Totolotek...

Ynona Husaim-Sobecka, 19 lutego 2005 r.
Dofinansowania hali widowiskowo-sportowej nie przewiduje ani marszałek, ani Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu. Wiceprezydent Mirosław Czesny zapewnia, że jeszcze w tym roku pieniądze będą na koncie. Na razie chce 30 mln zł z kasy Szczecina.

W pierwszej wersji projektu budżetu zapisano, że miasto ma wyłożyć 30 mln zł na budowę hali, 10 mln zł dostaniemy z Unii Europejskiej.

Na dowód dobrych chęci magistrat złożył nawet wniosek do ZPORR o 10 mln zł. Tymczasem całe województwo na wszystkie inwestycje, promocję oraz imprezy kulturalne i sportowe ma 16 mln zł. Nikt nawet nie ukrywa, że tych pieniędzy Szczecin nie otrzyma.

Szczecin liczy na fundusze z "totolotka". Część pieniędzy, które Polacy zostawiają w kolekturach, przeznaczanych jest na inwestycje sportowe.

- Nie ma takiej możliwości, by Szczecin dostał pieniądze z "totolotka" na budowę hali widowiskowo-sportowej - mówi Bogdan Nadobny, naczelnik Wydziału Sportu Urzędu Marszałkowskiego.

Więcej w papierowym wydaniu "Głosu".

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie