Programy ochrony zwierząt. Będzie więcej schronisk

    Programy ochrony zwierząt. Będzie więcej schronisk

    Anna Folkman

    Głos Szczeciński

    Aktualizacja:

    Głos Szczeciński

    Wolontariusze z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

    Wolontariusze z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. ©Andrzej Szkocki

    Do końca marca gminy muszą przedstawić swoje programy ochrony zwierząt. Niektóre już sygnalizują, że będzie z tym problem finansowy.
    Wolontariusze z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

    Wolontariusze z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. ©Andrzej Szkocki

    Większe kary za znęcanie się nad zwierzętami, konkretna długość łańcuchów i obowiązkowy czas, kiedy pies musi zostać z niego spuszczony. To tylko niektóre zapisy znowelizowanej ustawy dotyczącej ochrony zwierząt, która weszła w życie w tym roku.

    Nakłada ona także większą odpowiedzialność na samorządy. Mają budować schroniska, sterylizować i wyłapywać bezdomne czworonogi, organizować adopcje, znakować.

    W Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego w Szczecinie z twórcami znowelizowanej ustawy, inspektorami weterynarii, członkami organizacji pro zwierzęcych, spotkali się przedstawiciele samorządów z naszego regionu.

    - Dziś niektóre gminy, by zapobiegać bezdomności zwierząt wynajmują hycla. To pieniądze wyrzucone w błoto. Zwierzęta bardzo często zamiast do schroniska a później do adopcji, są wypuszczane na pola - mówi poseł na Sejm Paweł Suski, główny autor zapisów ustawy o ochronie zwierząt. - Dla hycla liczy się tylko zysk. Zwierzęta znów się błąkają i trwonione są publiczne pieniądze. Nowa ustawa ma to zmienić.
    W Polsce jest ok. 2,5 tys. gmin. W 2007 roku wydały one na opiekę nad zwierzętami ok. 55 mln zł, w 2011 było to zapewne ok. 100 mln zł. Widać, że zaangażowanie wzrasta, ale to wciąż bardzo mało.

    - Szacunkowo w naszym kraju żyje o około 3mln psów i kotów za dużo - zauważa Katarzyna Śliwa-Łobacz z fundacji Mondo Cane działającej na rzecz zwierząt. - Muszą powstawać schroniska, w których będzie się można nimi opiekować. Dziś schroniska są przepełnione, są jak mordownie, śmiertelność w nich dochodzi do 70 proc.

    - Mamy mały budżet - mówi wójt Gminy Kozielice, Edward Kiciński. - Takie gminy jak moja nie mogą sobie pozwolić na wydawanie pieniędzy na schroniska. Nie mogłyby sobie pozwolić na to nawet jeśli połączyłyby siły. Nie mamy przedszkoli a mamy budować schroniska dla zwierząt? Państwo ustanawiając takie prawo, powinno dać na to pieniądze i wyznaczyć organizacje, które będą się tym zajmować, a nie całą odpowiedzialność zrzucać na samorządy.

    Wzorem dla innych gmin ma być schronisko w Szczecinku. Schronisko ma 8,300 metrów kw. Kosztowało ponad 4 mln zł. W 2011 roku na jego utrzymanie wydano ok. 700 tys. zł.

    - Niektóre gminy wysłały nam do zaopiniowania projekty, w których przeznaczają kilka tysięcy złotych rocznie na program ochrony zwierząt. Szok! - mówi Aleksandra Fila z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. - Samorządy muszą zrozumieć, że to co zrobimy dziś, kiedyś nam zaowocuje. Zapewniamy, że będziemy pilnować przestrzegania ustawy. Będziemy mierzyć łańcuchy, pytać sąsiadów, jak długo pies nie był wyprowadzany i rozliczać z obowiązków gminy.

    Czytaj treści premium w Głosie Szczecińskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Polub nas na Facebooku

    Galerie zdjęć

    Najnowsze wideo

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GS24 poleca:

    NAUCZYCIEL NA MEDAL Głosuj na najlepszych nauczycieli i szkoły

    NAUCZYCIEL NA MEDAL Głosuj na najlepszych nauczycieli i szkoły

    Nasze Dobre z Pomorza 2018 | Głosowanie zakończone

    Nasze Dobre z Pomorza 2018 | Głosowanie zakończone

    SPORTOWIEC ROKU | Zgłoś najlepszego sportowca!

    SPORTOWIEC ROKU | Zgłoś najlepszego sportowca!