Śmiertelna brawura

ech, 29 listopada 2004 r.
- Ta dziesiątka to prawdziwa droga śmierci - komentowali na miejscu zdarzenia mieszkańcy Świętego. - W tym miejscu jest ostry zakręt, a samochody jadą 100-150 km na godzinę.
- Ta dziesiątka to prawdziwa droga śmierci - komentowali na miejscu zdarzenia mieszkańcy Świętego. - W tym miejscu jest ostry zakręt, a samochody jadą 100-150 km na godzinę. Emilia Chanczewska
Prawa strona "renówki" została zmiażdżona przez ciężarówkę. Siedzący tam pasażerowie nie mieli szans, zginęli na miejscu.

Dwóch młodych mężczyzn nie żyje, dwóch jest ciężko rannych. To wynik wypadku, do którego doszło w sobotę w Świętem pod Stargardem.

Na drodze nr 10 znów doszło do śmiertelnego wypadku. Osobowe renault chamade prawym bokiem wpadło pod ciężarową Scanię.

Wpadł w poślizg

Tragiczne zdarzenie miało miejsce w sobotę, o godzinie 14.03. Kierujący renaultem, 29-letni Piotr M. z Nowogardu pędził w stronę Stargardu, mimo że od rana padał deszcz i na drodze było bardzo ślisko.

W małej podstargardzkiej miejscowości Święte, na ostrym łuku w lewo stracił panowanie nad samochodem, wpadł w poślizg i prawym bokiem zderzył się z jadącym od strony Stargardu TIR-em.

W wyniku zderzenia cała prawa strona "renówki" została zmiażdżona przez ciężarówkę. Siedzący po prawej stronie pasażerowie nie mieli szans, zginęli na miejscu. Koło kierowcy siedział 30-letni Robert N., mieszkający pod Nowogardem, za nim - 19-letni Marek Ch., który mieszał na terenie gminy Stargard.

Leżą w szpitalu

Kierowca renaulta - jak wynika ze wstępnego badania specjalnym alkotestem, który bezdotykowo określa zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu - był trzeźwy. Ma to jeszcze potwierdzić wynik badania pobranej od niego krwi. Ze złamanym prawym przedramieniem i odmą płuc trafił do stargardzkiego szpitala. Czeka go dalsze leczenie, będzie miał operację, ale jego życiu nic nie zagraża.

Siedzący za nim 19-letni Paweł Sz., mieszkaniec jednej z podstargardzkich miejscowości, również leży w szpitalu w Stargardzie. Ma złamane prawe podudzie, uraz brzucha i odmę płuc. Jeszcze wczoraj wieczorem jego stan określany był jako ciężki.

TIR Scania miał jedynie zbite światła i pogięty zderzak. Kierowcy, 51-letniemu Estończykowi Ago K. nic się nie stało. Mężczyzna był trzeźwy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie