Postraszyli mistrza

prz, 18 kwietnia 2005 r.
Do 88 minuty Pogoń prowadziła z mistrzem Polski 1:0. Trzy punkty odebrał szczecinianom "Kat Pogoni" Tomasz Frankowski.

Supersnajper Wisły strzelił już portowcom w ekstraklasie 9 goli.
Pogoń zagrała mądrze taktycznie, w czym zasługa trenera Bohumila Panika.

Rozszyfrował on tajną broń swojego rodaka i przyjaciela Wernera Liczki. Rację miał właściciel Pogoni Antoni Ptak, który nie ugiął się pod żądaniami dymisji szkoleniowca. Panik pokazał, że warto było być cierpliwym.

W Krakowie bardzo dobrze spisała się cała drużyna. Wreszcie odblokował się Claudio Milar. Urugwajczyk zdobył gola dla Pogoni.

Kapitalnie w bramce spisywał się Boris Pesković, a w obronie Grzegorz Matlak i Julcimar.

Pogoń i Wisła kończyły mecz w dziesiątkę. Z boiska usunięci zostali Radek Divecky (Pogoń) i Mauro Cantoro (Wisła).

Więcej w papierowym wydaniu "Głosu".

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie