Wybory 2020: Trzaskowski kontra Duda. Rozpoczął się bój o Pomorze Zachodnie

Piotr Chrobak
Znamy już termin głosowania, które odbędzie się 28 czerwca, więc kandydaci mogli już oficjalnie wznowić działania wyborcze. Na to, że Andrzej Duda uzyska najlepszy wynik, wskazują wszystkie sondaże, jednak najprawdopodobniej będzie druga tura, gdyż jego poparcie spadło poniżej 50 procent w stosunku do maja czy kwietnia.

Na chwilę obecną w drugiej turze znajdzie się również Rafał Trzaskowski. W porównaniu do kampanii Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, PO bardzo zintensyfikowała swoje działania. Jednak wejście do drugiej tury kandydata PO nie jest absolutnie pewne, gdyż na trzecim miejscu z niewielką stratą znajduje się Szymon Hołownia. Jego dobry wynik, to czerwona kartka od wyborców dla całej opozycji, którzy z jednej strony nie chcą, aby prezydentem był Andrzej Duda, a z drugiej strony są zniechęceni do dotychczasowych polityków i partii opozycyjnych.

ZOBACZ TEŻ:

W innej sytuacji kandydat nie działający wcześniej w polityce i bez zaplecza politycznego nie miałby najmniejszych szans. Natomiast szansę na prezydenturę definitywnie stracił już Władysław Kosiniak-Kamysz. Jeszcze do niedawna jego kandydatura cieszyła się dużą popularnością, co pozwalało przewidywać, że wejdzie do drugiej tury. Jednak Trzaskowski zdecydowanie zabrał głosy Kosiniakowi-Kamyszowi, a teraz rywalizuje z Hołownią. Pozostali kandydaci od samego początku nie rokowali, że wejdą do drugiej tury i jak na razie nic się w tej kwestii nie zmieniło.

Odkąd sondaże pokazały, że prezydent Duda nie wygra w pierwszej turze, mamy do czynienia z większą mobilizacją ze strony PiS. Podobnie dużą mobilizację wykazała już PO, po tym jak wymieniła kandydata.

Do wyborów z roku 2015 największą popularnością na Pomorzu Zachodnim cieszyła się PO. Jednak od elekcji z roku 2018 sytuacja zaczęła się zmieniać na korzyść PiS. W ostatnim czasie mieliśmy do czynienia z prawdziwą bitwą o Pomorze Zachodnie. Najpierw Trzaskowski objechał ważniejsze miejscowości w regionie przekonując, że za złą sytuację w samorządach odpowiada PiS. Następnie swoje wizyty złożyli czołowi politycy PiS, którzy podkreślali, że w Policach rozpoczęła się wielka inwestycja w zakłady chemiczne, a lotnisko w Goleniowie otrzyma dofinansowanie. Ponadto przypominali o gazoporcie oraz o tym, że rurociąg Baltic Pipe będzie wychodził z morza w gminie Rewal.

Innymi słowy, PO próbuje utrzymać swoją pozycję na Pomorzu Zachodnim, natomiast PiS usiłuje umocnić swoje przyczółki w regionie, żeby móc ogłosić, że teraz to właśnie ta partia cieszy się tu największą popularnością.

Jednak, żeby nie było tak pięknie, to obie partie chwaląc się swoimi osiągnięciami oraz wskazując na porażki przeciwnika, starają się pominąć temat Stoczni Szczecińskiej. Mimo iż stocznia została zamknięta za rządów PO, to był to efekt zaniedbań także i innych ekip rządzących. Natomiast mimo zapowiedzi, ani PO, ani PiS nie udało się wznowić produkcji statków.

Bitwa o Pomorze Zachodnie trwa. Na szczęście dla mieszkańców są też pozytywne efekty, gdyż jeszcze nigdy nie mieliśmy rozpoczętych tylu dużych inwestycji. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że uda się je pozytywnie zakończyć.

ZOBACZ TEŻ:

ZOBACZ TEŻ:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie