Sprawdzamy, co się dzieje z rozbitą limuzyną premier Szydło?

q
brak
Udostępnij:
Rządowa limuzyna rozbita na początku ubiegłego roku w Oświęcimiu, którą podróżowała ówczesna premier Beata Szydło, znajduje się na policyjnym parkingu w Krakowie. Losem samochodu - Audi A8 Luxury - wartego ok. 2,5 miliona złotych zainteresował się poseł Krzysztof Brejza. Wszystko po informacji od Służby Ochrony Państwa, że nie wydała żadnych wytycznych jak zabezpieczyć pojazd przed dalszym niszczeniem – podał portal Onet.

Co dzieje się z rządową limuzyną, która 10 lutego zeszłego roku brała udział w wypadku w Oświęcimiu. W wyniku zdarzenia ranna została ówczesna premier Beata Szydło. Choć od wypadku niebawem minie dwa lata, pojazd wciąż nie wrócił do służby. Co się z nim dzieje?

- Samochód marki Audi A8 zabezpieczony został w toku postępowania przygotowawczego przez Prokuratura Okręgowego w Krakowie, a w sposób formalny przekazany został do dyspozycji Sądu Rejonowego w Oświęcimiu pismem Prokuratury Okręgowej z informacją, że jest przechowywany na parkingu policyjnym Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie - wyjaśnia w odpowiedzi na pytania posła Brejzy prezes Sądu Rejonowego w Oświęcimiu, Elżbieta Witkowska. - Samochód jest przechowywany w sposób właściwy dla tego rodzaju pojazdów - dodaje prezes Witowska. Co to znaczy "właściwy"? Tego nie precyzuje.

Jak czytamy w Onecie odpowiedzialna za pojazd Służba Ochrony Państwa z kolei nie wydała żadnych wytycznych jak zabezpieczyć - wart 2,5 miliona złotych - uszkodzony pojazd. - Prawidłowe zabezpieczenie dowodów podczas toczącego się postępowania należy do Sądu. SOP nie przekazywała wskazówek dotyczących sposobu zabezpieczenia pojazdu - twierdzi pułkownik Robert Nowakowski, Zastępca Komendanta SOP. I dodaje, że oszacowanie ewentualnych kosztów remontu samochodu będzie możliwe do oszacowania dopiero po tym, jak pojazd zostanie zwrócony SOP.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że pojazd został zabezpieczony przez małopolskich policjantów i umieszczony w specjalnie przygotowanym do tego celu garażu. Wszystko po to, aby nie ulegał dalszej korozji i nie był narażony na działania warunków atmosferycznych.

- Szokujące jest to, że SOP nie ma pojęcia, co dzieje się z pojazdem o wartości 2,5 mln złotych. Nie interesuje służby, co się z samochodem dzieje i nie wydają żadnych wytycznych przez dwa lata. Szacunek dla policjantów, którzy tak dobrze zabezpieczyli samochód - mówi w rozmowie z Onetem Krzysztof Brejza.

- Niestety wciąż nie wiemy czy ten samochód wróci do służby. Po miesiącu użytkowania ta limuzyna została rozbita i najprawdopodobniej ta klatka kevlarowa została naruszona. I może się okazać, że samochód będzie trzeba zezłomować. Mimo wszystko uważam, że SOP powinien zadbać o ten pojazd, choćby poprzez wytyczne serwisu, bo to jest ogromny majątek publiczny. To jeden z najdroższych pojazdów w historii polskiej motoryzacji zakupionej za pieniądze podatnika - dodaje poseł Brejza. I zapewnia, że dalej będzie monitorował sprawę rozbitej limuzyny i tego co się z nią stanie.
Źródło: Onet

Wideo

Materiał oryginalny: Sprawdzamy, co się dzieje z rozbitą limuzyną premier Szydło? - Dziennik Zachodni

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie