Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Śmierć motocyklisty na drodze 107. To będzie wyjątkowo trudny proces

Mariusz Parkitny
Mariusz Parkitny
Śledztwo Prokuratury Rejonowej w Kamieniu Pomorskim trwało aż trzy lata i obfitowało w nieoczekiwane zwroty akcji związane z wynikami kolejnych opinii biegłych z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych.
Śledztwo Prokuratury Rejonowej w Kamieniu Pomorskim trwało aż trzy lata i obfitowało w nieoczekiwane zwroty akcji związane z wynikami kolejnych opinii biegłych z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych. archiwum gs24.pl
Nagranie z kamery na kasku jest jednym z dowodów w sprawie śmiertelnego potrącenia motocyklisty. Sprawa jest wyjątkowo skomplikowana. Nie udało się odnaleźć jednego z kierowców.

Śledztwo Prokuratury Rejonowej w Kamieniu Pomorskim trwało aż trzy lata i obfitowało w nieoczekiwane zwroty akcji związane z wynikami kolejnych opinii biegłych z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych.

Ostatecznie przed sądem stanie jedna osoba. To kierowca citroena, który 9 sierpnia 2020 r. jechał drogą wojewódzką 107 we Wrzosowie w kierunku Kamienia Pomorskiego.

Według prokuratury nieprawidłowo rozpoczął wyprzedzanie jadących przed nim samochodów. Zrobił to mniej więcej w tym samym czasie, gdy manewr wyprzedzania zaczął jadący za nimi z dużą prędkością motocyklista. W efekcie doszło do kontaktu obu pojazdów. Motocyklista wpadł do rowu i uderzył w betonowy blok. Lekarzom nie udało się go uratować. Przyczyną śmierci był wielonarządowy uraz.

- Kierowca citroena nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym, gdyż zaniechał zachowania szczególnej ostrożności i rozpoczął manewr wyprzedzania poprzedzających pojazdów, nie zasygnalizował zawczasu zamiaru rozpoczęcia manewru oraz nie rozpoznał sytuacji drogowej za swoim pojazdem, co doprowadziło do uderzenia samochodem marki citroen w wyprzedający go motocykl - wylicza prokurator Piotr Wieczorkiewicz z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

Jednym z dowodów w sprawie jest nagranie z kamery zamontowanej na kasku motocyklisty.

- Wideorejestrator w sposób istotny przyczynił się do ustalenia stanu faktycznego - dodaje prokurator.

Z ustaleń postępowania wynika, że manewr wyprzedzania mniej więcej w podobnym czasie wykonał jeszcze jeden kierowca samochodu osobowego, który jechał przed citroenem i motocyklistą. Nie udało się jednak ustalić tożsamości kierowcy.

Co ciekawe, pierwszą decyzją prokuratury na podstawie opinii biegłego w tej sprawie było umorzenie. Dopiero kolejne wskazywały, że winę ponosi kierowca citroena. On jednak stanowczo zaprzecza, że spowodował wypadek. Grozi mu do 8 lat więzienia.

- Zgodnie z prawem kierowca jest obowiązany przy wyprzedzaniu zachować szczególną ostrożność, a przed wyprzedzaniem upewnić się w szczególności, czy ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wyprzedzania bez utrudnienia komukolwiek ruchu, a kierujący, jadący za nim, nie rozpoczął wyprzedzania. Szczególna ostrożność polega na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze w stopniu umożliwiającym szybkie reagowanie. - dodaje prokurator.

Proces odbędzie się przed sądem rejonowym w Grodzisku Wielkopolskim ze względu na ekonomikę procesową. Większość świadków pochodzi z tamtego rejonu.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Węgry w końcu na TAK, Szwecja wstąpi do NATO

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński