Wierzyć się nie chce

Jacek Taczalski, 20 grudnia 2004 r.
W turnieju w Świdwinie mieli wziąć udział też piłkarze Pogoni. Niestety, nie zagrali. Wiadomo, że na linii kierownictwo klubu - Olgierd Moskalewicz trwa konflikt.

Wierzyć się nie chce, że żadnemu z obecnych futbolistów szczecińskiej jedenastki nie chciało się przyjechać do odległego zaledwie o 100 km Świdwina...

Skoro z dalekiej Moskwy mógł dotrzeć Mariusz Jop, skoro liczna grupa zawodników przyjechała z Krakowa, skoro pojawił się kontuzjowany Robert Dymkowski... Naszym się nie chciało, czy nie lubią Olka?

Wierzyć się też nie chce, że to podobno kierownictwo Pogoni zabroniło swym piłkarzom udziału w imprezie poświęconej pamięci taty Olka.

Mamy wszak najmłodszego prezesa w lidze, wręcz "dzieciaka" wśród szefów, ale taki brak zgody na uczestnictwo w sportowej zabawie byłby już szczytem dziecinady. I próbą skłócenia drużyny ze swym kapitanem.

O turnieju czytaj w papierowym wydaniu "Głosu".

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie