziału poinformowano że będzie nowym pracownikiem, wówczas jeden z profesorów, który zresztą prywatnie udawał przyjaciela Kieżuna, powiedział, że profesor był w Armii Krajowej. Na pytanie, co to takiego, odpowiedział, że to organizacja, która kolaborowała w czasie okupacji z Niemcami. W odpowiedzi uznano, że nie może on uczyć na tej uczelni. Mam wrażenie, że moja historia jest bardzo podobna. Przecież żaden z tych Anglików nie ma zielonego pojęcia, z kim miał do czynienia, nie znają języka polskiego, a żadne moje treści nie były tłumaczone na język angielski. Wszystko, co ci ludzie o mnie wiedzieli, dowiedzieli się od osób, które Jan Krzysztof Kelus ładnie nazwał „rodzimą kanalią”.

Odnośnie pana profesora Witolda Kieżuna zapadł mi w pamięć jego wykład pt. "Polska jest KOLONIĄ od 1989r.!"

G
Gość
Angielscy rasiści i heterofoby.
S
SAS
Prawda leży po środku. Ja w tym dzikim kraju byłem dwa razy i więcej nie zamierzam. Jak się jedzenie do Somalii, albo do UK to każdy robi to na własną odpowiedzialność.
n
nie udawaj kacapie
3 października, 15:10, Polak:

oby zdechł, a teraz idę do kościoła

do cerkwi brudna onuco

G
Gość
3 października, 8:14, Gość:

Ziemkiewicz głośno wspierał postawę polskich piłkarzy, którzy nie uklękli przed brytyjskimi murzynami i to był odwet

3 października, 14:11, Gość:

Polacy murzynów nigdy nie uciskali , to za co ich mają przepraszać ?

No cóż , tego tępy angol nie jest w stanie pojąć

R
Rom
3 października, 13:12, Gość:

Żałosny facet, dopiero od Brytyjczyków się dowiedział, że jego poglądy są obraźliwe dla innych. Bo nasi mu kadzili, że jest wielkim patriotą, dbającym o polską rodzinę, która składa się z mężczyzny i kobiety. O LGBT pisał:

„Wróg u bram – a nawet gorzej, wróg już wdarł się do naszego domu, podstępem, wykorzystując nasza dobroduszność i poczciwość, i buszuje po nim z coraz wyraźniej widocznym zamiarem zamienienia go nam w kacet”

Kto by chciał takiego du p ka u siebie w domu?

3 października, 14:00, Rom:

Sam jesteś żałosny.

Ziemkiewicz - Chciałbym, żeby ludzie dobrze zrozumieli pewne proporcje. Osobiście uważam, że więcej traci Wielka Brytania nie wpuszczając mnie, niż ja. Żal mi tylko córki, bo boję się że ją również mogą spotkać jakieś represję z uwagi na moje poglądy, a naprawdę wyłożyła ciężką pracę w to żeby się dostać na wymarzony kierunek studiów. Oczywiście będę dochodził sprawy, ale nie o to, że mnie nie wpuszczono tylko o to, że mnie oczerniono, powielając kłamstwa na mój temat, że np. zaprzeczam istnieniu Holokaustu. Chodzi o zdanie z książki „Cham niezbuntowany”, którego sens został totalnie przekręcony. To tylko jeden z wielu przykładów powielanych i kolportowanych przez wielojęzyczne portale żydowskie, m.in. jewish.pl. To wszystko doprowadziło do sytuacji, że w Wielkiej Brytanii zostałem przez jakiegoś Anglika, który słowa po polsku nie rozumie, wpisany na jakąś tajną listę faszystów. To wyjątkowo głupia sprawa, bo przecież byłem tam tylko na dwa dni wyłącznie w sprawach prywatnych, bez żadnych politycznych celów. Kompromitująca dla brytyjskiego prawa jest też argumentacja, której otwarcie użyto, że nie wpuszczą mnie ze względu na moje poglądy polityczne.

Ziemkiewicz: Kiedy na spokojnie zastanawiałem się nad tą sytuacją, przypomniała mi się historia którą opowiadał profesor Witold Kieżun W latach 70. zaproszono go do prowadzenia zajęć na bardzo prestiżowej brytyjskiej uczelni, ale w ostatniej chwili nagle dostał informację, że z przyczyn których uniwersytet nie podał, sprawa jest nieaktualna. Nawet zapłacono mu odszkodowanie za zerwanie tego kontraktu, ale nikt nie chciał powiedzieć, dlaczego tak się stało. Dopiero po latach dowiedział się, że kiedy na radzie wydziału poinformowano że będzie nowym pracownikiem, wówczas jeden z profesorów, który zresztą prywatnie udawał przyjaciela Kieżuna, powiedział, że profesor był w Armii Krajowej. Na pytanie, co to takiego, odpowiedział, że to organizacja, która kolaborowała w czasie okupacji z Niemcami. W odpowiedzi uznano, że nie może on uczyć na tej uczelni. Mam wrażenie, że moja historia jest bardzo podobna. Przecież żaden z tych Anglików nie ma zielonego pojęcia, z kim miał do czynienia, nie znają języka polskiego, a żadne moje treści nie były tłumaczone na język angielski. Wszystko, co ci ludzie o mnie wiedzieli, dowiedzieli się od osób, które Jan Krzysztof Kelus ładnie nazwał „rodzimą kanalią”.

G
Gość
3 października, 8:14, Gość:

Ziemkiewicz głośno wspierał postawę polskich piłkarzy, którzy nie uklękli przed brytyjskimi murzynami i to był odwet

Polacy murzynów nigdy nie uciskali , to za co ich mają przepraszać ?

R
Rom
3 października, 13:12, Gość:

Żałosny facet, dopiero od Brytyjczyków się dowiedział, że jego poglądy są obraźliwe dla innych. Bo nasi mu kadzili, że jest wielkim patriotą, dbającym o polską rodzinę, która składa się z mężczyzny i kobiety. O LGBT pisał:

„Wróg u bram – a nawet gorzej, wróg już wdarł się do naszego domu, podstępem, wykorzystując nasza dobroduszność i poczciwość, i buszuje po nim z coraz wyraźniej widocznym zamiarem zamienienia go nam w kacet”

Kto by chciał takiego du p ka u siebie w domu?

Sam jesteś żałosny.

Ziemkiewicz - Chciałbym, żeby ludzie dobrze zrozumieli pewne proporcje. Osobiście uważam, że więcej traci Wielka Brytania nie wpuszczając mnie, niż ja. Żal mi tylko córki, bo boję się że ją również mogą spotkać jakieś represję z uwagi na moje poglądy, a naprawdę wyłożyła ciężką pracę w to żeby się dostać na wymarzony kierunek studiów. Oczywiście będę dochodził sprawy, ale nie o to, że mnie nie wpuszczono tylko o to, że mnie oczerniono, powielając kłamstwa na mój temat, że np. zaprzeczam istnieniu Holokaustu. Chodzi o zdanie z książki „Cham niezbuntowany”, którego sens został totalnie przekręcony. To tylko jeden z wielu przykładów powielanych i kolportowanych przez wielojęzyczne portale żydowskie, m.in. jewish.pl. To wszystko doprowadziło do sytuacji, że w Wielkiej Brytanii zostałem przez jakiegoś Anglika, który słowa po polsku nie rozumie, wpisany na jakąś tajną listę faszystów. To wyjątkowo głupia sprawa, bo przecież byłem tam tylko na dwa dni wyłącznie w sprawach prywatnych, bez żadnych politycznych celów. Kompromitująca dla brytyjskiego prawa jest też argumentacja, której otwarcie użyto, że nie wpuszczą mnie ze względu na moje poglądy polityczne.

Dodaj ogłoszenie