Triathlon Szczecin 2016. Poznaliśmy zwycięzców na wszystkich dystansach

PAZZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (67 zdjęć)
620 twardzieli wystartowało w trzeciej edycji szczecińskiego triathlonu. Wały Chrobrego i bulwary nadodrzańskie zapełniły się dziś rodzinami, przyjaciółmi i zwykłymi kibicami zawodów. Bardzo dobrze radzili sobie zawodnicy ze Szczecina.

Na bulwarach nadodrzańskich nigdy nie jest pusto, ale w niedzielne przedpołudnie było tam niespotykanie tłoczno. Całe rodziny i przyjaciele uczestników, a także zwykli mieszkańcy przyszli zobaczyć, jak wygląda mordercza rywalizacja w triathlonie. Za największy akt odwagi widzowie zgodnie uznali nie tyle pokonanie wymagających dystansów (28,25 km; 56,5 km lub 112,99 km), lecz samo przepłynięcie w nurcie czarnej jak smoła Odry.

- Nie jest tak źle, nie ma co się bać naszej Odry. Startowałem w zawodach, gdzie woda w akwenie była znacznie brudniejsza - uspokaja Bartosz Smęda, zwycięzca rywalizacji na najkrótszym z dystansów.

Uczestnicy nie mogli narzekać na brak wsparcia. Okrzyki, tabliczki, flagi, przybijanie piątki - nikt nie miał prawa poczuć się samotny w swojej walce o dostanie się za linię mety. Organizatorzy podkreślali, że właśnie rywalizacja amatorów jest dla nich najważniejsza. Ludzie, którzy na co dzień siedzą za biurkiem czy za kółkiem samochodu, po przebraniu się w piankę stawali się pełnoprawnymi „ludźmi z żelaza”. Dla wielu z nich miejsca na podium były poza zasięgiem, ale liczył się przede wszystkim uścisk najbliższych po pokonaniu dystansu.

Jako pierwsi do mety dotarli "sprinterzy", którzy mieli do pokonania dystans o łącznej długości 28,25 km (475 m w wodzie, 22,5 km rowerem i 5,275 km biegiem).

Wygrał Bartosz Smęda ze Szczecina (rezultat - 1.00, 04).

- Dystans sprinterski choć krótki, jest bardzo wymagający, bo od początku do końca walczy się na maksa. Na dłuższych dystansach zawsze można chwilkę odpocząć na rowerze czy w biegu - wyjaśniał na mecie zwycięzca. - Za dwa tygodnie mistrzostwa Polski, więc ten start potraktowałem treningowo. Wybrałem najkrótszy dystans, bo organizm łatwiej się potem regeneruje - dodaje Smęda.

Jako pierwsza z pań do mety dobiegła Magdalena Wiśniewska (Komorniki, czas 1.07,00).

- Pierwszy raz tu jestem, przyjechałam wygrać - śmiała się na mecie. - Plan był taki: mocno popłynąć, utrzymać pozycję na rowerze i w dobrym tempie dobiec do mety. Wymagający był powrót na rowerze, bo jechaliśmy praktycznie cały czas pod wiatr.

Na dwóch dłuższych dystansach dominowali zawodnicy związani ze Szczecinem i regionem. Na 56,5 km jako pierwsi do mety dotarli Robert Wilkowiecki (trenował pływanie w MKP Szczecin) i policzanka Paulina Koftica. Oboje reprezentują barwy klubu GVT Wrocław. Na 122,99 km triumfowali Marek Jaskółka (AS Szczecin) oraz Justyna Lesiecka (Ironman Szczecin).

- Po zdobyciu mistrzostwa Europy zakończyłem swoją karierę… ale długo nie wytrzymałem. Tęskniłem już za tymi emocjami, które towarzyszą podczas startu. Dlatego postanowiłem wznowić swoją karierę – powiedział Marek Jaskółka. – Triathlon Szczecin był jednym z ważniejszych etapów podczas budowania mojej formy na jedne z najcięższych zawodów triathlonowych, które zostaną rozegrane we Francji – dodał Jaskółka.

Początkowo zgłosiło się ponad 700 zawodników, ale na starcie stanęło ostatecznie 620. Rywalizacji nie ukończyło 25 uczestników. Na szczęście obyło się bez zasłabnięć i groźniejszych wypadków. Zwykle w dotarciu do mety przeszkadzały skurcze czy otarcia. Najpoważniejszej kontuzji doznał zawodnik, który tak niefortunnie spadł z roweru, że złamał rękę.

Co ciekawe, jeden z uczestników etap kolarski pokonał na... rowerze miejskim.

Więcej o imprezie w poniedziałkowym "Głosie Szczecińskim".

Polecamy na gs24.pl:

2. PZU Maraton Szczeciński za nami. Wygrali Paweł Kosek i Ew...

Gs24.pl

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

t
triatylon sriatlon

Ok,ja rozumiem impreza biegowa, zamknięte ulice po których biegną czy nawet niektóre skrzyżowania. Ale żeby zaraz odcinać całe osiedla? Wczoraj nie dało się przejechać prze most długi - to jeszcze rozumiem - po czym okazało się że przez stare miasto też nie da się dojechać. Udało mi się przez bramę portową dopchać jakoś na trasę zamkową - a tam korek aż do wjazdu bo na końcu jest zwężenie i oczywiście nie wysłano w tamto miejsce ani jednego funkcjonariusza do kierowania ruchem.Imprezy sportowe są promocją dla miasta ale nie jeśli są zorganizowane od czapy - wtedy to antypromocja

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3