Rolnik Roku: Kwiaty to ich rodzinna pasja

    Rolnik Roku: Kwiaty to ich rodzinna pasja

    Zdjęcie autora materiału

    Głos Szczeciński

    Rolnik Roku: Kwiaty to ich rodzinna pasja
    Ogrodnictwo Makarewicz ze Stargardu to rodzinna firma zgłoszona do naszej zabawy, w której Czytelnicy wyłonią Rolnika Roku.
    Rolnik Roku: Kwiaty to ich rodzinna pasja
    Ogrodnictwo Władysławy i Adama Makerewiczów funkcjonuje od wielu lat przy ul. Piłsudskiego w Stargardzie. To działalność rodzinna, prowadzona już przez trzecie pokolenie. Poza dużym wyborem sadzonek kwiatów, oferuje także byliny, które można kupić od wczesnej wiosny do późnej jesieni.

    Przy ogrodnictwie działa sklep, w którym można zaopatrzyć się w nawozy, doniczki i inne akcesoria ogrodnicze. - Wiosną zapraszamy po bratki, jesienią po chryzantemy, w międzyczasie mamy w sprzedaży kwiaty balkonowe i rabatowe - mówi Adam Makarewicz, właściciel Ogrodnictwa Makarewicz w Stargardzie.

    - Każdego roku wprowadzamy nowe odmiany kwiatów. Rodzinne ogrodnictwo Makarewiczów ma swój początek w latach 50. Jan i Stefania, dziadkowie obecnych właścicieli po kilku latach wędrówki osiedli wraz z najmłodszym synem w Stargardzie.

    Uprawiali wtedy warzywa gruntowe i rozsady.
    - Smak pomidorów z tamtych lat pamiętam do dziś - wspomina pan Adam. - Te dzisiejsze może i ładniej od nich wyglądają. Ale smak już nie jest ten.

    W latach 60. gospodarstwo przejął ich syn Czesław z żoną Henryką. Dalej uprawiali warzywa, ale już pod tunelami foliowymi. Jednak na większą skalę zaczęli uprawiać roślin ozdobne.

    Początkowo była to begonia bulwiasta, później asortyment rozszerzono o nagietki, petunię, aksamitkę, chryzantemy. Nasiona czy sadzonki pochodziły z własnej reprodukcji. Zaczęli też sprowadzać nasiona kwiatów mniej znanych, ale bardziej doskonałych w swym kształtach i kolorach.

    - Z żoną dostaliśmy swoją szansę w latach 80. - przyznaje Adam Makarewicz. - Jesteśmy trzecim pokoleniem, które przejęło interes ogrodniczy. Początkowo szliśmy drogą wskazaną przez rodziców.

    Mając rozeznanie w tym jak wyglądają i pracują zachodnioeuropejskie ogrodnictwa o podobnej powierzchni, postawiliśmy na kwiaty sezonowe. Przebudowaliśmy infrastrukturę. Postawiliśmy nowe obiekty, stare zmodernizowaliśmy. Kupiliśmy nowe maszyny. Nie bez znaczenia było wsparcie, jakie otrzymaliśmy w ramach funduszy przedakcesyjnych SAPARD.

    Uprawy oparliśmy na sadzonkach kupionych w uznanych firmach hodowlanych w Niemczech i Holandii. Zależy nam na innowacyjności i dobrej jakości naszych roślin. W 2009 roku stargardzka, rodzinna firma ogrodnicza otrzymała honorową odznakę "Zasłużony dla Rolnictwa’’, którą przyznał Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

    Czytaj treści premium w Głosie Szczecińskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    GS24 poleca:

    Wideo