Radny Matecki wyszedł ze szpitala, ale wciąż ma kornawirusa

Szymon Wasilewski
Szymon Wasilewski
youtube.com
Radny Dariusz Matecki wciąż jest nosicielem koronawirusa, ale po dwóch tygodniach opuścił szpital. Opowiada, jak wyglądało leczenie.

- Byliśmy na spotkaniu towarzyskim, po ponad tygodniu okazało się, że wszystkie osoby, które brały wnim udział mają koronawirusa. Okazuje się, że wystarczy zwykła rozmowa z osobą, która jest zarażona, aby samemu się zarazić. Dlatego wszelkie apele, aby zostać w domu trzeba wziąć sobie do serca - relacjonuje Dariusz Matecki.

Radny wspomniał też o 37-letnim kierowcy Ministerstwa Sprawiedliwości, który zmarł z powodu infekcji. - Nie miał on żadnych innych obciążeń chorobowych. Po kilkunastu dniach ten wirus po prostu go wykończył. Tak samo jak ja, przez tydzień siedział z gorączką w domu. Trafił do szpitala za późno. Gdybym trafił do szpitala dzień, dwa później, to samo mogło spotkać mnie. Nie można wmawiać sobie, że skoro jestem młody, zdrowy, to mam gwarancję, że łagodnie przejdę chorobę - ostrzega.

ZOBACZ TEŻ:

Objawami Mateckiego na początku choroby były: zmęczenie, silny ból głowy i mięśni, drgawki. Sanepid polecił radnemu, aby skontaktował się z lekarzem pierwszego kontaktu. Ten przepisał Mateckiemu leki na grypę. To był wczesny okres epidemii w Polsce (Matecki był siódmym zdiagnozowanym pacjentem w regionie), wówczas zazwyczaj jeszcze nie testowano osób, które nie były w ostatnim czasie za granicą, lub nie wiedziały, że miały kontakt z osobą zakażoną. Radny dowiedział się o tym, że miał taki kontakt po tygodniu, kiedy okazało się że zainfekowany jest Michał Woś, minister środowiska.

- Wtedy byłem pewien, że ja też mam koronawirusa, byłem mocno przestraszony. Od tygodnia leżałem z wysoką gorączką - opowiada.

Wówczas trafił do szpitala zakaźnego w Szczecinie, gdzie potwierdzono jego obawy. Leczenie na Arkońskiej szybko przyniosło skutek, już po dwóch dniach Matecki czuł się znacznie lepiej. - Moje wyniki były coraz lepsze, zacząłem w szpitalu pisać pracę zaliczeniową, ale organizm był ciągle osłabiony - relacjonuje. W tej chwili Matecki przebywa na dwutygodniowej kwarantannie domowej, ponieważ wciąż jest nosicielem wirusa. Jego stan pozwala na odbywanie izolacji domowej.

[promo]2657;1;KORONAWIRUS W SZCZECINIE I REGIONIE:[/promo]

Radny zapowiedział też, że wystąpi na ścieżkę prawną przeciwko radnemu Koalicji Obywatelskiej, który sugerował iż Matecki mając już symptomy koronawirusa uczestniczył w obradach komisji Rady Miasta. Matecki zaprzeczył, aby wychodził gdziekolwiek, gdy cierpiał na objawy grypopodobne, które ostatecznie okazały się chorobą COVID-19.

Matecki skomentował również wpisy, jakie miał czytać na grupach, których członkowie nie zgadzają się z poglądami radnego. - W Szczecinie prawdopodobnie środowiska LGBT zaczęły malować na płotach hasła "Matecki, i kto teraz zaraża?". Wszędzie w medach podają, że byłem organizatorem akcji odkażania szczecińskich ulic po osobach LGBT. Nie po osobach, a po ideologii, a organizatorem była Młodzież Wszechpolska - wyjaśnia Matecki dodając, że "ideologia LGBT powinna zostać usunięta z życia publicznego i szkół".

Radny podzielił się swoimi doświadczeniami w nagraniu opublikowanym na stronie www.prawicowyinternet.pl

Poczytaj, pooglądaj, dowiedz się więcej

ZOBACZ TEŻ:

ZOBACZ TEŻ:


  • Podejrzewasz, że masz koronawiursa?

  • Ilu jest zakażonych?

  • Zobacz koniecznie:

warto wiedzieć:


Bądź na bieżąco i obserwuj:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie