Sąd zapłaci za sąd

mp, 10 grudnia 2004 r.
4 tysiące złotych dostanie mieszkaniec Szczecina, który poskarżył się na bezczynność sądu.

To pierwszy w regionie wyrok, gdzie sąd przyznał pieniądze za przewlekłość postępowania.

Sprawę na opieszałość sądu wniósł mężczyzna, który od 1994 procesuje się z byłymi wspólnikami o rozliczenia w spółce cywilnej.

- W czterech przypadkach stwierdziliśmy, że faktycznie w sprawie nic się nie działo - mówi sędzia Katarzyna Tyczka-Rota z Sądu Apelacyjnego w Poznaniu.

Tak było na przykład między 1995 a 1997 r. i między 1998 a 1999 r.
Mężczyzna domagał się przyznania maksymalnego odszkodowania - 10 tysięcy złotych.

- Sąd uznał jednak, że właściwa będzie mniejsza kwota. Były bowiem przypadki, gdy sąd musiał robić długie przerwy ze względu na dużą ilość wniosków dowodowych składanych przez powoda - dodaje sędzia Tyczka-Rota. - To także wpłynęło na czas procesu.

Orzeczenie sądu apelacyjnego jest ostateczne.

Dwa tygodnie temu sąd apelacyjny orzekł w sprawie o uchylenie uchwał spółdzielni mieszkaniowej w Szczecinie. Skarżący się na bezczynność sądu nie domagał się jednak pieniędzy, a jedynie stwierdzenia faktu opieszałości.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie