Spóźniony medal za uratowanie życia. Wojewoda uhonorował bohatera po dwóch latach

Agnieszka Grabarska
Wojciech Zwoliński jest pierwszą osobą w gminie Rewal, która za uratowanie tonącego człowieka, otrzymała Medal za Ofiarność i Odwagę.
Wojciech Zwoliński jest pierwszą osobą w gminie Rewal, która za uratowanie tonącego człowieka, otrzymała Medal za Ofiarność i Odwagę. Fot. Marcin Bielecki
Medal za Ofiarność i Odwagę Wojciechowi Zwolińskiemu przyznał prezydent RP. Wojewoda zachodniopomorski, Marcin Zydorowicz odznaczył bohatera osobiście.

- Szedłem plażą i zobaczyłem młodego mężczyznę, który walczył z falami. Był około 150 metrów od brzegu. Tracił już siły, a stojąca na brzegu grupka znajomych nie umiała mu pomóc - wspominał wczoraj Wojciech Zwoliński.

Nasz bohater dwa razy w butach i ubraniu skoczył do kilkustopniowego Bałtyku i wyciągał na brzeg desperata. Prawdopodobnie niedoszłego samobójcę.

- Za drugim razem od śmierci dzieliły go sekundy. Podczas holowania do brzegu miał już drgawki. Przeżył, bo zdążyłem go wyciągnąć w ostatniej chwili - wspominał pan Wojciech, zawodowy nurek i znany w okolicy miłośnik ekstremalnych sportów.

- Całe szczęście, że trafił na pana. Gdyby na ratunek rzucili się koledzy, żywioł mógłby pochłonąć więcej ofiar - mówił wojewoda Marcin Zydorowicz.

Przy okazji zdradził, że sam jest wielkim fanem sportów wodnych i płetwonurkiem. Skuszony opowieściami podwodnych przygód pana Wojciecha nie wykluczył, że być może kiedyś umówi się z bohaterem na wspólne nurkowanie.

Wojciech Zwoliński nie ukrywał wczoraj wzruszenia. Był zaskoczony rangą jaką nadano uroczystości. Jego historię opisaliśmy tydzień temu, kiedy okazało się, że przez dwa lata nie ma kto wręczyć mu odznaczenia. Wojewoda przyznał, że interwencja "Głosu" była słuszna.

Po naszej publikacji, Urząd Wojewódzki zareagował natychmiast i w ciągu kilku dni zorganizował zaległą ceremonię.

- Czuję dyskomfort, że trwało to tak długo. Ale nie znałem sprawy - przyznał wojewoda. - Mam nadzieję, że dzisiejsza uroczystość odda cześć bohaterowi z naszego województwa - mówił i podejmował pana Wojciecha z należnymi honorami.

- Dostaliśmy nawet propozycję, że przyjedzie do Rewala samochód, który przywiezie i odwiezie nas do Urzędu Wojewódzkiego, ale podziękowaliśmy za transport - tłumaczy Joanna Drzewińska-Dąbrowska, przewodnicząca rady gminy w Rewalu.

W rozmowie z reporterką "Głosu" Wojciech Zwoliński zdradził jeszcze jedną tajemnicę. Okazało się, że życie zawdzięcza mu nie jedna, a cztery osoby, które już wcześniej, bez rozgłosu i medali, uratował z morskich fal.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Klara
Podziwiam odwagę. Gratuluję!
Dodaj ogłoszenie