MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Ulewa sparaliżowała Szczecin

akr, 11 lipca 2005 r.
Ulica Cyryla i Metodego na Niebuszewie. Woda zatrzymała nawet autobusy. Wielu kierowców próbowało jednak przebić się przez jezioro. Udawało się nielicznym, którzy i tak musieli później wylewać z auta wodę
Ulica Cyryla i Metodego na Niebuszewie. Woda zatrzymała nawet autobusy. Wielu kierowców próbowało jednak przebić się przez jezioro. Udawało się nielicznym, którzy i tak musieli później wylewać z auta wodę Marcin Bielecki
Spadło 11 litrów wody na metr kwadratowy, a wiatr dmuchał z siłą 115 kilometrów na godzinę. To wystarczyło by w sobotnie popołudnie miasto zostało sparaliżowane.

Nawałnica zaczęła się ok. godz. 14 i trwała 15 minut. W tym czasie wiele szczecińskich ulic zmieniło się w jeziora nie do przebycia nawet dla autobusów. Najgorzej było na Niebuszewie, gdzie kilka zalanych, sąsiadujących ze sobą ulic odcięło dzielnicę od reszty miasta. Woda zatrzymała także tramwaje, a dodatkowy chaos spowodowały urwane konary drzew, które zerwały trakcję. Komunikacja miejska została sparaliżowana.

Strażacy interweniowali czterdzieści razy. Wypompowywali wodę z piwnic, usuwali z jezdni zwalone drzewa. Na szczęście nikt nie został ranny chociaż walące się na ulice gałęzie i konary uszkodziły kilka samochodów.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński