MKTG SR - pasek na kartach artykułów

„Z woleja”: Powrót Sousy, czyli biedna Salernitana

Ryszard Czarnecki
Paulo Sousa został zatrudniony na stanowisku trenera w Salernitanie.
Paulo Sousa został zatrudniony na stanowisku trenera w Salernitanie. Fot. PAP/EPA/Massimo Pica
Współczuję Krzysztofowi Piątkowi! Do jego Salernitany w Serie A przyszedł nowy trener. Znamy gościa. To uciekinier Paulo Sousa. Polski napastnik zna go dobrze, bo przecież był w jego kadrze.

Sousa to fenomen: ponosi porażkę za porażką (z Flamengo w Brazylii też mu nie wyszło), ale po paru miesiącach zasłużonej rozłąki z futbolem zawsze znajdzie się jakiś frajer, który go weźmie. Dla włoskiej Salernitany będzie to już trzeci coach w sezonie. I z takich trenerskich karuzel Sousa korzysta. Rodak Fernando Santosa wydaje się być jego przeciwieństwem: obecny trener Biało-Czerwonych ma duży kapitał sympatii u kibiców, a Sousa też ma duży kapitał – tyle że antypatii. Francuski król Henryk Walezy również uciekł z Polski (rok 1574) zostawiając koronę i berło Rzeczypospolitej, ale przynajmniej został potem królem Francji. Sousa stracił cnotę i rubla nie zarobił, bo srebrniki z Brazylii trudno porównać do korony w Paryżu.

Doceniajmy Roberta Lewandowskiego!

Kocham moich rodaków, ale część kibiców, zwłaszcza dziennikarzy sportowych, to kuzyni Smerfa Marudy. Chodzi o Lewego. Po wojnie z Bayernem o Lewandowskiego i transferze Polaka FC Barcelona zmierza po tytuł mistrza Hiszpanii, a Polak po koronę króla strzelców. A ja słyszę i czytam narzekania, że Robert nie strzela kilku goli w każdym kolejnym meczu, a w pucharach europejskich przyćmili go inni piłkarze.

Oczywiście każdy by chciał, aby Lewy – jak Iga Świątek – śrubował kolejne rekordy. Jednak to życie, a nie gra komputerowa. Ja wiem, że „jeszcze się taki nie urodził, co by Polakowi dogodził”, ale „znaj proporcje Mocium Panie” - jakby to powiedzieli bracia szlachta w I Rzeczypospolitej. Każdemu polskiemu napastnikowi – reprezentantowi życzę, aby w wieku 35 lat grał, tak jak nasza „9”, i w takim klubie był liderem La Liga.

Raków Częstochowa zmierza po tytuł

W naszej PKO Ekstraklasie sytuacja wróciła do normy czyli inni oglądają plecy Rakowa. Futbol zna różne katastrofy, ale byłoby sensacją, gdyby drużyna Marka Papszuna wypuściła tytuł z garści. Dwa razy byli wicemistrzem, zatem zgodnie ze starym polskim powiedzeniem: „Do trzech razy sztuka”?

Ostatnio, tydzień po tygodniu, pisałem o polskich kibicach. Duży odzew! A więc na koniec kilka haseł naszych fanów z mojego prywatnego archiwum. Slogan Czarnych Jasło: „Biali ludzie - czarne charaktery”. Kibice Lechii Gdańsk wywieszali transparenty i skandowali: „A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści”. Drugie ich hasło miało szerszy kontekst: „Zesłał nas Bóg na ziemię byśmy siali terror i zniszczenie”. Jako historyk natomiast doceniam hasło kibiców Legii na meczu wyjazdowym w Wiedniu: „Gdyby nie było tu nas w 1683 roku, dzisiaj gralibyśmy z Galatasaray”...

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ślubowanie olimpijczyków - wywiad Przemysław Zamojski

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: „Z woleja”: Powrót Sousy, czyli biedna Salernitana - Sportowy24

Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński